Małżeństwo z Nowego Jorku wspomina pokojowy apel z 25 kwietnia w Chinach (wideo)

NOWY JORK – Prawie 20 lat temu, 25 kwietnia 1999 roku, ponad 10 000 wyznawców duchowej dyscypliny Falun Gong zgromadziło się na ulicach Pekinu, aby pokojowo apelować o prawo do praktykowania bez prześladowań ich wiary.

Tego dnia chodniki w pobliżu kompleksu budynków kierownictwa Komunistycznej Partii Chin były zapełnione spokojnymi, pokojowo nastawionymi medytującymi osobami, nierozumiejącymi, dlaczego policja rozpoczęła aresztowania ich przyjaciół.

Praktykujący duchową dyscyplinę Falun Gong, znaną również jako Falun Dafa, maszerują w paradzie we Flushing, Nowy Jork, 22.04.2018 r. (Larry Dai / The Epoch Times)

Praktykujący duchową dyscyplinę Falun Gong, znaną również jako Falun Dafa, maszerują w paradzie we Flushing, Nowy Jork, 22.04.2018 r. (Larry Dai / The Epoch Times)

You Zhaohe, lat 65, i jego żona Wang Lurui, lat 61, byli wśród tych wielu, którzy w odruchu solidarności stali w pobliżu kompleksu budynków kilka dni po tym, jak policja aresztowała i biła dziesiątki praktykujących w mieście Tiencin, o dwie godziny jazdy od Pekinu. Praktykujący w Tiencinie spokojnie apelowali tam do wydawcy czasopisma, które zamieściło artykuł szkalujący praktykę.

Wang Lurui (po lewej) i jej mąż You Zhaohe w Nowym Jorku (NTD TV / The Epoch Times)

Wang Lurui (po lewej) i jej mąż You Zhaohe w Nowym Jorku (NTD TV / The Epoch Times)

Falun Gong, nazywane również Falun Dafa, jest tradycyjną chińską duchową dyscypliną opartą na zasadach prawdy, życzliwości i cierpliwości.

Małżeństwo You i Wang oraz inni uczestniczący w apelu zachowywali się spokojnie, bez wznoszenia jakichkolwiek okrzyków. Jak wspomina para, niektórzy stali, inni usiedli, czytając „Zhuan Falun”, podstawowy tekst Falun Gong, a jeszcze inni medytowali.

Chcieliśmy, żeby ludzie się dowiedzieli, że osoby aresztowane w Tiencinie są niewinnymi ludźmi. Chcieliśmy, aby społeczeństwo poznało prawdę i to, jakimi ludźmi jesteśmy

— You Zhaohe, praktykujący Falun Gong

„Ujrzenie tam tak wielu praktykujących było dla mnie wielkim przeżyciem” – powiedziała Wang Lurui. „Wszyscy oni są dobrymi ludźmi, toteż patrzenie, jak powstają w obliczu takiej niesprawiedliwości, było bardzo poruszające”.

Grupa miała trzy proste prośby do urzędników: uwolnienie niewinnie aresztowanych w Tiencinie praktykujących Falun Gong, pozwolenie na swobodę praktykowania Falun Gong, bez zakłóceń ze strony państwa, oraz pozwolenie na publikację książek Falun Gong.

„Nie wiedzieliśmy, jak długo powinniśmy tak stać, lecz wiedzieliśmy, że nie robimy niczego złego” – powiedziała Wang Lurui.

Jednakże zgromadzenie w Pekinie z 25 kwietnia nie przyniosło korzystnych rezultatów, a w drugiej połowie lipca ówczesny lider Komunistycznej Partii Chin Jiang Zemin rozpoczął na wielką skalę prześladowania Falun Gong, które trwają do dzisiaj.

Dwie dekady determinacji

Zespół bębniarek złożony z praktykujących Falun Gong maszeruje podczas parady we Flushing 22.04.2018 r., aby upamiętnić 19. rocznicę pokojowego apelu, który 25.04.1999 r. miał miejsce w Pekinie, w Chinach. Wzięło w nim wówczas udział 10 000 praktykujących Falun Gong (Larry Dai / The Epoch Times)

Zespół bębniarek złożony z praktykujących Falun Gong maszeruje podczas parady we Flushing 22.04.2018 r., aby upamiętnić 19. rocznicę pokojowego apelu, który 25.04.1999 r. miał miejsce w Pekinie, w Chinach. Wzięło w nim wówczas udział 10 000 praktykujących Falun Gong (Larry Dai / The Epoch Times)

Prawie dwie dekady później, 22 kwietnia, chodniki Queens w Nowym Jorku zapełniły się przechodniami, którzy zatrzymywali się, aby obejrzeć i nagrać barwny pochód maszerującej orkiestry, skrupulatnie zaprojektowanych platform, trup tanecznych, tętniącego życiem smoka oraz roześmianych kobiet grających na chińskich bębenkach. Około 1000 praktykujących Falun Gong z Nowego Jorku i okolic paradowało ulicami Queens, aby uczcić 19. rocznicę pamiętnego dnia z 1999 roku.

Orkiestra marszowa Tian Guo podczas parady we Flushing, Nowy Jork, 22.04.2018 r. (Larry Dai / The Epoch Times)

Orkiestra marszowa Tian Guo podczas parady we Flushing, Nowy Jork, 22.04.2018 r. (Larry Dai / The Epoch Times)

Dla małżeństwa Wang i You rocznica ta ma osobiste znaczenie.

Wang Lurui po raz pierwszy zetknęła się z Falun Gong lata temu, w 1996 roku, gdy cierpiała na wiele chorób, wliczając w nie olbrzymiego naczyniaka (odsłonięte naczynia krwionośne), który był trudny do leczenia.

„Po rozpoczęciu praktyki już w ciągu kilku miesięcy zmieniłam się całkowicie fizycznie i duchowo. Wtedy dowiedziałam się, jak to jest nie mieć w ogóle żadnej choroby i odczuwać lekkość swojego ciała” – powiedziała Wang, która pracowała jako urzędniczka państwowa, gdy rozpoczęła praktykę.

Kiedy You Zhaohe, mąż Wang, profesor filozofii na Chińskim Uniwersytecie Nauk Politycznych i Prawa, dostrzegł zmiany, jakie się w niej dokonywały, sam również rozpoczął praktykowanie.

25 kwietnia 1999 roku oboje pojechali do Pekinu. „Chcieliśmy, żeby ludzie się dowiedzieli, że osoby aresztowane w Tiencinie są niewinnymi ludźmi” – powiedział You Zhaohe. „Chcieliśmy, aby społeczeństwo poznało prawdę i to, jakimi ludźmi jesteśmy”.

Praktykujący Falun Gong zebrali się w pobliżu Zhongnanhai, aby pokojowo apelować o wolność wyznania, 25.04.1999 r. (Dzięki uprzejmości Minghui.org)

Praktykujący Falun Gong zebrali się w pobliżu Zhongnanhai, aby pokojowo apelować o wolność wyznania, 25.04.1999 r. (Dzięki uprzejmości Minghui.org)

Wang Lurui wspomina wymowne spotkanie z jednym z wielu policjantów na ulicy Fuyou, gdzie mieściło się Centralne Biuro Apelacyjne Chin. Było to tuż obok Zhongnanhai, siedziby chińskiego reżimu komunistycznego i dzielnic zamieszkałych przez kierownictwo partii.

Powiedziała, że atmosfera zmieniła się, kiedy policja zobaczyła, jak zachowują się praktykujący.

„Policjanci stojący naprzeciw nas początkowo byli nerwowi, lecz po chwili się rozluźnili, widząc, jak jesteśmy spokojni” – powiedziała Wang. „Jeden z nich, który stał w pobliżu mnie, powiedział, że jest z Pekinu i mimo wielu lat nigdy nie widział grupy ludzi tak spokojnej, jak ta wówczas tam zgromadzona”.

„Każde z nich spędziło około roku w obozach pracy, gdzie strażnicy bili ich i torturowali, aby wymóc na nich wyrzeczenie się wiary”.

W miarę jak mijał dzień, przedstawicielom praktykujących Falun Gong udało się porozmawiać z urzędnikami. Praktykujący wierzyli, że rozmowa będzie sukcesem i do godziny 22 wszyscy się spokojnie rozeszli.

Jednakże kilka miesiący później, gdy rozpoczęły się brutalne prześladowania, Wang i You zostali aresztowani. Byli torturowani przy co najmniej 10 różnych okazjach. Każde z nich spędziło około roku w obozach pracy, gdzie strażnicy bili ich i torturowali, aby wymóc na nich wyrzeczenie się wiary.

Nawet kiedy Wang Lurui nie przebywała w areszcie śledczym, była poddawana stałej obserwacji „na ekstremalnym poziomie” od rana do nocy. Czasami presja na Wang i You była tak wielka, że ich siła woli była bliska załamania.

„Mówienie, że się nie baliśmy, jest niemożliwym wyznaniem” – powiedziała Wang. „Pewnego razu byłam ścigana ulicami i musiałam ich prześcignąć. Nie potrafię wam opowiedzieć, jak to było, ale napięcie było bardzo wielkie”.

W trakcie tego burzliwego okresu córka pary Teresa You, zapytała ich: „Dlaczego by nie wyjechać do Ameryki?”.

Rodzina zadecydowała pójść za pomysłem córki i potajemnie przygotowywała się do wyjazdu. 21 kwietnia 2015 roku zostali ponownie aresztowani i byli przetrzymywani w areszcie przez miesiąc. Powiedziano im, aby nie opuszczali Pekinu. Jednakże 29 marca 2016 roku udało im się uciec.

Po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych musiało minąć trochę czasu, nim rodzina pozbyła się strachu. „Byliśmy niespokojni przez długi czas” – powiedziała Wang Lurui.

Praktykujący Falun Gong wzywają do aresztowania byłego chińskiego dyktatora Jiang Zemina – głównego inicjatora trwających już 19 lat prześladowań Falun Gong w Chinach – podczas marszu we Flushing, Nowy Jork, 22.04.2018 r. (Larry Dai / The Epoch Times)

Praktykujący Falun Gong wzywają do aresztowania byłego chińskiego dyktatora Jiang Zemina – głównego inicjatora trwających już 19 lat prześladowań Falun Gong w Chinach – podczas marszu we Flushing, Nowy Jork, 22.04.2018 r. (Larry Dai / The Epoch Times)

Teraz czują wdzięczność, że są w wolnym środowisku, gdzie mogą opowiedzieć ludziom o tym, jak Falun Gong zmieniło ich życie, oraz o prześladowaniach wciąż mających miejsce w Chinach. W dalszym ciągu są dzisiaj tak oddani sprawie, jak byli tego decydującego dnia, w kwietniu 1999 roku.

Kiedy małżeństwo Wang i You maszerowało ulicą 22 kwietnia, wraz z setkami innych praktykujących Falun Gong, ich twarze promieniały, wyrażając nadzieję i niezachwianą determinację.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2018-04-24, link do artykułu: https://www.theepochtimes.com/new-york-couple-remembers-peaceful-april-25-appeal-in-china_2502452.html

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję