Rozdział dziewiąty: Komunistyczna pułapka ekonomiczna (część 1.)

„Jak diabeł komunizmu rządzi naszym światem”. Rozdział dziewiąty, część 1. (The Epoch Times)

„Jak diabeł komunizmu rządzi naszym światem”. Rozdział dziewiąty, część 1. (The Epoch Times)

Upiór komunizmu nie zniknął wraz z rozpadem partii komunistycznej w Europie Wschodniej

Na łamach polskiej edycji „The Epoch Times” będziemy publikować w częściach tłumaczenie nowej książki „Jak diabeł komunizmu rządzi naszym światem”, autorstwa tego samego zespołu redakcyjnego, który wydał „Dziewięć komentarzy na temat partii komunistycznej”.

Spis treści

Wstęp

1. Rozwinięte kraje zachodnie: Praktykowanie komunizmu pod inną nazwą

a. Wysokie podatki i szeroka opieka społeczna

b. Agresywny interwencjonizm gospodarczy w krajach zachodnich

c. Ekonomia socjalistyczna prowadzi do komunistycznego totalitaryzmu

2. Antyutopijny (dystopijny) socjalizm Komunistycznej Partii Chin

a. Chińska gospodarka: Brak rozluźnienia kontroli komunistycznej

b. Prawda kryjąca się za wzrostem gospodarczym Chin

c. Konsekwencje chińskiego modelu ekonomicznego

3. Spustoszenia dokonane przez socjalizm w rozwijającym się świecie

a. Socjalizm nadal ma wpływ na Europę Wschodnią

b. Ekonomia socjalistyczna zawiodła kraje rozwijające się

Przypisy

Wstęp

Ponad 150 lat temu Karol Marks opublikował Kapitał (niem. Das Kapital), w którym opowiada się za zniesieniem własności prywatnej i zastąpieniem jej przez własność publiczną. Sto lat później komunistyczna własność publiczna była wdrażana przez jedną trzecią narodów świata.

Po rozpadzie bloku sowieckiego po 1990 roku wiele krajów Europy Wschodniej przeszło „terapię szokową”, powracając do ekonomii rynkowej. Inne kraje, nierządzone przez partie komunistyczne, które mimo to przyjęły socjalistyczną nacjonalizację i przetrwały nędzę i ubóstwo własności publicznej, ostatecznie nie miały innego wyjścia, jak tylko wprowadzić reformy rynkowe.

Aby osiągnąć globalną dominację, upiór komunizmu rozpoczął ofensywę na całym świecie. Patrząc na kraje, które porzuciły komunizm lub socjalistyczny model gospodarczy, można by pomyśleć, że upiór nie osiągnął swoich celów. Ale rzeczywistość nie jest taka prosta. Komunistyczny upiór nie kieruje się schematami i ustalonymi zasadami. Zamiast tego jego metody i postaci nieustannie zmieniają się, aby dopasować się do sytuacji. Może porzucić lub skrytykować swoje wcześniejsze działania w imię większego celu, a nigdzie indziej nie jest to bardziej prawdziwe niż w sferze gospodarczej.

Po uważnej analizie naszego obecnego systemu gospodarczego i rzeczywistości stojącej za nim, nie ma innej opcji, niż odkryć, jak komunistyczny upiór rozprzestrzenił swoje macki na każdy zakątek. Kombinacja kierowania się pragnieniami i ślepy kult rządu, powoduje, że gospodarka praktycznie każdego kraju na ziemi odchodzi od zasad wolnego rynku. Narody tracą moralne fundamenty i skłaniają się w kierunku komunizmu. Nadszedł czas, by się ocknąć i zobaczyć, że taka jest rzeczywistość, i podjąć działania przeciwko temu.

1. Rozwinięte kraje zachodnie: Praktykowanie komunizmu pod inną nazwą

Manifeście komunistycznym (pierwotnie Manifest partii komunistycznej) Marks napisał, że teorię komunizmu można streścić jednym zdaniem: Zniesienie systemu prywatnej własności. Dla jednostek oznacza to „zniesienie burżuazyjnej indywidualności, niezależności burżuazyjnej i wolności burżuazyjnej”. Dla społeczeństwa oznacza to, że „proletariat wykorzysta swą polityczną wyższość, by stopniowo wyrwać cały kapitał od burżuazji, aby skoncentrować wszystkie instrumenty produkcji w rękach państwa, tj. proletariatu zorganizowanego jako klasa rządząca”[1].

Aby osiągnąć ten cel, komuniści w krajach komunistycznych stosowali przemoc i masowe mordy. Ale gdy krwawy komunizm stracił swój urok, wymyślono formy komunizmu bez przemocy. Te różnorodne warianty socjalizmu infiltrowały całość społeczeństwa w stopniu trudnym do zidentyfikowania.

Kraje zachodnie używają wielu programów gospodarczych, które wydają się nie mieć żadnego związku z socjalizmem ani pod względem nazwy, ani formy, ale odgrywają rolę ograniczania, osłabiania lub pozbawiania ludzi prawa do własności prywatnej. Inne programy osłabiają mechanizmy wolnej przedsiębiorczości, rozszerzają wpływy rządu i kierują społeczeństwem dalej w stronę socjalizmu. Metody te obejmują wysokie podatki, szeroką opiekę społeczną i agresywny interwencjonizm państwowy.

a. Wysokie podatki i szeroka opieka społeczna

Ważną cechą ekonomii komunistycznej lub socjalistycznej w krajach zachodnich jest bardzo rozwinięta opieka społeczna. Obecne programy pomocy społecznej sprawiają, że ludzie, którzy przybyli z krajów komunistycznych, czują się tak, jakby po prostu przenieśli się do innego państwa socjalistycznego.

Socjalizm pod przykrywką

Sam rząd nie generuje wartości dodanej. Jest to raczej jak strzyżenie wełny z owcy. Wszystkie świadczenia socjalne są ostatecznie opłacane z podatków ściąganych od ludzi lub tworząc większy dług publiczny. Wysoki poziom pomocy społecznej sam w sobie jest wariantem komunizmu, bez krwawej rewolucji praktykowanej przez partie komunistyczne.

Wysokie opodatkowanie to przymusowa nacjonalizacja prywatnych aktywów w celu masowej redystrybucji. Jest to jednocześnie ukryta droga do stopniowego wycofywania systemu prywatnej własności.

Ostateczny rezultat wysokiego opodatkowania jest taki sam jak własność publiczna i egalitaryzm narzucony przez reżimy komunistyczne, z tą różnicą, że nacjonalizacja ma miejsce przed lub po produkcji. W komunistycznych gospodarkach planowych produkcja jest bezpośrednio kontrolowana przez państwo. Na Zachodzie produkcja jest kontrolowana prywatnie, ale dochody są przekształcane w aktywa państwowe poprzez podatki i plany redystrybucji. Tak czy inaczej, jest to równoznaczne z kradzieżą i rabunkiem cudzego majątku. W krajach zachodnich, zamiast używać morderstw i przemocy, osiągnięto to legalnie dzięki demokracji i prawodawstwu.

Pewna pomoc rządowa jest zrozumiała, np. zabezpieczenie społeczne dla ofiar katastrof lub wypadków. Ale pozytywne aspekty świadczeń sprawiają, że jest to wygodne narzędzie oszustwa i staje się pretekstem do podniesienia podatków. Pod tym względem szeroka pomoc społeczna osiągnęła już takie same destrukcyjne konsekwencje dla ludzi, społeczeństwa i wartości moralnych jak komunistyczna ekonomia. Z natury komunistyczna ekonomia eksponuje mroczną stronę ludzkiej natury. Jest to podstawowa przyczyna, dla której upiór forsuje wdrażanie komunistycznych wartości ekonomicznych na całym świecie, czy to w wolnych społeczeństwach, czy w krajach bezpośrednio kontrolowanych przez reżimy komunistyczne.

Wysokie opodatkowanie

Opieka społeczna w rozwiniętych krajach zachodnich pochłania znaczną część dochodów fiskalnych z podatków pochodzących z prywatnych dóbr. Nie ma innego sposobu na utrzymanie tego poziomu rządowej hojności.

W Stanach Zjednoczonych ponad połowa wpływów z podatków jest wydawana na ubezpieczenia społeczne i opiekę medyczną. Ponad 80 procent tych pieniędzy pochodzi z podatków dochodowych od osób fizycznych i podatków z tytułu ubezpieczeń społecznych; 11 procent pochodzi z podatku od korporacji[2]. Wiele krajów zachodnich posuwa się nawet dalej niż Stany Zjednoczone, biorąc pod uwagę ich bardziej wszechstronne systemy opieki społecznej.

Według danych z 2016 roku opublikowanych przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), dotyczących trzydziestu pięciu gospodarek rynkowych, dwadzieścia siedem krajów miało stawkę podatku dochodowego wynoszącą ponad 30 procent. Kraje z dwoma najwyższymi podatkami dochodowymi, na poziomie 54 i 49,4 procent, były krajami europejskimi. Ponadto jedzenie lub zakupy w wielu częściach Europy wiążą się z podatkiem od wartości dodanej, wynoszącym w niektórych miejscach nawet 20 procent[3]. Podatki korporacyjne i inne podatki dodatkowo zwiększają ogólną stawkę.

Inne dane pokazały, że w 1900 roku tylko siedem z piętnastu krajów nałożyło podatek dochodowy, Włochy osiągnęły stawkę 10 procent. Australia, Japonia i Nowa Zelandia miały stawki podatku dochodowego w wysokości około 5 procent. Natomiast w 1950 roku średnia maksymalna stawka podatkowa w dwudziestu krajach wynosiła ponad 60 procent; dziś powoli spadła do około 40 procent[4].

Wysokie opodatkowanie obciąża nie tylko zamożnych; ubodzy są również karani na różne sposoby. Podczas gdy bogaci często mają różne prawne metody, aby uchronić się przed podatkami, świadczenia socjalne przyznane biednym znikną, gdy ich dochody wzrosną powyżej pewnego progu. Krótko mówiąc, ludzie są karani za cięższą pracę.

Wysokie świadczenia socjalne

W 1942 roku brytyjski ekonomista William Beveridge opowiedział się za państwem opiekuńczym, planem „wszechstronnym w odniesieniu do osób i potrzeb”. We współczesnym społeczeństwie system opieki społecznej został rozszerzony, aby objąć bezrobocie, opiekę medyczną, emerytury, wypadki przy pracy, warunki mieszkaniowe, edukację, opiekę nad dziećmi i tym podobne, znacznie wykraczając poza tradycyjne pojęcie zapomogi dla osób w poważnej potrzebie.

Raport Heritage Foundation wykazał, że w 2013 roku ponad sto milionów osób w Stanach Zjednoczonych, czyli około jednej trzeciej ludności, otrzymywało świadczenia socjalne (nie wliczając ubezpieczeń społecznych i opieki zdrowotnej) o wartości średnio 9000 USD na osobę[5]. Według statystyk zebranych przez rządową agencję odpowiedzialną za bezimienny spis ludności Stanów Zjednoczonych (U.S. Census Bureau), około 12,7 procent ludności żyło w ubóstwie w 2016 roku, ale ich warunki życia mogą wielu zaskoczyć.

Według sondaży rządowych 96 procent rodziców w ubogich rodzinach twierdziło, że ich dzieci nigdy nie były głodne. Prawie 50 procent ubogich rodzin mieszkało w domach jednorodzinnych, a 40 procent mieszkało w zabudowie szeregowej.Tylko 9 procent mieszkało w domach mobilnych. Osiemdziesiąt procent posiadało klimatyzację, a 40 procent szerokoekranowe telewizory LCD. Trzy czwarte ubogich rodzin miało samochody[6]. Rozmyślne klasyfikowanie dużej ilości ludzi w „ubogiej” populacji demograficznej stanowi wystarczającą wymówkę dla ekspansji pomocy socjalnej.

Pomoc socjalna zapewniana przez rząd USA jest poniżej średniej w porównaniu z członkami Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Większość ludzi żyjących w krajach skandynawskich i innych krajach zachodnioeuropejskich ma znacznie większy socjal niż Amerykanie. Na przykład w Danii nawet najbogatsi obywatele korzystają z sieci bezpieczeństwa socjalnego od kołyski po grób, obejmującej bezpłatną opiekę medyczną, edukację uniwersytecką i inne hojne świadczenia.

Przed kryzysem gospodarczym Grecy dostawali w roku czternaście pensji i emerytury w wysokości ponad 90 procent ich wynagrodzenia już w wieku 61 lat. Szwedzi mają prawo do 550 dni nieprzerwanego zwolnienia lekarskiego i innych świadczeń.

Ekspansja świadczeń socjalnych z tradycyjnej roli wyjątkowej organizacji zapomogowej na stałe świadczenia dla całej ludności jest w rzeczywistości częścią planu upiora, aby narzucić komunistyczną gospodarkę.

Korzyści społeczne: Szerzenie korupcji i nasilanie sprzeczności między bogatymi i biednymi

Z ekonomicznego punktu widzenia istotą świadczeń socjalnych jest zabieranie pieniędzy jednym ludziom i przekazywanie ich drugim. Jednak to rząd jest odpowiedzialny za dystrybucję majątku, tym samym zmniejszając wagę mądrości, którą trzeba włożyć, aby coś zyskać. Utrata tej moralnej zasady jest szczególnie widoczna w północnej Europie.

Szwedzki uczony Nima Sanandaji wyeksponował tę kwestię, wykorzystując dane z World Value Survey – światowego projektu badawczego. We wczesnych latach 80. 82 procent Szwedów i 80 procent Norwegów zgodziło się ze stwierdzeniem, że „nieprawidłowo jest otrzymywać świadczenia rządowe, na które się nie zasługuje”. Jednak w ankietach przeprowadzonych odpowiednio w Norwegii i Szwecji w 2005 i 2008 roku już tylko 56 procent Norwegów i 61 procent Szwedów zgodziło się z tym stwierdzeniem[7].

W hojnym systemie opieki społecznej ci, którzy ciężko pracują, otrzymują mniej zwrotów, a ci, którzy są mniej pracowici, otrzymują nagrody. Z czasem to delikatnie zniekształca moralne tradycje, ponieważ ci, którzy wyrośli na wysokim rządowym zasiłku, zatracają pracowitość, niezależność, odpowiedzialność i sumienność swoich przodków. Przyjmują system za oczywistość, a nawet uważają, że opieka społeczna jest prawem człowieka. Wytworzyli nawyk polegania na rządzie, a nawet brali go jako zakładnika w celu utrzymania ciągłej pomocy.

Wartości społeczne zmieniły się prawie nieodwracalnie. Niczym w syndromie wolno gotującej się żaby* komuniści wykorzystują wysokie kwoty świadczeń socjalnych, co doprowadza do erozji i zniszczenia moralnej mądrości.

Wysokie świadczenia rządowe wypierają również rolę tradycyjnych organizacji charytatywnych, pozbawiając zarówno darczyńców możliwości wykonywania dobrych uczynków, jak i beneficjentów szansy, aby poczuć wdzięczność.

W tradycyjnym społeczeństwie dobroczynność była dokonywana według własnego wyboru, albo poprzez bezpośrednie pomaganie poszkodowanym, albo poprzez darowiznę na rzecz organizacji charytatywnych, takich jak np. kościoły. Byli wyraźnie określeni dawcy i biorcy, a możliwość otrzymania pomocy była przywilejem, a nie prawem. Odbiorcy czuli wdzięczność za dobroć darczyńców i byli zmotywowani do korzystania z organizacji charytatywnej w celu uzupełnienia własnych wysiłków na rzecz poprawy swojego losu. Ci, którzy otrzymali wsparcie, po tym jak ich los się odwrócił, chętnie pomagali, oddając przysługę tym, których teraz doświadczył los.

Francuski myśliciel Alexis de Tocqueville zauważył, że działalność charytatywna łączy w sobie zalety hojności i wdzięczności, które wzajemnie na siebie oddziaływają, aby poprawić społeczeństwo i wywierać pozytywny wpływ moralny. W międzyczasie relacje między darczyńcami i odbiorcami służyły łagodzeniu konfliktów i antagonizmów między bogatymi a biednymi, ponieważ dobroczynne zachowania jednostek łączyły członków różnych klas ekonomicznych[8].

Rozbuchany system nowoczesnych świadczeń socjalnych oddziela darczyńców i odbiorców przez biurokratyzację procesu dobroczynności. Dzisiejsi „darczyńcy” to podatnicy, którzy są zmuszeni zrezygnować ze swoich bogactw, zamiast dzielić się nimi dobrowolnie. Tymczasem odbiorcy pomocy nie mają kontaktu z dobroczyńcami i nie odczuwają wdzięczności za ich poświęcenie.

Tocqueville uważał, że opieka społeczna zaostrzyła konflikty między bogatymi a biednymi. Mając część majątku skonfiskowaną siłą, bogaci czują urazę w stosunku do klasy beneficjentów pomocy społecznej. Tocqueville powiedział, że biedni również będą nadal odczuwać niezadowolenie, ponieważ przyjmą poprawę swojej sytuacji ekonomicznej za oczywistość: „Jedna klasa wciąż patrzy na świat z lękiem i nienawiścią, podczas gdy druga widzi swoje nieszczęście z rozpaczą i urazą[9]”.

Rozbuchane świadczenia socjalne stają się także powodem zazdrości i konfliktów politycznych, których komunizm używa do niszczenia ludzkiej moralnej i społecznej harmonii. Zaobserwowano to w greckim kryzysie gospodarczym: Zamiast konfliktu między bogatymi a biednymi, walka miała miejsce pomiędzy klasą średnią a klasą wyższą. Według greckich urzędników cytowanych przez tygodnik brytyjski „The Economist” wśród tych ostatnich oszustwa podatkowe stały się „sportem narodowym”[10]. Jednocześnie aby nie rozzłościć swoich wyborców, rząd grecki bazował na zaciąganiu pożyczek, aby zrównoważyć malejące wpływy z podatków i utrzymać taki sam poziom socjalu, jaki występuje w innych krajach europejskich.

W następstwie kryzysu gospodarczego grecki rząd próbował ograniczyć świadczenia socjalne, ale spotkał się ze zdecydowanym oporem ze strony społeczeństwa. Ludzie skupili się na bogatych i zażądali nałożenia na nich jeszcze wyższych podatków, przyprawiając rządzących o ból głowy, któremu do chwili obecnej jeszcze nie zaradzono.

System opieki społecznej niweczy tradycyjną etykę pracy i sprawia, że ludzie czują się uprawnieni do tego, na co nie zapracowali. W miarę karania przedsiębiorczości cierpi cała gospodarka.

W 2010 roku praktyczne badanie autorstwa Martina Halli, Mario Lacknera i Friedricha G. Schneidera ukazało dane wskazujące, że długookresowa opieka społeczna zniechęca do ciężkiej pracy. Te rezultaty stają się widoczne dopiero po długim czasie. Ci trzej ekonomiści doszli do wniosku, że dynamika państwa opiekuńczego szkodzi zdrowiu narodowej podstawy ekonomicznej[11].

Kultura ubóstwa

W 2012 roku „The New York Times” opublikował artykuł zatytułowany „Czerpanie zysków z analfabetyzmu dziecka”, w którym opisał wpływ programów społecznych na rodziny o niskich dochodach, mieszkające wzdłuż gór Appalachów w Stanach Zjednoczonych.

Ten artykuł opisał, jak wiele zubożałych rodzin zdecydowało, aby ich dzieci zaprzestały chodzenia do szkoły w celu zakwalifikowania ich do pomocy społecznej.

„Matki i ojcowie obawiają się, że jeśli dzieci nauczą się czytać, będzie mniejsza szansa, że zakwalifikują się do otrzymania comiesięcznego czeku w ramach pomocy społecznej z powodu niepełnosprawności intelektualnej” – stwierdzono w artykule.

„Wiele osób żyjących na wzgórzach w barakowozach jest biednych i zdesperowanych, a miesięczna dopłata na każde dziecko w wysokości 698 USD z programu zapomogi z ubezpieczenia dużo daje – a te czeki bankowe są wysyłane, dopóki dziecko nie skończy 18 lat”[12].

Ten program pomocy rozpoczął się około 40 lat temu, aby pomóc rodzinom wychowującym dzieci niepełnosprawne fizycznie lub psychicznie. Do czasu gdy „New York Times” napisał na ten temat, ponad 55 procent kwalifikujących się dzieci zostało sklasyfikowanych jako osoby upośledzone umysłowo, ale nie miało żadnej określonej dolegliwości. W Stanach Zjednoczonych istnieje obecnie około 1,2 miliona dzieci „z problemami umysłowymi”, za opiekę których podatnicy płacą 9 miliardów dolarów rocznie[13].

Tutaj pomoc socjalna i wady ludzkiej natury potęgują się nawzajem w błędnym kole. Pomimo dobrych intencji zwolenników i tworzenia programów pomocy społecznej, pomoc ta pośrednio wspierała komunistyczne dążenie w celu doprowadzenia do upadku i zniszczenia ludzkości.

Ponad sto lat temu Tocqueville zauważył, że programy pomocy społecznej nie rozróżniają osób, ale biorą pod uwagę jedynie progi ubóstwa. Utrudnia to efektywne przyznawanie pomocy, ponieważ niemożliwe jest ustalenie, czy osoby kwalifikujące się rzeczywiście cierpią z powodu okoliczności, na które nie mają wpływu, czy też ich nieszczęście wynika z ich własnych wyborów[14].

Nadużycia społeczne nie blokują jedynie finansów publicznych; wpływają także na przyszłość dzieci, które dorastają w tym systemie. Badania przeprowadzone w 2009 roku wykazały, że dwie trzecie osób, które otrzymywały zasiłek w dzieciństwie, nadal otrzymywało go do wieku dorosłego i prawdopodobnie pozostaną na zasiłku przez resztę swojego życia[15].

W ramach strategii wyborczej termin „niepełnosprawność” jest nieustannie dopracowywany tak, aby obejmował stale powiększającą się część populacji w szeregach osób uprawnionych do opieki społecznej. Kryteria określające, kto jest uprawniony do opieki społecznej, tworzą atmosferę negatywnego wzmocnienia, które zachęca do nadużywania tych świadczeń. Wynikająca z tego regresja w moralności społeczeństwa i marazmie gospodarczym pomaga komunistycznemu upiorowi osiągać swoje cele.

Opieka społeczna to wyjątkowy środek pomocy osobom w prawdziwej potrzebie, skuteczny w takich okolicznościach jak wypadki przy pracy, epidemie, klęski żywiołowe itd. Nie powinna stać się domyślną formą egzystencji, ponieważ nie jest w stanie rozwiązać dylematu ubóstwa. Do 2014 roku, w ciągu ostatnich 50 lat, odkąd prezydent Lyndon B. Johnson rozpoczął wojnę z ubóstwem, amerykańscy podatnicy wydali 2,2 biliona dolarów na opłacenie opieki społecznej[16]. Jednak jak pokazują statystyki U.S. Census Bureau (pol. Amerykańskiego Departamentu Bezimiennego Spisu Ludności), stopa ubóstwa utrzymuje się na stałym poziomie przez ostatnie 40 lat[17].

Według amerykańskiego ekonomisty Williama Arthura Niskanena system opieki społecznej przyczynił się do powstania kultury ubóstwa, która z kolei przyczynia się do błędnego koła zależności od pomocy rządowej, pozamałżeńskich dzieci, przemocy, bezrobocia i aborcji. Jego analiza danych z całych Stanów Zjednoczonych z roku 1992 dostarczyła szacunkowych danych na temat skutków, jakich można oczekiwać ze wzrostu Pomocy dla Rodzin z Dziećmi na Utrzymaniu (ang. Aid to Families with Dependent Children, AFDC) o 1 procent średniego dochodu na mieszkańca: Liczba osób otrzymujących AFDC wzrosłaby o około 3 procent; liczba osób w ubóstwie zwiększyłaby się o około 0,8 procent; liczba urodzeń przez samotne matki zwiększyłaby się o około 2,1 procent; a liczba bezrobotnych dorosłych wzrosłaby o około 0,5 procent. Coraz powszechniejsze stałyby się także aborcje i przestępstwa z użyciem przemocy[18]. Ustalenia Niskanena sugerują, że bardzo rozwinięty system opieki społecznej sprzyja uzależnianiu od systemu i zniechęca do osobistej odpowiedzialności.

Dezintegracja rodzin jest głównym czynnikiem kultury ubóstwa. Badając historyczne i współczesne ubóstwo wśród czarnych, ekonomista Walter E. Williams odkrył, że 85 procent zubożałych czarnych dzieci jest wychowywanych przez ich nastoletnie samotne matki. System opieki społecznej promuje to zjawisko, ponieważ zachęca samotne matki do życia bez brania odpowiedzialności za swoje czyny. Mogą otrzymywać dotacje, dodatki mieszkaniowe, kartki żywnościowe (ang. food stamps) i tym podobne z pomocy rządowej. Opieka społeczna odegrała zasadniczą rolę w szerzeniu samotnego rodzicielstwa, powodując więcej ubóstwa[19].

Pomimo faktu, że w ostatnich dziesięcioleciach pomoc socjalna wzrosła, przepaść między bogatymi i biednymi stale rośnie: Średnia płaca, po uwzględnieniu inflacji, rośnie w ślimaczym tempie, a bogactwo płynie do najbogatszych. Pojawiła się klasa ubogich pracujących. Uzbrojona w te problemy społeczne lewica dąży do silniejszego rządu, wyższych podatków i większego socjalu, aby walczyć z ubóstwem, tym samym pogłębiając je jeszcze bardziej.

Program lewicy wykorzystuje pomoc społeczną w celu zdobycia wyborców

Lewicowi politycy często promują większą pomoc socjalną i wyższe podatki. Używając różnych haseł wyborczych, aby przekonać wyborców o ich szlachetnym zamiarze, przedstawiają siebie jako mających wyższą moralność, mimo iż ci politycy nie dostarczają środków na pomoc społeczną. Ich metoda polega jedynie na przejęciu bogactwa wyższych i średnich klas i rozprowadzeniu go wśród ubogich. Ponieważ system ukrywa związek między dawcą a biorcą, politycy mogą twierdzić, że odegrali kluczową rolę w tym procesie. Otrzymują oni wdzięczność odbiorców, jednocześnie zdobywając wyborców.

b. Agresywny interwencjonizm gospodarczy w krajach zachodnich

Interwencja państwa

Obecnie rządy w wolnym świecie praktykują intensywny interwencjonizm w swoich krajowych systemach gospodarczych. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy był program pomocy społecznej, rozwijany pod wpływem socjalizmu, który rozszerzył rolę państwa w dystrybucji bogactwa. Kolejnym impulsem do tego trendu był Wielki Kryzys w latach 30. XX wieku. Po kryzysie na społeczeństwo Zachodu duży wpływ miały teorie ekonomii keynesizmu, które opowiadają się za aktywną interwencją państwa i regulacją gospodarki za pomocą finansów.

W normalnym społeczeństwie rola rządu jest ograniczona. Tylko w wyjątkowych sytuacjach państwo powinno ingerować w gospodarkę, na przykład w czasie klęski żywiołowej lub innego kryzysu. Ale dzisiaj teoria keynesizmu opanowała świat. Rządy wszystkich krajów prześcigają się, by przejąć większą kontrolę nad swoimi gospodarkami.

Gdy rząd odgrywa aktywną rolę w gospodarce, każda jego decyzja ma dalekosiężny wpływ na rynek na zasadzie efektu domina lub kręgów na wodzie po wrzuceniu kamienia. Nowe programy i przepisy mogą tworzyć lub łamać całe gałęzie przemysłu, sprawiając, że wiele firm i inwestorów będzie uzależnionych od decyzji rządu. Państwo, które tradycyjnie tylko uchwalało i egzekwowało prawa, stało się teraz czołowym uczestnikiem na arenie gospodarczej. Podobnie jak sędzia włączający się do meczu piłkarskiego, państwo stało się odpowiedzialne za kontrolowanie i regulowanie kapitału w tym, co kiedyś było tylko gospodarką własności prywatnej, zastępując „niewidzialną rękę” swoją „widoczną ręką”.

Czynna kontrola finansowa połączona z systemem wysokiego poziomu opieki społecznej spowodowały, że wiele rządów mocno się zadłuża. Według danych OECD ponad połowa państw członkowskich ma dług publiczny zbliżający się do 100 procent PKB lub je przekraczający. Zadłużenie niektórych krajów przekroczyło 200 procent ich produkcji ekonomicznej[20]. Stało się to słabym punktem przyszłości ekonomicznej i społecznej wielu krajów.

Laureat Nagrody Nobla, ekonomista Ronald Coase napisał wiele artykułów naukowych na temat wpływu interwencji rządu. W swojej pracy Coase stwierdził, że interwencjonizm prawie zawsze przynosi negatywne wyniki. Uważa on, że kryzys interwencji osiągnął punkt „zmniejszania się minimalnych zysków”[21].

Mimo to rządy wszystkich krajów stały się bardziej aktywne w manipulowaniu gospodarką, wprowadzając ją coraz to bardziej i bardziej pod kontrolę państwa.

Konsekwencje i rzeczywistość interwencjonizmu

Istnieją co najmniej dwie poważne konsekwencje szeroko zakrojonej interwencji państwa. Po pierwsze, wpływ państwa rozszerza się pod względem jego roli i skali. Urzędnicy rządowi są coraz bardziej butni, jeśli chodzi o ich możliwości ingerencji w gospodarkę i przyczyniają się do tego, iż państwo odgrywa rolę zbawiciela. Po rozwiązaniu kryzysu rząd nadal chce zachować swoje rozszerzone uprawnienia i funkcje.

Po drugie, interwencjonizm tworzy większe uzależnienie od rządu. Gdy ludzie napotykają wyzwania lub gdy wolny rynek nie może zapewnić korzyści, których pragną, będą lobbować na rzecz większej interwencji państwa w celu zaspokojenia swoich żądań.

Wraz ze wzrostem siły państwa prywatna przedsiębiorczość słabnie, a wolny rynek ma mniej przestrzeni do funkcjonowania. Ludzie, którzy skorzystali i stali się zależni od polityków, coraz częściej będą się domagać, by rząd wziął na siebie odpowiedzialność za rozdzielanie majątku i uchwalanie prawa w celu jego egzekwowania.

Na Zachodzie istnieje silny nurt polityczny, który spycha społeczeństwo ku lewicy. Obejmuje to zwolenników pierwotnego lewicowego skrzydła, w tym socjalistów i komunistów, a także tych, którzy nie są tradycyjnie związani z lewicowym skrzydłem, ale zostali przez nich przejęci. Połączenie tych zróżnicowanych sił zachęca rząd do podjęcia większej ilości środków w celu interwencji w gospodarkę i zakłócania funkcjonowania prywatnych przedsiębiorstw. Ta erozja normalnej działalności gospodarczej wydaje się spowodowana różnymi ruchami społecznymi, ale w rzeczywistości to upiór komunizmu pociąga za sznurki.

Można zauważyć, że zachodnie rządy używają swojej racji stanu pod hasłem równości i innych politycznych wymówek w celu zwiększenia interwencji, a nawet uchwalają przepisy, które sprawią, że będzie to stały stan rzeczy. Nie ulega wątpliwości, że takie zachowanie pozbawia gospodarkę rynkową jej głównych arbitrów – wolnej woli narodu. Państwo w gruncie rzeczy rozszerza swoją władzę nad wolnym rynkiem, aby przekształcić go w gospodarkę nakazową. Długoterminowe konsekwencje sprawiają, że wszystkie aspekty gospodarki i popularne środki do życia zostaną poddane kontroli publicznej. Środki ekonomiczne zostaną wykorzystane do umocnienia władzy politycznej, zniewolenia społeczeństwa i jego obywateli.

Korzystając z polityki, która wydaje się na pozór nieszkodliwa, ale stopniowo przechyla strukturę ekonomiczną w stronę centralizmu, upiór stopniowo prowadzi ludzkość do pełnego komunizmu.

c. Ekonomia socjalistyczna prowadzi do komunistycznego totalitaryzmu

Wysokie podatki, wysokie świadczenia socjalne i powszechna interwencja państwa są przejawami socjalizmu w zachodnim systemie kapitalistycznym. Socjalizm ma więc tę samą zasadniczą naturę planowej ekonomii, ponieważ obie wykorzystują władzę państwa do manipulowania gospodarką. Podstawowym dogmatem wiary jest tutaj wszechwładza rządu, któremu wolno bawić się w Boga.

Obecnie sytuacja wygląda tak, że jedyna różnica między silnym interwencjonizmem państw zachodnich a planowymi gospodarkami krajów komunistycznych polega na tym, że w wolnych krajach prawo i niektóre podstawowe aspekty systemu kapitalistycznego chronią prawa człowieka przed całkowitą kontrolą rządu.

Friedrich Hayek, wybitny austriacki ekonomista i filozof, ostrzegał przed rządowo planowaną ekonomią i redystrybucją majątku, twierdząc, że nieuchronnie będą ingerować w rynek i doprowadzą do powstania totalitaryzmu, niezależnie od tego, czy system był demokratyczny, czy nie. Hayek uważał, że choć socjalizm praktykowany w Europie i Ameryce Północnej był inny niż własność publiczna i planowa ekonomia, to i tak osiągnie ten sam rezultat. Ludzie tracą wolność i środki do życia, z tym tylko, że wolniej i w bardziej pośredni sposób[22].

Jak wspomniano wcześniej w tej książce, Marks, Engels i Lenin postrzegali socjalizm jako obowiązkowy krok na drodze do komunizmu. Ruch pociągu w kierunku miejsca docelowego nie będzie zakłócony przez zatrzymanie się na stacjach po drodze. Podobnie upiór komunizmu jest siłą napędową kraju, który zmierza ku socjalizmowi. Gdy ludzkość porzuca tradycję, czy to w sferze gospodarczej, czy w innych dziedzinach, i akceptuje ideologię komunistyczną, to tempo rozwoju jest nieistotne. Wcześniej czy później cel zostanie osiągnięty.

Punktem docelowym tej drogi nie jest niebo na ziemi, lecz zniszczenie ludzkości. W rzeczywistości diabła nie interesuje, czy „niebo” będzie realizowane, czy nie, ponieważ jest to po prostu przynęta, by zwabić ludzi ku wiecznemu zatraceniu.

2. Antyutopijny (dystopijny) socjalizm Komunistycznej Partii Chin

Po doprowadzeniu Chin przez własność publiczną i planową gospodarkę do ubóstwa, KPCh została zmuszona do rozpoczęcia procesu „reform i otwarcia”, poprzez który wprowadziła do chińskiego społeczeństwa elementy wolnego rynku. Wielu ludzi uwierzyło, że partia stała się kapitalistyczna, ale jest to dalekie od prawdy.

a. Chińska gospodarka: Brak rozluźnienia kontroli komunistycznej

Z powodów praktycznych KPCh zliberalizowała niektóre aspekty chińskiej gospodarki, takie jak zezwolenie na prywatną przedsiębiorczość w dowolnej skali. Ale to nie znaczy, że komuniści poluzowali kleszcze nadzoru. Wręcz przeciwnie, reforma gospodarcza była strategią, której używali, aby kontynuować swoją władzę i oszukiwać świat.

Chiński model komunistyczny to potworne połączenie socjalizmu, statyzmu (nauka polityczna, która twierdzi że państwo powinno kontrolować politykę społeczną lub ekonomię albo obie naraz; etatyzm – przyp. redakcji) i ekonomii rynkowej. Chociaż istnieją prywatne przedsiębiorstwa, KPCh nigdy nie gwarantowała obywatelom żadnego fundamentalnego prawa do własności prywatnej. Wszystkie zasoby i grunty pozostają ostatecznie do dyspozycji partii. W tym samym czasie KPCh używa państwa do narzucenia surowych kontroli w sprawach gospodarczych. W dalszym ciągu realizuje planowanie państwowe na dużą skalę w zakresie tego, co należy uznać za gospodarkę władzy. Rynek jest jedynie środkiem wykorzystywanym przez państwo do stymulowania produkcji; nie jest prawdziwie niezależny i nie istnieją instytucje wspierające wolny rynek.

Duch prawa jest nieobecny i nie ma jasnego systemu praw własności. Kurs walutowy nie może się naturalnie dostosowywać. Przepływ dóbr w kraju i przez granicę jest ograniczony, a międzynarodowe firmy są ściśle kontrolowane. KPCh korzysta z dotacji rządowych i eksportowych ulg podatkowych, aby zwiększyć eksport w celu pokonania konkurentów w wyścigu cenowym. Zakłóca to normalny porządek światowego handlu.

W Chinach wszelka działalność gospodarcza ukierunkowana jest na zaspokojenie potrzeb politycznych. Swobody gospodarcze przedsiębiorstw i jednostek są podporządkowane kaprysom państwa i mogą zostać odwołane w dowolnym czasie. Właśnie z tych powodów Światowa Organizacja Handlu od dawna odmawia uznania Chin za gospodarkę rynkową.

Wiele zachodnich rządów żywiło naiwną nadzieję, że rozwój gospodarczy przyniesie Chinom polityczną liberalizację i demokrację. Zamiast tego publiczny kapitalizm Chin został użyty do wzmocnienia socjalistycznego organizmu, ożywienia przywództwa partii i kontynuowania podążania ścieżką zła.

Dysponując większymi środkami finansowymi, KPCh poddała ludzi bardziej brutalnym i wyrafinowanym formom represji. W lipcu 1999 roku reżim rozpoczął prześladowania Falun Gong, atakując setki milionów praktykujących. Ta wojna przeciwko uniwersalnym zasadom prawdziwości, współczucia i wytrwałości trwa do dziś. Od 2009 roku KPCh wydawała ponad 500 miliardów juanów (75 miliardów dolarów amerykańskich) rocznie, aby pokryć koszty „utrzymania stabilności”, czyli nadzorowania chińskiej populacji.

b. Prawda kryjąca się za wzrostem gospodarczym Chin

Ze względu na szybki wzrost PKB Chin w ciągu ostatnich 40 lat wielu uwierzyło w wyższość ekonomii socjalistycznej. Sprawiło to, że wielu ludzi Zachodu, w tym elity w kręgach politycznych i akademickich, a także ośrodki analityczne, zachwycają się skutecznością systemu totalitarnego. W rzeczywistości model ekonomiczny, który zbudowała KPCh, nie może być powielony. Z jednej strony przyczyny ich wzrostu gospodarczego świadczą o wewnętrznej niestabilności systemu socjalistycznego. Z drugiej strony model partii zapowiada obfitość wad stworzonych przez jej pozbawioną skrupułów ekonomię władzy.

Wzrost gospodarczy Chin w ciągu ostatnich 40 lat wynika w dużej mierze z następujących czynników: Po pierwsze, rozluźnienie gospodarki państwowej i zaniechanie centralnego planowania, a także rewitalizacja sektora prywatnego dały chińskiej gospodarce produktywny napęd. Chińczycy są pracowici i inteligentni, ale partia od dziesięcioleci utrudniała im przedsiębiorczy rozwój. Życzenie wyrwania się z ubóstwa ponownie pobudziło motywację do prowadzenia działalności gospodarczej i uwolniło ogromną potęgę ekonomiczną Chińczyków.

Drugim czynnikiem w erze reform był masowy napływ zachodniego kapitału i technologii do Chin. W gospodarce nakazowej rozległe obszary niewykorzystanej ziemi, siły roboczej i rynków w Chinach były jak złoto, którego ceny nie zostały jeszcze ustalone. Połączenie inwestycji kapitałowych i niezagospodarowanych zasobów spowodowało wybuch chińskiego wzrostu gospodarczego. Gdyby nie totalitarne rządy partii, proces ten powinien się rozpocząć dziesiątki lat wcześniej i w sposób o wiele bardziej kontrolowany i zrównoważony.

Skala zachodnich inwestycji w Chinach jest ogromna. Według opublikowanych danych bezpośrednie inwestycje amerykańskie w Chinach sięgnęły prawie 800 miliardów dolarów w latach 2000-2016[23]. Łączna wartość kapitału zagranicznego wpływającego do Chin od 1979 do 2015 roku wyniosła około 1,64 biliona dolarów[24].

Kraje zachodnie nadały nawet chińskiemu reżimowi preferencyjny status handlowy oraz szeroki dostęp do rynku. W maju 2000 roku rząd USA przyznał Chinom Stałe Stosunki Handlowe (ang. Permanent Normal Trade Relations, PNTR). 11 grudnia 2001 roku Chiny oficjalnie weszły do Światowej Organizacji Handlu (ang. World Trade Organization, WTO) i dołączyły do międzynarodowego rynku.

KPCh rozwinęła swoją ekonomiczną potęgę za pomocą nieetycznych modeli rozwoju. Należą do nich: wykorzystywanie taniej siły roboczej w nieakceptowalnych społecznie warunkach do pracy, włączając w to wykorzystywanie dzieci jako siły roboczej (sweatshop labor), skrajną eksploatację robotników i chłopów, brutalne burzenie mieszkań i przesiedlanie mieszkańców, i tym podobne. Bez względu na długofalowe skutki szybkiego wzrostu, KPCh zignorowała zniszczenie środowiska i inne zagrożenia, aby wycisnąć wszystko do ostatniej kropli zysku z ziemi, ludzi i zasobów.

Partia komunistyczna skorzystała z zachodniego kapitału, technologii, rynków, korzystnego statusu handlowego i tanich krajowych kosztów produkcji, aby ulokować ogromne sumy w rezerwach zagranicznych. Deficyt w handlu między Stanami Zjednoczonymi a Chinami wzrósł z około 80 miliardów USD w 2000 roku do ponad 375 miliardów USD w roku 2017.

Ostatecznie KPCh uchyliła zasady międzynarodowego handlu i w pełni wykorzystała dostępne możliwości, niezależnie od ich legalności. Przyjęła ogólnokrajową strategię plagiatowania własności intelektualnej, próbując wyprzedzić inne kraje w zakresie przemysłu i technologii. Jest to największy przypadek kradzieży na przestrzeni dziejów.

Raport Komisji ds. Kradzieży Amerykańskiej Własności Intelektualnej (ang. Commission on the Theft of American Intellectual Property) z 2017 roku stwierdził, że chińskie fałszywe towary, pirackie oprogramowanie i skradzione tajemnice handlowe powodują, że Stany Zjednoczone tracą od 225 do 600 miliardów dolarów rocznie, co nie uwzględnia strat kradzieży własności intelektualnej.

W raporcie napisano, że w ciągu ostatnich trzech lat utracono 1,2 biliona dolarów z powodu kradzieży własności intelektualnej, z której większość została skradziona przez Chiny[25][26]. Raport Biura Dyrektora Krajowej Służby Wywiadowczej stwierdza, że 90 procent cyberataków na firmy amerykańskie pochodzi od chińskiego rządu, co roku powoduje to około 400 miliardów dolarów strat gospodarczych[27].

Wzrost gospodarczy Chin napędzany był rozluźnieniem socjalistycznej ideologii, inwestycjami z rozwiniętych krajów zachodnich oraz niemoralnym postępowaniem biznesowym KPCh. W żaden sposób nie wskazuje to na wyższość socjalizmu ani na to, że partia rozwija się na normalnej ścieżce kapitalistycznej. Zachodni obserwatorzy czasami opisują pozbawiony skrupułów model ekonomiczny komunistycznych Chin jako „kapitalizm państwowy”. Chwali to niezasłużenie partię. Zgodnie z totalitarnymi rządami KPCh, gospodarka jest jedynie instrumentem politycznym. Gra pozorów ekonomii rynkowej jest maską, której KPCh używa, aby oszukać świat.

Aby być konkurencyjnym, model ekonomiczny KPCh wykorzystuje władzę państwową używając podstępnych sztuczek do wywołania szybkiego rozwoju gospodarczego. Zachęciło to inne kraje do podjęcia szerszej interwencji państwa. Kraje te popełniły poważny błąd, idealizując model partii jako sukces, ignorując jednocześnie ludzkie i moralne tragedie.

c. Konsekwencje chińskiego modelu ekonomicznego

Model gospodarczy KPCh doprowadził społeczeństwo do moralnego upadku, dokładnie tak, jak zakładał cel komunistycznego dążenia do zniszczenia ludzkości. Siła ekonomiczna partii idzie ręka w rękę z erozją moralności, która wciąga ludzi w bezdenne otchłanie rozpusty i ostatecznej zagłady.

Dzisiejsze Chiny są zalane fałszywymi towarami, trującym jedzeniem, pornografią, narkotykami i opanowane przez hazard i gangi. Korupcja i prostytucja stały się powodem do dumy, podczas gdy zaufanie społeczne praktycznie nie istnieje. Pogłębiającej się przepaści między bogatymi a biednymi towarzyszą walki społeczne i nadużycia sprawiedliwości. Obywatele przymykają oko na cierpienia swoich rodaków. W gospodarce władzy urzędnicy partyjni wykorzystują swój autorytet do gromadzenia majątku. Ogrom korupcji rośnie wraz z rangą stanowiska. Sprzeniewierzenie miliardów jest normalnym zjawiskiem. Nie ma innego rządu tak skorumpowanego lub moralnie zdegenerowanego jak chiński reżim komunistyczny.

