W Whittier na Alasce niemal cała społeczność mieszka pod jednym dachem

Prawie całe miasto pod jednym dachem – Whittier na Alasce. Na zdjęciu Begich Towers, główny budynek, zbudowany jako kwatera wojskowa, a po odnowieniu służący mieszkańcom (Gillfoto – praca własna, CC BY-SA 4.0 / <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71976884">Wikimedia</a>)

Prawie całe miasto pod jednym dachem – Whittier na Alasce. Na zdjęciu Begich Towers, główny budynek, zbudowany jako kwatera wojskowa, a po odnowieniu służący mieszkańcom (Gillfoto – praca własna, CC BY-SA 4.0 / Wikimedia)

Czasami zimą w szarobure dni temperatura za oknem odstrasza nas skutecznie przed wyściubieniem nosa na zewnątrz, ale zazwyczaj z różnych powodów trzeba wyjść, czy tego chcemy, czy nie. Mieszkańcy Whittier na Alasce rzadziej miewają takie dylematy. Jak łatwo się domyślić, i to nie z powodu braku śniegu czy mrozu, lecz dlatego, że niemal cała, licząca 218 osób, społeczność tego miasteczka zamieszkuje w Begich Towers, 14-piętrowym budynku.

Nazywają je „miastem pod jednym dachem”

W jego wnętrzu są nie tylko mieszkania, lecz także biura urzędowe, poczta, komisariat policji, klinika medyczna, plac zabaw, kryty basen, kościół, wypożyczalnia filmów, minihotel, sala konferencyjna, dwa sklepy wielobranżowe, pralnia. Zaś do szkoły, usytuowanej po drugiej stronie ulicy, prowadzi podziemne przejście. W razie więc nieprzyjaznej aury nie trzeba opuszczać budynku, zwłaszcza że sporo osób w nim też pracuje.

W budynku zadbano, by można było znaleźć wszystko, co niezbędne, by przetrwać niełatwą w tym regionie zimę. Wszędzie mają blisko, wystarczy zjechać albo wjechać kilka pięter.

Swój własny mobilny dom ma jeden z członków społeczności, który mieszka w kamperze, stacjonującym w sezonie zimowym przed Begich Towers.
Żyjący pod jednym dachem mieszkańcy miasteczka Whittier opowiadają, że łączą ich silne więzi sąsiedzkie. Dobrze się znają i starają się być dla siebie bardziej wyrozumiali. Pomagają sobie nawzajem, bawią razem, wspólnie wychodzą na zakupy, jeśli nie uda im się dostać produktów, których potrzebują na miejscu. Uczniowie mogą odwiedzić nauczyciela, jeśli z jakimś zadaniem mają problem.

W lecie Whittier odwiedza 700 tys. turystów, zimą pustoszeje, pozostają tylko mieszkańcy, a od czasu do czasu pojawiają się śmiałkowie, żądni zimowych przygód.

Żyjących pod jednym dachem mieszkańców Whittier łączą silne więzi sąsiedzkie. Na zdjęciu widok na Begich Towers, główny budynek w miasteczku (Gillfoto – praca własna, CC BY-SA 4.0 / <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71976881">Wikimedia</a>)

Żyjących pod jednym dachem mieszkańców Whittier łączą silne więzi sąsiedzkie. Na zdjęciu widok na Begich Towers, główny budynek w miasteczku (Gillfoto – praca własna, CC BY-SA 4.0 / Wikimedia)

Begich Towers

Historia budynku sięga czasów II wojny światowej. Ze względu na utrudnioną dostępność teren ten wybrano na budowę portu wojennego i bazy logistycznej dla Armii Stanów Zjednoczonych.
Po zakończeniu wojny wojsko planowało wybudować w okolicy duży kompleks, a obecne Begich Towers było częścią tego projektu.

W lecie do Whittier można dopłynąć statkiem. Na zdjęciu widok na miasteczko z pokładu statku (Scotsuser – praca własna / <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1995845 ">domena publiczna</a>)

W lecie do Whittier można dopłynąć statkiem. Na zdjęciu widok na miasteczko z pokładu statku (Scotsuser – praca własna / domena publiczna)

Anton Anderson stworzył w 1953 roku plan budynku, który miał służyć dowództwu Korpusu Inżynieryjnego USA. Nazwano go Hodge Building i był częścią większego projektu, obejmującego budowę 10 podobnych budynków przeznaczonych do celów wojskowych.

Cztery lata później powstał Buckner Building przylegający do wież. Z ogromnego projektu zrealizowano tylko dwie budowle, z których wojsko korzystało do lat 60. ubiegłego wieku.

Po tsunami w 1964 roku Hodge Building został przekształcony w budynek publiczny, a w 1972 roku zmieniono jego nazwę, by uczcić Nicka Begicha, kongresmena z Alaski.

Droga do tunelu prowadzącego do Whittier (Steve Lyon from Los Angeles, Ca, USA – Alaska, CC BY-SA 2.0 / <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3357853">Wikimedia</a>)

Droga do tunelu prowadzącego do Whittier (Steve Lyon from Los Angeles, Ca, USA – Alaska, CC BY-SA 2.0 / Wikimedia)

Ukryty zakątek świata

Do Whittier w lecie dopłynie się statkiem. Przez cały rok można dostać się drogą lądową przez tunel o długości 2,5 km pod szczytem Maynard.

Na stronie miasteczka czytamy: „Gdy wchodzisz do Whittier z najdłuższego tunelu w Ameryce Północnej, otaczają Cię panoramiczne widoki oceanu, gór i lodowców”.

Do miasteczka prowadzi tunel o długości 2,5 km (Gillfoto – praca własna, CC BY-SA 4.0 / <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71976890 ">Wikimedia</a>)

Do miasteczka prowadzi tunel o długości 2,5 km (Gillfoto – praca własna, CC BY-SA 4.0 / Wikimedia)

Tunel ten działa na zasadzie ruchu rotacyjnego. Co 30 min przepuszczane są samochody w danym kierunku, nigdy jednocześnie w obie strony. Ok. 23 jest zamykany i wtedy nie da się już ani wjechać, ani wyjechać z miasteczka.

Większość mieszkańców w sezonie letnim działa w sektorze turystycznym i spędzają dużo czasu poza domem. Z kolei gdy nastaje uciążliwa zima, mogą zaszyć się wspólnie w budynku i przeczekać trudny okres, bez konieczności częstego wychodzenia na zewnątrz.

Źródła: smithsonianmag.com, Dobre Wiadomości, Whittier Alaska, Wikipedia.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję