Głosy z Zachodu promują propagandę nienawiści chińskiego reżimu

Naukowiec ujawnia, jak uczeni z Zachodu są wykorzystywani do propagowania ataków na Falun Gong

Praktykujący Falun Gong podczas parady na Manhattanie w Nowym Jorku trzymają wieńce ze zdjęciami osób, które zostały zabite w Chinach z powodu swoich przekonań, 12.05.2017 r. (Samira Bouaou / The Epoch Times)

Praktykujący Falun Gong podczas parady na Manhattanie w Nowym Jorku trzymają wieńce ze zdjęciami osób, które zostały zabite w Chinach z powodu swoich przekonań, 12.05.2017 r. (Samira Bouaou / The Epoch Times)

Angielskie słowo „cult” (kult, sekta – przyp. redakcji) przywołuje obrazy kierowanej przez Jima Jonesa tajemniczej organizacji dokonującej zbiorowego samobójstwa. Chiński reżim w pełni wykorzystał moc etykiety „sekta”, by rozpocząć najokrutniejszą kampanię nienawiści w swojej historii.

Późnym latem 1999 roku ówczesny przywódca Komunistycznej Partii Chin Jiang Zemin miał problem z public relations. 20 lipca wstrząsnął Chinami, rozpoczynając masowe aresztowania praktykujących duchową dyscyplinę Falun Gong – nieustanne głoszenie propagandy, palenie książek, a także usuwanie członków partii.

Świat zewnętrzny nie znajdował jednak jasnego uzasadnienia dla wywołanej przez dyktatora fali przemocy wobec grupy medytujących ludzi.

Falun Gong, z buddyjskimi i taoistycznymi naukami opartymi na zasadach prawdy, życzliwości i cierpliwości, zostało upublicznione w Chinach w roku 1992. Ci, którzy zaczęli je praktykować, zgłaszali poprawę zdrowia i relacji z rodziną oraz spadek odczuwanego stresu, mówili również o nowym spojrzeniu na sens życia. Wiadomość o Falun Gong rozpowszechniała się z ust do ust w szybkim tempie i w roku 1999 rządowe statystyki wykazywały, że w Chinach było od 70 do 100 mln praktykujących.

Praktyka Falun Gong nie podlegała kontroli partyjnej, a w Chinach było to czymś nie do pomyślenia. W latach 1997 i 1998 partia wykorzystała Biuro Bezpieczeństwa Publicznego do przeprowadzenia dochodzenia na skalę krajową, starano się zgromadzić dowody na szkodliwy wpływ Falun Gong. Jednak za każdym razem śledczy wracali z pustymi rękami.

W drugiej połowie 1998 roku były wysoki funkcjonariusz Qiao Shi zorganizował grupy emerytów, aby przeprowadzić swoje własne dochodzenia w sprawie Falun Gong. Qiao wcześniej służył przez 10 lat w Stałym Komitecie Biura Politycznego – najważniejszym organie KPCh – i przewodniczył krajowemu aparatowi bezpieczeństwa. Zgodnie z jego badaniami Falun Gong przyniosło „setki korzyści” chińskiemu społeczeństwu i „ani jednej szkody”.

Jednakże ani raport Qiao, ani inne oficjalne wyrazy wsparcia dla Falun Gong nie powstrzymały Jianga przed zainicjowaniem prześladowań na światową skalę. Państwowe media i aparat bezpieczeństwa zostały nastawione na potępienie Falun Gong, aby obrócić opinię publiczną przeciwko praktyce i usprawiedliwić prześladowania. Po wizycie Jianga w Paryżu pod koniec października propaganda opierała się na nazywaniu Falun Gong „kultem zła”.

Poza Chinami tylko nieliczni znali Falun Gong, więc zachodnie media przedstawiły praktykę, przekazując obraz ukazany przez reżim.

Obecnie, po 18 latach prześladowań, chiński reżim chce wykorzystać autorytet zachodnich naukowców w celu promowania idei mówiącej, że Falun Gong to „sekta”.

Szufladkowanie wroga

Massimo Introvigne, włoski socjolog studiujący ruchy religijne, założyciel i kierownik Ośrodka Badań Nowych Religii we Włoszech ujawnił w ostatnim wywiadzie dla „The Epoch Times”, w jaki sposób chiński reżim próbuje werbować zachodnich naukowców w celu rozpowszechniania propagandy przeciwko Falun Gong.

Introvigne wytłumaczył, że strategia chińskiego reżimu zaczyna się od nazywania Falun Gong „sektą”.

Massimo Introvigne, kierownik Ośrodka Badań Nowych Religii, podczas ostatniego wywiadu w New Tang Dynasty Television (Dzięki uprzejmości New Tang Dynasty Television)

Massimo Introvigne, kierownik Ośrodka Badań Nowych Religii, podczas ostatniego wywiadu w New Tang Dynasty Television (Dzięki uprzejmości New Tang Dynasty Television)

Zgodnie z wyjaśnieniami Introvigne’a chiński termin „xie jiao” pochodzi z czasów dynastii Ming. Zachodni naukowcy często używają tłumaczenia „innowiercze nauki”, jako że historycznie chiński dwór z powodów politycznych nazywał religie „xie jiao”. W XIX w. na przykład chrześcijaństwo było uznawane za narzędzie zachodnich imperialistów i dlatego zostało określone mianem „xie jiao”.

KPCh przywłaszczyła ten termin, by atakować Falun Gong. „Chcą pozyskać sympatię tych, którzy na Zachodzie boją się sekt” – powiedział Introvigne.

To powszechna taktyka usprawiedliwiania prześladowań grupy. „Próbują się usprawiedliwić przed opinią publiczną w kraju i za granicą, przypisując prześladowanej grupie jakieś zbrodnie” – dodał Introvigne.

Tworzenie strategii propagandowej

25 października 1999 roku podczas wizyty w Paryżu Jiang udzielił gazecie „Le Figaro” wywiadu, w którym do opisania Falun Gong po raz pierwszy użył określenia „kult zła”. Kontrolowana przez reżim telewizja CCTV emitowała później komentarze Jianga.

Następnego dnia podlegający KPCh „Dziennik Ludowy” (ang. „People’s Daily– przyp. redakcji) przedrukował ten wywiad. W ślad za tym pojawiło się więcej doniesień na pierwszych stronach gazet oraz komentatorów nagminnie powtarzających hasło „kult zła”.

30 października administracja reżimu zatwierdziła „decyzję o zdelegalizowaniu sekt i przeciwdziałaniu im oraz karaniu aktywności związanych z sektami”. Najwyższy Sąd Ludowy i Najwyższa Prokuratura Ludowa wystosowały „wyjaśnienie” nowego prawa, określając, że ci, którzy angażują się w „szczególnie poważną” działalność w sektach, zostaną skazani na co najmniej siedem lat więzienia, a nawet na dożywocie lub śmierć. Prawo celowało w praktykujących Falun Gong, chociaż w aktach prawnych nie zostało ono wymienione z nazwy.

Były chiński przywódca Jiang Zemin na XVIII Zjeździe Komunistycznej Partii Chin w Pekinie, 14.11.2012 r. (Lintao Zhang / Getty Images)

Były chiński przywódca Jiang Zemin na XVIII Zjeździe Komunistycznej Partii Chin w Pekinie, 14.11.2012 r. (Lintao Zhang / Getty Images)

Z pomocą „Le Figaro” Jiang w kilka krótkich dni sfabrykował uzasadnienie prześladowań Falun Gong i stworzył legalną strategię  ich usprawiedliwiania.

Introvigne wytłumaczył, że aby religie i systemy wierzeń mogły istnieć pod rządami chińskiego reżimu komunistycznego, muszą poddać się jego kontroli. „Reżim akceptuje tylko schińszczone religie” – powiedział. „Schińszczenie, bycie bardziej chińskim, oznacza akceptację przewodnictwa KPCh”.

Dał przykłady kontrolowanych przez partię organizacji dla katolików i protestantów: Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich i Patriotycznego Ruchu Potrójnej Autonomii, którym przewodzą wyznaczeni przez partię liderzy. W międzyczasie chrześcijanie, którzy uczęszczają do podziemnych kościołów, są stale dręczeni i prześladowani.

Nowa taktyka

W listopadzie 2000 roku Jiang poszedł krok naprzód, ustanawiając Chiński Ruch Antykultowy. Działający we wszystkich prowincjach ruch miał rozpowszechniać propagandę w kraju i za granicą. Zaczął też organizować konferencje zniesławiające Falun Gong.

Jego ostatnią taktyką, której doświadczył Introvigne, jest „rekrutacja naukowców, by potwierdzali historie i wersję chińskiego reżimu komunistycznego na temat Falun Gong”. Przyjmuje to formę publikacji akademickich i konferencji dla chińskich i zachodnich naukowców. Reżim pragnie, aby ci drudzy oficjalnie forsowali wersję KPCh lub stworzyli wrażenie, że reprezentują środowisko zachodnich uczonych, które przyjęło linię partii, nawet jeśli faktycznie jej nie przyjęło.

Na przykład zaproszono grupę zachodnich naukowców do wypowiedzenia się na forum zorganizowanym w ubiegłym miesiącu przez Wuhan University’s Center for Studies of International Pseudo-Religion Questions. Następnie Xinhua, agencja informacyjna kontrolowana przez reżim, opublikowała 3 grudnia artykuł informujący o tym, że naukowcy „zgodnie ustalili, iż Falun Gong jest sektą, która rozpowszechnia plotki zniesławiające Chiny”.

Michael Kropveld, jeden z zaproszonych mówców, powiedział, że artykuł w Xinhua bardzo przeinaczył zarówno jego komentarze, jak i treść konferencji. „To w żadnym razie nie było tym, co stwierdziłem lub powiedziałem w trakcie przemówienia albo podczas rozmowy z kimkolwiek zaangażowanym w temat” – powiedział w rozmowie z „The Epoch Times”. Kropveld, który jest dyrektorem zarządzającym Info-Cult, działającej w Kanadzie organizacji, która bada mniejszości religijne, powiedział, że swoją prezentację, którą opublikował na stronie Info-Cult, odczytał słowo po słowie.

Michael Kropveld, dyrektor zarządzający Info-Cult, organizacji działającej w Kanadzie (Dzięki uprzejmości Michaela Kropvelda)

Michael Kropveld, dyrektor zarządzający Info-Cult, organizacji działającej w Kanadzie (Dzięki uprzejmości Michaela Kropvelda)

Jego prezentacja miała głównie na celu przeanalizowanie różnych definicji „sekt” i wyników badań, jakie przeprowadził wraz z badającymi sekty grupami non profit, opieką społeczną oraz agencjami rządowymi, w celu zrozumienia natury opinii publicznej na temat Falun Gong.

Kropveld powiedział, że artykuł Xinhua „ledwo przypominał to, co faktycznie zostało tam powiedziane”.

Niemniej zdarzają się przypadki naukowców z Zachodu, którzy popierają propagandę. Światowa Organizacja ds. Badania Prześladowań Falun Gong (ang. World Organization to Investigate the Persecution of Falun Gong, WOIPFG – przyp. redakcji), organizacja badawcza non profit, udokumentowała, że James R. Lewis, zatrudniony na Uniwersytecie w Tromsø – Norweskim Uniwersytecie Arktycznym opublikował pracę zniesławiającą Falun Gong. Jego nazwisko jest wymieniane na funkcjonującej od dawna stronie internetowej Kaiwind.com, która sprzeciwia się Falun Gong i została założona przez Biuro 610 – organizację partyjną utworzoną specjalnie do prowadzenia prześladowań. Lewis pojawia się tam jako ekspert ds. sekt. Co więcej, sam prowadził i uczestniczył w międzynarodowych konferencjach na temat sekt, w części z nich brali też udział naukowcy z Uniwersytetu w Wuhan, rozpowszechniający podejście przeciwne Falun Gong.

W czerwcu 2017 roku Introvigne osobiście wziął udział w konferencji na temat „antykultowej wymiany naukowej”, która odbyła się  w Zhengzhou, w prowincji Henan. Zaskoczyła go treść spotkania. On i obecni tam naukowcy nie zgadzali się ze stwierdzeniami chińskich uczonych. Był zaszokowany artykułami w gazetach państwowych, które błędnie podawały szczegóły przebiegu spotkania.

Introvigne na konferencji w Zhengzhou poświęconej sektom (Zrzut ekranu ze strony internetowej Zhengzhou Anti-Cult Association)

Introvigne na konferencji w Zhengzhou poświęconej sektom (Zrzut ekranu ze strony internetowej Zhengzhou Anti-Cult Association)

Introvigne powiedział, że KPCh ugruntowuje zniesławiające stwierdzenia na temat Falun Gong do takiego stopnia, iż niektórzy zachodni naukowcy w to uwierzyli. „Nie jest to dobre dla kwestii praw człowieka” – dodał.

Wezwanie do uczciwości akademickiej

Introvigne wierzy, że istnieją realne konsekwencje popierania przez naukowców zniesławiających informacji pochodzących od KPCh.

„Która wersja będzie dominować? Jeśli przeważy wersja KPCh o złych sektach zagrażających populacji, wówczas prawdopodobnie będzie kontynuować prześladowania, a czyniąc to, będzie się czuć usprawiedliwiona” – powiedział Introvigne.

Z drugiej strony, jeśli większość naukowców przeprowadzi dokładne badania i zda sobie sprawę z zakresu propagandy reżimu, wówczas KPCh poczuje, że nie może dłużej usprawiedliwiać prześladowań. „Prawdopodobnie będą musieli przystopować z prześladowaniami, a nawet zaakceptować fakt, że prześladowania są zbyt kosztowne z punktu widzenia wizerunku międzynarodowego”.

Introvigne dokonał porównań między taktyką chińskiego reżimu a strategiami sabotażowymi Związku Radzieckiego: opłacanie dziennikarzy, naukowców i członków władz kościelnych, by szerzyli propagandę.

Zachęcił naukowców do badania Falun Gong z różnych perspektyw, nie tylko przez pryzmat traktowania praktykujących w Chinach – „jak Falun Gong odniosło taki sukces w przeciągu kilku lat, dlaczego ludzie dołączają do Falun Gong, jak Falun Gong wpłynęło na ich życie i szczęście”.

Współpraca przy artykule: Yang Lixin.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2018-01-21, link do artykułu: https://www.theepochtimes.com/western-voices-promoting-the-chinese-regimes-propaganda-of-hate_2419018.html

Tagi:

Drogi Czytelniku,

od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), w skrócie nazywane RODO.

W myśl tych przepisów, abyśmy mogli nadal dostarczać Ci treści naszego serwisu oraz pracować nad jego rozwojem, np. mierzyć jego zasięg, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz.

Na dole niniejszej informacji znajduje się przycisk, którym możesz potwierdzić swoją zgodę. Twoje dane będą wykorzystywane w celach marketingowych oraz analitycznych. Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.

Administratorzy danych i podmioty, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych

Administratorem danych jest Fundacja „Nowa Epoka”, więcej infomacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.
Informacje o podmiotach, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych także znajdziesz na stronie O prywatności.

W jakim celu będziemy przetwarzać dane:

  • analitycznym
  • by lepiej dopasować treści redakcyjne do Twoich zainteresowań
  • by zapobiec (np. poprzez wykrywanie botów) ewentualnym nadużyciom w usługach i zapewnić bezpieczeństwo korzystania z serwisu.

Zgodnie z nowymi przepisami masz prawo w dowolnym momencie wycofać swoją zgodę, żądać usunięcia Twoich danych. Jak to zrobić, opisujemy na stronie O prywatności.

Podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych

Każde przetworzenie Twoich danych osobowych musi mieć oparcie w odpowiednich przepisach. I tak, podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z serwisu jest tzw. uzasadniony interes administratora, opisany w art. 6 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE), tzw. RODO. W pozostałych przypadkach przetwarzanie Twoich danych będzie się odbywać na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Jeśli więc zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz, kliknij w poniższy przycisk.