W październiku 2011 roku świat był zszokowany śmiercią Yueyue, 2-letniej dziewczynki w prowincji Guangdong, która została potrącona przez ciężarówkę. Zamiast wysiąść, aby udzielić pomocy, kierowca cofnął ciężarówkę, by ponownie zmiażdżyć Yueyue i upewnić się, że ona nie żyje. W trakcie tej tragedii 18 osób przeszło, nie zatrzymując się, a Yueyue zmarła później w szpitalu. Międzynarodowe media zastanawiały się, czy Chiny zatraciły swoją duszę. Można zrozumieć, że ludzie niechętnie przychodzą z pomocą innym, gdy istnieje niebezpieczeństwo, na przykład podczas napadu z bronią w ręku, ale Yueyue nie stanowiła żadnego zagrożenia dla nikogo, gdy leżała umierająca pod kołami ciężarówki bezdusznego kierowcy. Chińskie społeczeństwo sięgnęło dna.

Wzrost gospodarczy bez moralności jest chaotyczny, krótkotrwały i katastrofalny. W nieludzkim systemie KPCh konflikty społeczne eskalują, a środowisko naturalne jest bliskie upadku. Konsekwencje moralnego rozpadu są fatalne. Chiny obwołały się silnym krajem, ale ich potęga jest iluzją. Ich powierzchowny dobrobyt, zbudowany na lekkomyślnej pogoni za bogactwem, jest skazany na upadek w połączeniu z kryzysem moralnym i konfliktami społecznymi.

Chiny nie mają dobrej przyszłości, jeśli nie zdołają wyrwać się z sideł diabła. Upiór komunizmu nie ma zamiaru realizować zdrowego i zrównoważonego wzrostu, ponieważ jego celem jest zniszczenie Chin.

3. Spustoszenia dokonane przez socjalizm w rozwijającym się świecie

a. Socjalizm nadal ma wpływ na Europę Wschodnią

W dzisiejszym świecie rozwinięte kraje zachodnie angażują się w ukryty socjalizm, a Komunistyczna Partia Chin narzuciła autorytarne socjalistyczne monstrum. W Europie Wschodniej komunizm nadal wpływa na cały ten region, ponieważ nie było pełnego rozrachunku zbrodni popełnionych przez byłe reżimy bloku sowieckiego.

W różnych aspektach polityki i ekonomii Europy Wschodniej można dostrzec posmak komunizmu. Przykładowo Rosja i Białoruś zachowują potężne przedsiębiorstwa państwowe, wysoką pomoc socjalną i agresywną politykę interwencyjną. W okresie przejściowym od komunizmu kraje Europy Wschodniej doświadczały kryzysów powolnego wzrostu gospodarczego i wysokiego bezrobocia. Wszystko to sprzyjało nawrotowi komunizmu i socjalizmu w nowych formach. Duch komunizmu nie został wygnany. Partie lewicowe odzyskały wigor, żywiąc się nostalgią ludzi za socjalistyczną przeszłością[28].

b. Ekonomia socjalistyczna zawiodła kraje rozwijające się

W latach 60. w krajach rozwijających się Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej wiele nowych niepodległych krajów ogłosiło swoją lojalność wobec socjalizmu. Następstwa były wielce problematyczne. Najnowsze przykłady obejmują Wenezuelę i Zimbabwe.

Wenezuela była kiedyś najbogatszym krajem w Ameryce Łacińskiej. Odkąd socjalizm doprowadził gospodarkę do upadku, w Wenezueli rozpowszechniły się bieda, przestępczość i głód. Zimbabwe było niegdyś najbogatszym krajem w Afryce. Obecnie pogrążyło się w całkowitej klęsce, ponieważ inflacja przekroczyła wszelkie wyobrażenie.

Wenezuela: Jak socjalizm doprowadził do bankructwa zamożny kraj

Wenezuela jest obdarzona znacznymi rezerwami ropy. W latach 70. była najszybciej rozwijającym się krajem w Ameryce Łacińskiej, ciesząc się najniższym stopniem rozpiętości dochodów i najwyższym PKB w regionie[29]. Względnie wolna gospodarka Wenezueli przyciągnęła wykwalifikowanych imigrantów z Włoch, Portugalii i Hiszpanii. Wraz z ochroną praw własności, czynniki te pozwoliły na szybki rozwój gospodarki narodowej w latach 1940-1970[30].

Gdy w 1999 roku urząd objął nowy prezydent, rozpoczął on niefortunny program nacjonalizacji, który ostatecznie doprowadził gospodarkę Wenezueli do chaosu. Prezydent publicznie oświadczył, że zaangażuje się w socjalizm XXI wieku[31].

Aby zbudować socjalizm, rząd wenezuelski zarekwirował lub znacjonalizował wiele prywatnych firm, a także: ropę, rolnictwo, finanse, przemysł ciężki, przemysł stalowy, telekomunikacyjny, energetyczny, transportowy i turystyczny. Proces ten został przyspieszony po reelekcji prezydenta w 2007 roku. Jego rząd w latach 2007-2012 wywłaszczył z katastrofalnymi skutkami 1147 prywatnych firm.

Poprzednio produktywne gałęzie przemysłu zostały zamknięte i zastąpione przez nieefektywne przedsiębiorstwa państwowe, odstraszające inwestorów. Gdy produkcja spadła, Wenezuela zaczęła opierać się na imporcie. W połączeniu z szeregiem rządowych interwencji z udziałem rezerw walutowych i kontroli cen, gdy spadła cena ropy, nastąpiła nieuchronna katastrofa.

Niektórzy przypisywali tę tragedię kryzysowi naftowemu, ale to nie w tym znajdziemy przyczyny dramatycznej porażki Wenezueli. Według danych dostarczonych przez Bank Światowy siedem krajów, które opierały się na eksporcie ropy, nawet w większym stopniu niż Wenezuela, odnotowało wzrost gospodarczy w latach 2013-2017[32].

Przyczyna problemu tkwi w socjalistycznym systemie gospodarczym. System gospodarczy Wenezueli w istocie maszerował w rytm dziesięciu rewolucyjnych żądań, które Marks przedstawił w Manifeście komunistycznym[33]. Wenezuela spotkała się z ekonomicznym losem z rąk komunistycznego upiora.

Zimbabwe: Od spichlerza Afryki do ziemi głodu

Po ogłoszeniu niepodległości w 1980 roku Zimbabwe podjęło się budowania państwa socjalistycznego zgodnie z zasadami marksizmu-leninizmu. Jego pierwszy prezydent za młodu był wierzącym marksistą. Jego partyzanci, kierujący się myślą Mao Zedonga, otrzymali bezwarunkową pomoc od Komunistycznej Partii Chin i utrzymywali stosunki z Chinami. W przeciwieństwie do innych krajów afrykańskich, które wdrożyły socjalizm, Zimbabwe nie narzuciło natychmiast systemu nacjonalizacji.

Problemy gospodarcze Zimbabwe zaczęły się w roku 2000, po rozpoczęciu reformy rolnej. W ramach programu reform ziemię należącą do białych rolników zarekwirowano i rozdzielono między nieposiadających ziemi czarnych, a także tych poprawnie ugruntowanych politycznie. Rezultatem był gwałtowny spadek wydajności rolnictwa. Próbując uniknąć kryzysu, Bank Centralny Zimbabwe drukował więcej pieniędzy, co doprowadziło do niekończącej się hiperinflacji.

Dane z Banku Centralnego Zimbabwe wskazują, że w czerwcu 2008 roku roczna inflacja w tym kraju osiągnęła 231 milionów procent. Do połowy listopada 2008 roku inflacja osiągnęła najwyższy poziom prawie 80 miliardów procent, po czym władze zrezygnowały z publikowania miesięcznych statystyk. Rok później kurs dolara Zimbabwe wobec dolara amerykańskiego osiągnął poziom trzydziestu pięciu bilionów do jednego. Zimbabwe zostało ostatecznie zmuszone do denominacji swojej waluty[34].

W 2008 roku Zimbabwe nawiedził wielki głód. Spośród 16 milionów mieszkańców tego kraju, aż 3,5 miliona cierpiało głód. Dzisiaj niedożywienie jest chroniczne i powszechne.

Plaga komunizmu nęka świat w sposób, który można zaobserwować lub przewidzieć we wszystkich krajach. Rozwinięte kraje zachodnie zaczynają doświadczać kryzysów. Tymczasem tragedia socjalizmu jest już rzeczywistością w krajach rozwijających się. Zasada jest następująca: Upiór używa ekonomii, by obiecać chwilową wygodę i satysfakcję, wabiąc ludzi ku moralnej degradacji i wciągając ich w otchłań.

* Efekt ekonomiczny, wedle którego jeśli będzie się wyzyskiwać społeczeństwo, bardzo powoli zwiększając obciążenia podatkowe, to zgodzi się ono na zwiększanie tych obciążeń bez końca.

Przeczytaj Rozdział dziewiąty, część 2.

Przypisy

[1] Karl Marx and Friedrich Engels, „Manifesto of the Communist Party”, Marx/Engels Selected Works, Vol. One (Moscow: Progress Publishers, 1969), 98-137. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[2] Max Galka, „The History of U.S. Government Spending, Revenue, and Debt (1790-2015)”, Metrocosm, February 16, 2016, http://metrocosm.com/history-of-us-taxes/.

[3] „OECD Tax Rates on Labour Income Continued Decreasing Slowly in 2016”, OECD Report, http://www.oecd.org/newsroom/oecd-tax-rates-on-labour-income-continued-decreasing-slowly-in-2016.htm.

[4] Kenneth Scheve and David Stasavage, Taxing the Rich: A History of Fiscal Fairness in the United States and Europe (Kindle Locations 930-931) (Princeton: Princeton University Press, Kindle Edition).

[5] Rachel Sheffield and Robert Rector, „The War on Poverty after 50 Years”, Heritage Foundation Report, September 15, 2014, https://www.heritage.org/poverty-and-inequality/report/the-war-poverty-after-50-years.

[6] Ibid.

[7] Nima Sanandaji, Scandinavian Unexceptionalism: Culture, Markets, and the Failure of Third-Way Socialism (London: Institute for Economic Affairs, 2015), 132.

[8] Alexis de Tocqueville, Memoir on Pauperism, trans. Seymour Drescher (Lancing, West Sussex, UK: Hartington Fine Arts Ltd, 1997).

[9] Ibid. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[10] „A National Sport No More”, The Economist, November 3rd, 2012, https://www.economist.com/europe/2012/11/03/a-national-sport-no-more.

[11] Martin Halla, Mario Lackner, and Friedrich G. Schneider, „An Empirical Analysis of the Dynamics of the Welfare State: The Case of Benefit Morale”, Kyklos, 63:1 (2010), 55-74.

[12] Nicholas Kristof, „Profiting from a Child’s Illiteracy”, New York Times, December 7, 2012, https://www.nytimes.com/2012/12/09/opinion/sunday/kristof-profiting-from-a-childs-illiteracy.html. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[13] Ibid.

[14] Alexis de Tocqueville, Memoir on Pauperism, trans. Seymour Drescher (Lancing, West Sussex, UK: Hartington Fine Arts Ltd, 1997).

[15] Nicholas Kristof, „Profiting from a Child’s Illiteracy”, New York Times, December 7, 2012, https://www.nytimes.com/2012/12/09/opinion/sunday/kristof-profiting-from-a-childs-illiteracy.html.

[16] Robert Rector, „The War on Poverty: 50 Years of Failure”, Heritage Foundation Report, September 23, 2014, https://www.heritage.org/marriage-and-family/commentary/the-war-poverty-50-years-failure.

[17] U.S. Census Bureau, „Annual Social and Economic Supplements”, Current Population Survey, 1960 to 2016.

[18] Niskanen, A., „Welfare and the Culture of Poverty”, The Cato Journal, 16:1(1996).

[19] Walter E. Williams, „The True Black Tragedy: Illegitimacy Rate of Nearly 75%”, cnsnews.com, May 19, 2015, https://www.cnsnews.com/commentary/walter-e-williams/true-black-tragedy-illegitimacy-rate-nearly-75.

[20] „OECD Data”, https://data.oecd.org/gga/general-government-debt.htm.

[21] Thomas Winslow Hazlett, „Looking for Results: An Interview with Ronald Coase”, Reason, (January 1997), https://reason.com/archives/1997/01/01/looking-for-results.

[22] F. A. Hayek, The Road to Serfdom (London: Routledge Press, 1944).

[23] „Direct Investment Position of the United States in China from 2000 to 2016”, Statistica.com, https://www.statista.com/statistics/188629/united-states-direct-investments-in-china-since-2000/.

[24] „Report on Foreign Investments in China, 2016”, A Chronicle of Direct Foreign Investments in China, The Ministry of Commerce of China [〈中国外商投资报告 2016〉, 《中国外商直接投资历年概况》,中國商務部].

[25] Liz Peek, „Finally, a President Willing to Combat Chinese Theft”, The Hill, March 26, 2018, http://thehill.com/opinion/finance/380252-finally-a-president-willing-to-combat-chinese-theft.

[26] The Commission on the Theft of American Intellectual Property, Update to the IP Commission Report, 2017, http://www.ipcommission.org/report/IP_Commission_Report_Update_2017.pdf.

[27] Chris Strohm, „No Sign China Has Stopped Hacking U.S. Companies, Official Says”, Bloomberg News, November 18, 2015, https://www.bloomberg.com/news/articles/2015-11-18/no-sign-china-has-stopped-hacking-u-s-companies-official-says.

[28] Kurt Biray, „Communist Nostalgia in Eastern Europe: Longing for the Past”, November 10, 2015, https://www.opendemocracy.net/can-europe-make-it/kurt-biray/communist-nostalgia-in-eastern-europe-longing-for-past.

[29] John Polga-Hecimovich, „The Roots of Venezuela’s Failing State”, Origins, 10:9 (June 2017), http://origins.osu.edu/article/roots-venezuelas-failing-state.

[30] José Niño, „Venezuela Before Chavez: A Prelude to Socialist Failure”, Mises Wire, May 04, 2017, https://mises.org/wire/venezuela-chavez-prelude-socialist-failure.

[31] John Bissett, „Hugo Chavez: Revolutionary Socialist or Leftwing Reformist?”, Socialist Standard No. 1366 (June 2018), https://www.worldsocialism.org/spgb/hugo-chavez-revolutionary-socialist-or-leftwing-reformist.

[32] Julian Adorney, „Socialism Set Fire to Venezuela’s Oil Crisis”, Real Clear World, August 29, 2017, https://www.realclearworld.com/articles/2017/08/29/socialism_set_fire_to_venezuelas_oil_crisis_112520.html.

[33] José Niño, „John Oliver is Wrong About Venezuela – It’s a Socialist Country”, Mises Wire, May 30, 2018, https://mises.org/wire/john-oliver-wrong-about-venezuela-%E2%80%94-its-socialist-country.

[34] „10 Numbers Tell You What Is Going On in Zimbabwe”, BBC Chinese edition (November 11, 2017), http://www.bbc.com/zhongwen/trad/world-42077093.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2018-07-22, link do artykułu: https://www.theepochtimes.com/chapter-nine-the-communist-economic-trap-part-i_2596547.html

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję