Bombogeneza w USA aligatorom niestraszna. Na niespodziewane mrozy odpowiadają brumacją

Aligatory stosują taktykę zamarzania pod taflą lodu. Potrafią wytrzymać w takiej pozycji kilka dni (dzięki uprzejmości Shallotte River Swamp Park)

Aligatory stosują taktykę zamarzania pod taflą lodu. Potrafią wytrzymać w takiej pozycji kilka dni (dzięki uprzejmości Shallotte River Swamp Park)

Aligatory w Karolinie Północnej potrafiły znaleźć sposób na przetrwanie wyjątkowo niskich temperatur spowodowanych bombogenezą w Stanach Zjednoczonych. Dzięki brumacji, czyli innymi słowy hibernacji, są one w stanie wystawić pyski ponad lód, zachowując możliwość oddychania, gdy reszta ciała jest w stanie obniżonej temperatury i spowolnionego metabolizmu.

Zdjęcia zamarzniętych aligatorów z Karoliny Północnej zrobione w Shalotte River Swamp Park obiegły świat, gdy na początku nowego roku bombogeneza nawiedziła Stany Zjednoczone. Biedne zwierzęta wyglądają, jakby nie przetrwały ataku zimna i podzieliły los pewnych rekinów, które były znalezione martwe na wschodnim wybrzerzu Stanów Zjednoczonych.

Jednak to, co wygląda na tragiczną śmierć w obliczu katastrofy naturalnej, jest jedynie skrzętnie ukrytą adaptacją do ekstremalnych warunków pogodowych. Jak się okazuje, aligatory są zdolne do brumacji, czyli gadziej hibernacji – są w stanie wtedy utrzymać obniżoną temperaturę ciała oraz spowalniają metabolizm. Szczęki wynurzają, aby móc oddychać.

– Jest to interesujące zachowanie, gdyż jest dokładnie odwrotne do tego, co robi większość krokodylowatych. Normalną odpowiedzią na zimno reszty krokodylowatych jest wyjście z wody i ponowne wygrzanie się na słońcu – powiedział James Perran Ross, emerytowany naukowiec specjalizujący się w ekologii i ochrony przyrody na Uniwersytecie Florydy.

Wygrzewanie się w tak zimny dzień nie byłoby dobrym pomysłem, gdyż powietrze jest zimniejsze od wody. Dlatego te zimnokrwiste gady stosują taktykę zamarzania pod taflą lodu. Aligatory w tej pozycji potrafią wytrzymać kilka dni. – W tym stanie są wciąż żywe, wciąż się ruszają, ale są bardzo apatyczne – powiedział George Howard, dyrektor Shallotte River Swamp Park w Karolinie Północnej, w której dostrzeżono to nietypowe zjawisko.

Na szczęście dwa dni później temperatura w parku Shallotte River Swamp się podniosła i zamarznięte tam aligatory zostały obudzone ze swojego krótkiego „zimowego snu”. – Są już wolne i wykonują swój radosny taniec – podzielił się George Howard.

Źródła: Live Science, Crazy Nauka, Newsweeek, HuffPost.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję