Rozdział szesnasty: Komunizm stojący za enwironmentalizmem (część 2.)

„Jak diabeł komunizmu rządzi naszym światem”. Rozdział szesnasty, część 2. (The Epoch Times)

„Jak diabeł komunizmu rządzi naszym światem”. Rozdział szesnasty, część 2. (The Epoch Times)

Upiór komunizmu nie zniknął wraz z rozpadem partii komunistycznej w Europie Wschodniej

Na łamach polskiej edycji „The Epoch Times” przedstawiamy w częściach adaptację książki „Jak diabeł komunizmu rządzi naszym światem”, opublikowanej oryginalnie w języku chińskim, autorstwa tego samego zespołu redakcyjnego, który wydał „Dziewięć komentarzy na temat partii komunistycznej”.

Enwironmentalizm jest definiowany w Stanach Zjednoczonych jako szerokie pojęcie obejmujące filozofię, ideologię i ruch społeczny dotyczący dbałości o ochronę środowiska i poprawę stanu środowiska naturalnego, zwłaszcza że miarą tego stanu jest uwzględnienie wpływu zmian środowiska na ludzi, zwierzęta, rośliny i całą planetę. Oznacza też ruch społeczny, który stara się wpłynąć na proces polityczny poprzez lobbing, aktywizm i edukację w celu ochrony zasobów naturalnych i ekosystemów. W Polsce istnieją pojęcia ‘ekologizm’ i ‘klimatyzm’, jednakże odbiegają znaczeniowo od stosowanego w USA pojęcia ‘environmentalism’. Aby więc oddać jego znaczenie, w polskim tekście będziemy używać terminu ‘enwironmentalizm’.

Spis treści

2. Mit „konsensusu” w sprawie zmian klimatu (ciąg dalszy)

c. Naukowcy nie zgadzają się co do „konsensusu”
d. Dlaczego naukowcy enwironmentaliści przeforsowują scenariusze katastrof

3. Enwironmentalizm: kolejna forma komunizmu

a. Infiltracja polityczna: tworzenie rządu światowego
b. Obwinianie kapitalizmu
c. Media uciszają głosy opozycji
d. Grupy „obywatelskie” wmanewrowane w rewolucję uliczną
e. Nowa religia antyhumanizmu

Podsumowanie: Aby uchronić się przed katastrofą środowiska, szanuj Niebiosa i powróć do tradycji

Przypisy

2. Mit „konsensusu” w sprawie zmian klimatu (ciąg dalszy)

c. Naukowcy nie zgadzają się co do „konsensusu”

Jak wspomniano wcześniej, naukowcy mają różne poglądy na to, czy aktywność ludzka jest głównym czynnikiem wpływającym na zmiany klimatu, a także na to, jakie będą przyszłe efekty zmiany klimatu. Istnieje wiele powodów takiej rozbieżności opinii. Po pierwsze, zmiana klimatu jest bardzo szerokim i złożonym tematem, obejmującym wiele dziedzin, takich jak astronomia, meteorologia, ekologia, fotochemia, spektroskopia, oceanografia i inne. Klimat obejmuje wiele wzajemnie oddziałujących podsystemów, takich jak atmosfera ziemska, hydrosfera, biosfera i litosfera. Istnieje wiele procesów fizycznych, chemicznych i biologicznych, które wciąż nie są dobrze poznane.

Patrząc na historię geologiczną, ziemia nigdy nie przestała podlegać zmianom klimatycznym, w tym częstym okresom globalnego ocieplenia. Ponad 3000 lat temu, za czasów chińskiej dynastii Shang, Nizina Centralna (część Niziny Północnochińskiej) była obszarem subtropikalnym. Ludzie polowali na słonie, co wielokrotnie znalazło swoje odzwierciedlenie w napisach na kościach wróżebnych z tego okresu. Szacuje się, że średnia roczna temperatura była o około 2 stopnie Celsjusza wyższa niż obecnie. Za czasów dynastii Tang (618-907 rok) miał miejsce kolejny okres ocieplenia. Można było uprawiać cytrusy na terenie cesarskiego pałacu Chang’an w dzisiejszych północno-zachodnich Chinach[1]. Na Zachodzie w czasie ocieplenia trwającego od około 950 do 1250 roku średniowieczni Europejczycy podjęli budowę wyrafinowanych katedr[2].

Według danych geologicznych na półkuli północnej około 11 270 lat temu nastąpiło raptowne ocieplenie, kiedy to w ciągu kilku lat średnia temperatura gwałtownie wzrosła o około 4 stopnie Celsjusza. Inne słynne ocieplenie nastąpiło pod koniec okresu młodszego dryasu około 11 550 lat temu, gdy temperatura na dziesięciolecia wzrosła o około 10 stopni Celsjusza[3]. Przyczyny tych zmian klimatycznych są nadal przedmiotem dyskusji wśród naukowców.

Oczywiście jeśli nie jesteśmy w stanie wyjaśnić przyczyn zmian klimatycznych w historii, trudno nam wyjaśnić przyczyny zmian klimatycznych w czasach współczesnych. Historyczne przyczyny zmian klimatycznych w przeszłości mogą nadal działać. Wielu naukowców uważa, że powinniśmy traktować ten problem z pokorą i być w stanie przyznać się do ograniczeń naszej wiedzy.

Wybitny naukowiec Freeman Dyson, członek amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, a także brytyjskiego Towarzystwa Królewskiego, uważał, że współczesna nauka nie rozumie zmian klimatu:

„Najbardziej wątpliwym z tych przekonań jest pogląd, że wiedza naukowa co do zmian klimatu jest ustalona i zrozumiana. Największą ze wszystkich zmian klimatycznych były epoki lodowcowe, które objęły połowę Ameryki Północnej i Europy z kilometrowymi warstwami lodu. Epoki lodowcowe zdarzały się wielokrotnie w przeszłości i już niedługo rozpocznie się kolejna. Nowa epoka lodowcowa byłaby katastrofą o wiele większą niż cokolwiek, czego musimy obawiać się w przypadku ocieplenia klimatu. Istnieje wiele teorii epok lodowcowych, ale nie ma prawdziwego zrozumienia tego procesu. Dopóki nie rozumiemy epok lodowcowych, nie zrozumiemy zmian klimatu”[4].

Ze względu na złożoność problemów klimatycznych niemożliwe jest prowadzenie eksperymentów i weryfikowanie teorii w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych. Naukowcy prowadzący badania klimatologiczne polegają obecnie na cyfrowych modelach klimatycznych.

Kluczowe dowody dostarczone przez raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (ang. Intergovernmental Panel on Climate Change, IPCC), na poparcie wniosku, że ludzie są główną przyczyną globalnego ocieplenia, pochodzą z symulacji zmian klimatu. Spekulacje na temat tego, jak bardzo temperatura wzrośnie pod koniec XXI wieku, są również wynikiem takich symulacji. Przewidywane katastrofalne konsekwencje w wyniku zmian klimatycznych są również oparte na spekulacjach wykorzystujących skomputeryzowane modele.

Ale modele te mają swoje ograniczenia i wielu naukowców ma zastrzeżenia co do ich wiarygodności. Profesor Judith Curry uważa, że czynniki naturalne nieuwzględnione w modelowaniu zmian klimatu odgrywają główną rolę[5]. W artykule opublikowanym w Biuletynie Amerykańskiego Towarzystwa Meteorologicznego (ang. Bulletin of American Meteorology Society) napisała, że IPCC w dużej mierze zignorowało niepewność obliczeń modeli klimatycznych[6].

Albo z powodu braku zrozumienia kluczowych procesów zmian klimatycznych, albo z powodu braku mocy obliczeniowej, niektóre fakty nie mogą być realistycznie przedstawione w modelach klimatycznych. Naukowcy przyjmują parametryzację, która upraszcza model, wykorzystując niekompletne dane do procesów takich jak tworzenie się chmur (w tym ich oddziaływanie z parą wodną), opady, interakcje między chmurami i promieniowaniem słonecznym, procesy chemiczne i fizyczne aerozoli (płynne lub stałe małe cząstki w atmosferze) i tym podobne[7]. Wszystko to wprowadza znaczną niepewność do modelu.

Para wodna jest najobficiej występującym i ważnym gazem cieplarnianym w atmosferze, ale ponieważ zmienia się znacznie w zależności od okresu i lokalizacji, adekwatna niepewność jest również duża[8]. Na różnych wysokościach efekt cieplarniany pary wodnej zmienia się, a pomiary satelitarne pionowego rozkładu pary wodnej mogą mieć do 40 procent niedokładności[9].

Chmury na niższych wysokościach mają silny efekt chłodzący spowodowany odbijaniem światła słonecznego, a półprzezroczyste chmury cirrus na wyższych wysokościach mają efekt ocieplania. Niektóre aerozole, takie jak te z erupcji wulkanicznych, blokują światło słoneczne i powodują chłodzenie, a inne, takie jak cząsteczki sadzy, pochłaniają promieniowanie i powodują ocieplenie. Tymczasem aerozole najprawdopodobniej zasiewają chmury, powodując pośrednie chłodzenie. Przestrzenne i geograficzne rozmieszczenie aerozoli i chmur oraz ich właściwości optyczne znacznie się różnią na całej planecie. Inne czynniki wpływają również na zmiany albedo (współczynnik odbicia promieniowania słonecznego od Ziemi), takie jak wzrost i śmierć roślinności lądowej.

Obecnie z powodu braku wystarczających zarejestrowanych danych lub niedostatecznego zrozumienia przez naukowców, te ważne procesy prowadzą do dużego stopnia swobody (czyli dowolności) w parametryzacji modeli klimatycznych, co znacznie zwiększa niepewność wyników. Te niepewności podsycają wiele sceptycyzmu dotyczącego prawdziwości modeli. Przykładowo gazy cieplarniane, takie jak dwutlenek węgla, dają Ziemi bezpośrednie wymuszanie radiacyjne o wartości około 2,5 wata na metr kwadratowy[10], natomiast ziemia otrzymuje około 1366 watów[11] promieniowania słonecznego na metr kwadratowy. Dwie tysięczne zmiany w parametrze albedo Ziemi spowodowane niepewnością modelowania chmury lub aktywności aerozolu wystarczą, aby przekroczyć sugerowaną rolę gazów cieplarnianych.

Naukowiec z Harvardu Willie Soon i inni uważają, że modele klimatyczne nie nadają się do spekulacji na temat przyszłych zmian klimatu[12]. Fizyk z Uniwersytetu Princeton Freeman Dyson nazwał parametryzację w modelu „marginesem błędu” (ang. fudge factor), ponieważ parametry te można sztucznie skorygować. Uważał, że możemy się nauczyć z modelu, ale nie możemy go użyć do przewidywania: „Więc masz wzór. […] Ale jeśli używasz go w innym klimacie, gdzie masz dwa razy więcej dwutlenku węgla, nie ma gwarancji, że będzie odpowiedni. Nie ma sposobu, aby to sprawdzić”[13]. Dyson skrytykował również IPCC za to, że w dużej mierze ignoruje rolę słońca w systemie klimatycznym. Uważał on, że słońce, a nie człowiek, jest głównym wyznacznikiem zmian klimatycznych.

Począwszy od 2002 roku, izraelski naukowiec Nir J. Shaviv napisał serię artykułów, w których argumentował, na podstawie korelacji między stopniem zachmurzenia odnotowanego przez satelity a ilością promieniowania kosmicznego, że epoki lodowcowe Ziemi były związane z promieniami kosmicznymi. Doszedł do wniosku, że to te ostatnie doprowadziły do zmiany klimatu. Jednocześnie powiedział, że zmiany w promieniowaniu słonecznym odegrały podobną (o ile nie większą) rolę niż działalność człowieka we wzroście średnich globalnych temperatur w XX wieku. Uważa, że wytwarzane przez człowieka gazy cieplarniane odgrywają mniejszą rolę w globalnym ociepleniu, niż się powszechnie uważa[14].

Istnieją pewne wewnętrzne zmiany w samym klimacie, które nie zostały jeszcze w pełni zrozumiane, a zatem przeciwstawiają się poprawnej reprezentacji w cyfrowych modelach klimatu. Istniejące modele klimatyczne nie mogą poprawnie opisać zjawiska El Niño (cykl klimatyczny na Pacyfiku który wpływa na pogodę na świecie – przyp. redakcji), nie wspominając już o jego przewidywaniu[15]. Od czasu najwyższych temperatur w epoce holocenu między 7000 a 9000 lat temu, temperatura globalna spadła o 0,5 do 1 stopnia Celsjusza, ale obliczenia modelu pokazują, że wzrosła ona o 0,5 do 1 stopnia w ciągu ostatnich 11 000 lat. Fakt, że zawartość dwutlenku węgla wzrosła w ciągu ostatnich 6000-7000 lat, pokazuje, że model jest wrażliwy tylko na efekt gazów cieplarnianych[16]. Ogólnie rzecz biorąc, wśród różnych czynników wpływających na zmiany w systemie klimatycznym modele mogą odzwierciedlać jedynie skutki ocieplenia powodowane przez gaz cieplarniany, natomiast chłodzenie powodowane przez inne czynniki nie jest odpowiednio uwzględniane.

Ponadto obserwowany wzrost temperatury w latach 1998-2013 był prawie stagnacyjny. W 2013 roku Hans von Storch, niemiecki klimatolog i profesor Uniwersytetu w Hamburgu, powiedział: „Stoimy przed zagadką. Ostatnio emisje CO2 rzeczywiście wzrosły jeszcze bardziej, niż się obawialiśmy. W rezultacie, według większości modeli klimatycznych, powinniśmy widzieć wzrost temperatury o około 0,25 stopnia Celsjusza (0,45 stopnia Fahrenheita) w ciągu ostatnich 10 lat. Tak się nie stało. W rzeczywistości wzrost temperaturyw ciągu ostatnich 15 lat wynosił zaledwie 0,06 stopnia Celsjusza (0,11 stopnia Fahrenheita) – wartość bardzo bliska zeru”. Storch uważa, że oznacza to, iż model prawdopodobnie przecenił rolę dwutlenku węgla lub nie docenił wpływu naturalnych zmian klimatu[17].

Również wśród naukowców istnieją różne opinie na temat tego, jak postrzegać wewnętrzne procesy systemu klimatycznego. Richard Lindzen, członek wspomnianej wcześniej amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, uważa, że w systemie klimatycznym istnieje mechanizm samoregulacji, który znacznie zmniejsza efekt ocieplenia spowodowany gazami cieplarnianymi. W swoim artykule z 2001 roku napisał, że według obserwacji cirrusy, chmury piętra wysokiego (które przepuszczają światło słoneczne, lecz blokują promienie podczerwone emitowane z powierzchni Ziemi i wywołują efekt cieplarniany), gdy występują w tropikach, są ujemnie skorelowane z temperaturą powierzchni morza i gdy temperatura wzrasta, zmniejsza się pokrywa chmur. Pozwala to powierzchni Ziemi odprowadzać ciepło do przestrzeni kosmicznej w sposób niezakłócany przez promieniowanie podczerwone. Ten mechanizm samoregulacji jest porównywany do źrenicy ludzkiego oka (która dostosowuje się do natężenia światła) i znacznie niweluje efekt cieplarniany[18]. Teoria Lindzena jest nadal przedmiotem dyskusji.

Roy Spencer z Uniwersytetu Alabamy, były naukowiec NASA, podsumował obserwacje satelitarne i przedstawił różne informacje na temat roli zachmurzenia. Wskazał, że istniejący model klimatyczny traktuje obserwowane powstawanie i rozpraszanie chmur jako funkcję zmian temperatury, ale rzeczywista sytuacja jest dokładnie odwrotna. Zmiana objętości chmur powoduje zmiany temperatury, co prowadzi do wniosku, że efekt ocieplenia przez gazy cieplarniane jest znacznie mniejszy niż przewidywany przez istniejący model klimatyczny[19].

Naukowcy mają różne poglądy na temat interpretacji obserwowanych danych meteorologicznych oraz ich wiarygodności. Dr John Christy, dyrektor Earth System Science Center (pol. Centrum Nauki o Systemie Ziemi) na Uniwersytecie Alabamy, jest jednym z czołowych autorów IPCC. Przeanalizował zakłócenia w przepływie warstw gazu przy zurbanizowanej powierzchni (w warstwach granicznych atmosfery) w pobliżu obserwatorium meteorologicznego, spowodowane przez ekspansję miejską i rozwój powierzchni (np. działalność rolniczą). Wydaje się, że zwiększenie aktywności człowieka zwiększyło zarejestrowaną temperaturę powierzchni.

Na przestrzeni ostatnich stu lat zapisów pokazujących wzrost temperatury powierzchni najniższa temperatura nocna (minimalna) wzrosła szybciej niż najwyższa temperatura w ciągu dnia. Christy uważa, że to właśnie zwiększenie działalności człowieka przy gruncie, a nie wzrost emisji gazów cieplarnianych, może wyjaśnić to zjawisko[20].

Wśród naukowców pojawiają się również kontrowersje dotyczące skutków ocieplenia klimatu. Przykładowo David Russell Legates, były dyrektor Center for Climatic Research (pol. Centrum Badań nad Klimatem) na Uniwersytecie Delaware, zeznał w 2014 roku w Senacie USA: „Mój ogólny wniosek jest taki, że susze w Stanach Zjednoczonych są częstsze i bardziej intensywne w chłodniejszych okresach. Tak więc zapis historyczny nie uzasadnia twierdzenia, że globalne ocieplenie może negatywnie wpłynąć na działalność rolniczą”[21].

William Happer, emerytowany profesor fizyki na Uniwersytecie Princeton, który służył m.in. jako wiceprezydent ds. badań tej uczelni (odpowiednik tej funkcji), zeznał w Senacie USA, że obecny poziom dwutlenku węgla jest na historycznie niskim poziomie, a wyższy poziom dwutlenku węgla będzie korzystny dla życia roślin, w tym dla upraw rolnych – fakt ten jest ignorowany przez IPCC. Happer był twórcą modelu klimatycznego, kiedy w latach 90. był szefem Office of Energy Research (pol. Biura Badań nad Energią) w Departamencie Energii. Uważa, że wzrost temperatury przewidziany przez istniejące modele klimatyczne jest znacznie większy niż obserwowany, ponieważ model przecenia zmienność systemu klimatycznego[22].

d. Dlaczego naukowcy enwironmentaliści przeforsowują scenariusze katastrof

Główny naukowiec z IPCC powiedział kiedyś: „Jeśli w przyszłości chcemy mieć dobry program ochrony środowiska, będziemy musieli mieć katastrofę. To jest jak bezpieczeństwo w transporcie publicznym. Jedynym momentem, w którym ludzie podejmą działanie, jest wypadek”[23]. Chociaż później wyjaśnił, że nie opowiada się za fabrykowaniem danych, jego przesłanie było jasne: katastrofa jest głównym motorem działań i kształtowania ustawodawstwa.

Łączenie globalnego ocieplenia z przypadkami ekstremalnej pogody stało się popularną metodą wyolbrzymiania nasilenia problemów klimatycznych. Ciągle pojawiają się również hipotezy naukowe, które zgadzają się z popularnym trendem.

Na początku 2014 roku Ameryka Północna doświadczyła wyjątkowo mroźnej zimy. Jedna z teorii na temat przyczyn ostrej zimy polega na tym, że globalne ocieplenie spowodowało topnienie pokrywy lodowej na biegunie północnym, co z kolei zmieniło trasę prądu strumieniowego. W rezultacie ekstremalnie zimna masa powietrza z bieguna północnego została przesunięta na południe, czego skutkiem jest częstsze występowanie chłodów na południu. Taka hipoteza sprzeczna z intuicją została poparta przez media i enwironmentalistów: twierdzili oni, że nawet ekstremalny mróz jest wynikiem globalnego ocieplenia. W rzeczywistości długoterminowe zapisy meteorologiczne pokazują, że zjawiska ekstremalnie niskich temperatur w Ameryce Północnej są coraz rzadsze, a nie odwrotnie.

Aby zilustrować ten fakt, w 2014 roku pięciu wybitnych meteorologów opublikowało wspólny list w czasopiśmie „Science”. Stwierdzili, że na początku lat 60., pod koniec lat 70. (zwłaszcza w 1977 roku) i w 1983 roku, kiedy to warstwa lodu na biegunie północnym była znacznie grubsza i szersza niż obecnie, zimy były znacznie ostrzejsze niż w roku 2014. Jedno, co jest pewne – w ciągu ostatnich 50 do 100 lat zjawisko ekstremalnie zimnej pogody występuje coraz rzadziej[24].

John Wallace, profesor nauk o atmosferze, powiedział: „Ustalenie związku między ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi a zmianami klimatu nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Moc wnioskowania statystycznego jest ograniczona wielkością próby. […] Nawet jeśli powiązanie jest istotne statystycznie, tak jak w przypadku fal upałów, im bardziej ekstremalne zdarzenie, tym mniejszy jest względny wpływ globalnego ocieplenia na obserwowaną anomalię. […] Ograniczenia narzucone przez wielkość próby nie byłyby tak poważnym problemem, gdyby mechanizmy łączące ekstremalne zjawiska pogodowe ze zmianami klimatycznymi były dobrze poznane, ale niestety tak nie jest”[25].

W listopadzie 2017 roku Steve Koonin, były drugi podsekretarz ds. nauki w Departamencie Energii zatwierdzony przez Senat USA, opublikował artykuł w gazecie „The Wall Street Journal”, zatytułowany „A Deceptive New Report on Climate” (pol. „Nowy zwodniczy raport na temat klimatu”). Skrytykował on amerykański rządowy Climate Science Special Report (pol. Specjalny raport na temat wiedzy naukowej o klimacie za wzmacnianie mentalności katastrofy ekologicznej poprzez wprowadzające w błąd interpretacje podnoszącego się poziomu mórz[26].

Specjalnym raporcie na temat wiedzy naukowej o klimacie stwierdzono, że od 1993 roku poziom morza podnosi się dwa razy szybciej niż wcześniej w XX wieku. Raport jednak zignorował fakt, że ostatnio odnotowana szybkość podnoszenia się poziomu była porównywalna z początkiem XX wieku, gdy działalność człowieka miała niewielki wpływ na środowisko. Jest to wprowadzenie w błąd poprzez pominięcie niektórych danych. Podsumowanie raportu pokazuje, że od połowy lat 60. fale upałów w Stanach Zjednoczonych stały się częstsze. Jednakże dane ukryte w raporcie wskazywały, że częstotliwość obecnych fal upałów nie była większa niż w latach 1900.

Podobne taktyki zastraszania pojawiły się również w amerykańskim rządowym raporcie National Climate Assessment (tłum. red. narodowa ocena klimatu) z 2014 roku, w którym podkreślono zwiększoną intensywność huraganów po roku 1980, ale zignorowano zapisy długoterminowe. Amerykańska Narodowa Agencja Badania Oceanu i Atmosfery (ang. National Oceanic and Atmospheric Administration, NOAA) oświadczyła ostatnio, że nie może znaleźć dowodów na jakikolwiek wpływ wynikający z działalności człowieka na siłę huraganów[27].

W rzeczywistości fale upałów występowały najczęściej w latach 30. XX wieku, a nie w XXI wieku. Indeks fal upałów U.S. Environmental Protection Agency (pol. amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska) pokazuje, że cztery lata w latach 30. miały roczny wskaźnik fali upałów wynoszący 0,45, podczas gdy najgorętszy rok do tej pory w XXI wieku ma indeks około 0,3[28]. Emisje gazów cieplarnianych w latach 30. stanowiły tylko 10 procent obecnej emisji[29].

Profesor Mike Hulme, dyrektor brytyjskiego Tyndall Center for Climate Change Research (pol. Centrum Badań nad Zmianami Klimatu Tyndalla), powiedział: „W ciągu ostatnich kilku lat w tym kraju powstało nowe zjawisko środowiskowe – zjawisko ‘katastrofalnej’ zmiany klimatu. Wydaje się, że sama ‘zmiana klimatu’ nie będzie wystarczająco zła, w związku z czym teraz musi być ‘katastrofalna’, aby być godną uwagi. […] Dlaczego nie tylko aktywiści, lecz także politycy i naukowcy otwarcie mylą język zastraszania, terroru i katastrofy z obserwowalną fizyczną rzeczywistością zmian klimatu, usilnie ignorując pieczołowite zabezpieczenia towarzyszące prognozom naukowym?”[30].

Nieżyjący już Stephen H. Schneider był zwolennikiem „konsensusu” w teorii klimatu, koordynującym i głównym autorem Trzeciego raportu (ang. Third Assessment Report) w II Grupie Roboczej IPCC. W 1989 roku w wywiadzie dla czasopisma „Discover” powiedział: „Z jednej strony jako naukowcy jesteśmy zobowiązani etycznie do trzymania się metod naukowych […]. Z drugiej jednak strony nie jesteśmy tylko naukowcami, lecz także istotami ludzkimi. […] Aby to osiągnąć, musimy zdobyć powszechne wsparcie, by uruchomić wyobraźnię społeczeństwa. W tym celu będzie nam potrzebna duża obecność w mediach. Musimy więc przedstawiać przerażające scenariusze, robić uproszczone, dramatyczne oświadczenia i nie wspominać o wątpliwościach, które możemy mieć”. Uważał, że naukowcy muszą wybierać między „byciem efektywnym a byciem uczciwym”, ale dodał, że chciałby mieć obie te cechy[31].

Temat kryzysu klimatycznego został bardzo rozdmuchany. Kryją się za tym złowrogie siły, które zamierzają nie tylko utorować drogę rządowi światowemu, lecz także zniszczyć etykę badawczą w społeczności naukowej. Klimatologia to młoda dziedzina licząca sobie zaledwie kilkadziesiąt lat. Jednak hipotezy dotyczące globalnego ocieplenia zostały przedwcześnie uznane za fakty. Media utrzymują globalne ocieplenie na pierwszych stronach gazet, aby ukryć nieprecyzyjność wiedzy naukowej, na której ten temat się opiera. Rządy przeznaczają fundusze na badanie hipotezy globalnego ocieplenia, marginalizując jednocześnie inne wyniki. W procesie ustanawiania, rozbudowywania i wzmacniania „konsensusu” ujawnia się natura komunizmu: walka i nienawiść.

W czasie gdy naukowcy budują „konsensus”, media i politycy określają „konsensus” katastrofalnej zmiany klimatu jako „naukowo udowodniony” i rozpowszechniają go na całym świecie jako niepodważalną doktrynę. Myślenie na ten temat zostało w dużej mierze ujednolicone i zasiało w umysłach ludzi zawiłe wyobrażenia na temat dobra i zła.

Wspomniane wcześniej uniewinnienie sprawców zbrodni ekoterroryzmu popełnionych przez Greenpeace w Wielkiej Brytanii było oparte na rzekomym konsensusie, że gazy cieplarniane powodują katastrofę klimatyczną. Mnogość przepisów i programów opartych na tej doktrynie może doprowadzić świat do chaosu. Niszczenie starego świata wszelkimi sposobami jest podstawową strategią komunizmu. Wszystkie te środki mają utorować drogę do sfałszowanego rozwiązania – do rządu światowego – do sfabrykowanego kryzysu dla rzekomego celu, jakim jest ratowanie ziemi i ludzkości.

3. Enwironmentalizm: kolejna forma komunizmu

W ostatnich dziesięcioleciach, gdy siły komunistyczne były w odwrocie, a problemy polityczne i gospodarcze reżimów komunistycznych zostały ujawnione, komunizm uczepił się enwironmentalizmu, aby kontynuować realizację swojego programu.

a. Infiltracja polityczna: tworzenie rządu światowego

Jedną z ważnych metod wykorzystywanych przez komunizm do ustanowienia kontroli jest wykorzystanie rządu do pozbawienia ludzi ich własności i wolności oraz nieograniczonego rozszerzenia władzy państwowej. Bardzo trudno jest wprowadzić taką metodę w życie w demokratycznym świecie zachodnim. Enwironmentalizm oferuje jednak komunizmowi magiczną broń. Ludzie są pozbawieni swoich praw w imię „ochrony środowiska”.

Po pierwsze, ideologie enwironmentalistów są wykorzystywane do redystrybucji bogactwa. Tradycyjnie państwa komunistyczne odbierały majątek jednym i przydzielały drugim poprzez rewolucję. Jednak z biegiem lat metoda ta stawała się coraz trudniejsza. Enwironmentaliści przyjęli więc strategie pośrednie, zmuszając ludzi do wyrzeczenia się wolności i własności w imię zapobiegania tragedii środowiskowej. Organizator kampanii dla grupy Friends of the Earth (pol. Przyjaciele Ziemi) oświadczył kiedyś na konferencji ONZ: „Sednem reakcji na zmiany klimatyczne musi być redystrybucja bogactwa i zasobów”[32]. Czołowy zielony myśliciel z Uniwersytetu Westminster powiedział dziennikarzowi, że racjonowanie emisji dwutlenku węgla „musi być narzucone ludziom, czy im się to podoba, czy nie” oraz że „demokracja jest mniej ważnym celem niż ochrona planety przed wymarciem na niej życia”[33].

W „walce” przeciwko zmianom klimatu Wielka Brytania jako pierwsza wprowadziła koncepcję indywidualnych kuponów na rację dwutlenku węgla. Jeden z brytyjskich naukowców uważał to za „wprowadzenie drugiej waluty, w której wszyscy mieliby ten sam budżet – redystrybucja bogactwa przez konieczność kupowania przydziałów dwutlenku węgla od kogoś mniej zamożnego”[34].

Ci, którzy mieszkali w ZSRR lub komunistycznych Chinach, mogą łatwo dostrzec ten rodzaj racjonowania dwutlenku węgla jako inną metodę budowy systemu totalitarnego. W komunistycznych Chinach (jak również w Polsce – przyp. redakcji) kartki żywnościowe i przydziały były kiedyś używane do kupowania niezbędnych produktów, takich jak olej do smażenia, mąka i ubranie. Z jednej strony dzięki racjonowaniu żywności bogactwo zostało ponownie rozdzielone, z drugiej strony władza centralna uzyskała najwyższą kontrolę nad majątkiem i wolnością.

Ideologie enwironmentalistów są również wykorzystywane do ograniczania wolności jednostki. W krajach zachodnich, które szczycą się tradycją wolności osobistej, niezwykle trudno jest ludziom z marszu porzucić swoje prawa i zaakceptować liczne ograniczenia w życiu prywatnym. Wyobrażenie katastrofy ekologicznej stało się wygodnym środkiem, by zmusić ludzi do oddawania wolności i praw. „Globalne ocieplenie” i „ostatnie dni na Ziemi” stały się najlepszymi hasłami dla enwironmentalistów. Australijska Carbon Sense Coalition (pol. Koalicja na rzecz Znaczenia Węgla) sporządziła listę propozycji praw, które miały na celu wykorzystanie prawa krajowego, aby zmusić ludzi do zmiany ich zachowania w imię rozwiązania globalnego ocieplenia:

• zakaz otwartych palenisk i piecyków
• zakaz żarówek wolframowych
• zakaz wody butelkowanej
• zakaz samochodów prywatnych z niektórych obszarów
• zakaz telewizorów plazmowych
• zakaz nowych lotnisk
• zakaz rozbudowy istniejących lotnisk
• zakaz trybu gotowości w urządzeniach
• zakaz wytwarzania energii z węgla
• zakaz elektrycznych systemów ciepłej wody
• zakaz wyjazdu samochodem na wakacje
• zakaz trzydniowych weekendów
• opodatkowanie dzieci
• podatek od dużych samochodów
• opodatkowanie miejsc parkingowych przy supermarketach
• opodatkowanie śmieci
• podatek od drugich domów
• podatek od drugich samochodów
• podatek od lotów wycieczkowych
• podatek od energii elektrycznej w celu subsydiowania energii słonecznej
• podatek od salonów samochodowych sprzedających duże smochody
• podatek ekologiczny na samochody wjeżdżające do miast
• wymóg pozwoleń na wyjazd samochodem poza granice swojego miasta
• ograniczenie wyboru urządzeń
• wydawanie przydziałów węglowych każdej osobie
• ustalone standardy czystości spalin
• zbadanie, jak zmniejszyć produkcję metanu przez norweskiego łosia
• usunięcie białych linii na drogach, aby kierowcy jeździli ostrożniej[35].

Po trzecie, enwironmentalizm może zostać wykorzystany i jest wykorzystywany do zwiększenia wielkości i władzy wielkiego rządu. Różne kraje zachodnie nie tylko mają ogromne instytucje ochrony środowiska, lecz także wykorzystują środowisko jako pretekst do tworzenia nowych instytucji rządowych i rozszerzania władzy istniejących instytucji. Wszystkie instytucje rządowe mają biurokratyczną tendencję samozachowawczą i skłonność do rozrastania się, a instytucje ochrony środowiska nie są wyjątkiem. Nadużywają władzy, którą dzierżą w swoich rękach, aby szerzyć w społeczeństwie narrację katastrofy ekologicznej, celem uzyskania większych funduszy i zabezpieczenia swojej pozycji w strukturze rządowej. Ostatecznie to podatnicy płacą rachunek.

Miasto San Francisco utworzyło stanowisko szefa klimatu miasta z roczną pensją w wysokości 160 000 USD. Jedna z najbiedniejszych dzielnic Londynu Tower Hamlets ma pięćdziesiąt osiem oficjalnych stanowisk związanych ze zmianami klimatu[36]. Logika jest taka sama jak ta stosowana przez uniwersytety i firmy do zatrudniania pracowników biur ds. „różnorodności”.

Enwironmentalizm można wykorzystać, by zasugerować, że demokracja jest przestarzała i dążyć do ustanowienia wielonarodowego, a nawet globalnego rządu totalitarnego. Enwironmentaliści twierdzą, że demokracje nie poradzą sobie z nadchodzącym kryzysem środowiskowym. W związku z tym, aby przezwyciężyć nadchodzące wyzwania, musimy przyjąć totalitarne lub autorytarne formy rządów, a przynajmniej niektóre ich aspekty[37].

Autorka Janet Biehl trafnie podsumowała ten sposób myślenia, twierdząc, że „kryzys ekologiczny można rozwiązać tylko za pomocą środków totalitarnych” i „potrzebna jest ‘ekodyktatura’”[38], z oczywistym argumentem, że żadne wolne społeczeństwo nie narzuci sobie tego, czego wymaga zielony plan.

Paul Ehrlich, jeden z założycieli enwironmentalizmu, napisał w książce How to Be a Survivor: A Plan to Save Spaceship Earth (tłum. red. jak przeżyć: plan ratowania statku Ziemia):

„1. Kontrola populacji musi być wprowadzona zarówno w krajach rozwiniętych, jak i w krajach słabo rozwiniętych;
2. Kraje nadmiernie rozwinięte muszą zostać przekonstruowane w celu przycięcia ich rozwoju;
3. Kraje słabo rozwinięte muszą stać się prawie rozwinięte;
4. W celu utrzymania optymalnej równowagi między populacją, zasobami a środowiskiem należy z nieustającym wysiłkiem ustanawiać procedury monitorowania i regulacji systemu światowego”[39].

W praktyce, z wyjątkiem globalnego rządu totalitarnego, żaden rząd ani organizacja nie mogłyby zgromadzić tak wielkiej władzy. W efekcie oznacza to wykorzystanie enwironmentalizmu do poparcia stworzenia globalnego rządu totalitarnego.

Ostatecznie program enwironmentalistów gloryfikuje komunistyczny totalitaryzm i sugeruje, że system komunistyczny góruje nad innymi. Z racji tego, że wzrost populacji prowadzi do większego zużycia zasobów, większej emisji dwutlenku węgla i większej ilości produktów odpadowych, enwironmentaliści opowiadają się za kontrolą populacji, a nawet redukcją populacji. Skłoniło to wielu zachodnich enwironmentalistów do promowania programu Komunistycznej Partii Chin (KPCh) dotyczącego kontroli populacji.

Reuter w jednym raporcie oszacował, że na skutek wdrożonego w latach 80. programu jednego dziecka reżim KPCh był w stanie ograniczyć swoją populację do 1,3 miliarda; bez ograniczenia dzietności chińska populacja osiągnęłaby 1,6 miliarda. Autor raportu zauważył, że program KPCh miał skutek uboczny, przyczyniając się do zmniejszenia światowej emisji dwutlenku węgla. To, co zostało zignorowane, to fakt wymazania setek milionów istnień małych dzieci i wielkie cierpienie, które nawiedziło skrzywdzone rodziny.

Jedną z najważniejszych kwestii dotyczących środowiska jest zanieczyszczenie, w tym zanieczyszczenie powietrza i wody. Model ekonomiczny KPCh zużywa energię w ogromnym tempie, czyniąc Chiny najbardziej zanieczyszczającym środowisko krajem na świecie, z najgorszym zanieczyszczeniem powietrza w wielkich miastach i zagrażającym życiu zanieczyszczeniem wody. Większość wody z chińskich rzek nie jest już zdatna do picia. Burze piaskowe z Chin wieją przez morze do Korei i Japonii, przekraczając nawet Ocean Spokojny i docierają do amerykańskiego Zachodniego Wybrzeża.

Logicznie rzecz biorąc, prawdziwi enwironmentaliści powinni uczynić komunistyczne Chiny głównym celem swojej krytyki, ale co ciekawe, wielu enwironmentalistów chwali KPCh, postrzegając tę partię nawet jako nadzieję na ochronę środowiska. People’s World, witryna informacyjna Komunistycznej Partii USA, obszernie informowała o nowościach dotyczących środowiska. Głównym tematem jej relacji jest twierdzenie, że programy środowiskowe administracji Trumpa zniszczą kraj, a nawet świat, podczas gdy KPCh jest siłą zbawienną[40].

Były prezydent Republiki Czeskiej, ekonomista Václav Klaus napisał w książce Błękitna planeta w zielonych okowach. Co jest zagrożone: klimat czy wolność? (ang. Blue Planet in Green Shackles: What is Endangered: Climate or Freedom?): „Enwironmentalizm to ruch, który zamierza radykalnie zmienić świat bez względu na konsekwencje (koszt życia ludzkiego i surowe ograniczenia wolności jednostki). Zamierza zmienić ludzkość, ludzkie zachowanie, strukturę społeczeństwa, system wartości – po prostu wszystko!”[41].

Klaus uważa, że stosunek enwironmentalistów do przyrody jest podobny do marksistowskiego podejścia do ekonomii: „Celem w obu przypadkach jest zastąpienie wolnej, spontanicznej ewolucji świata (i ludzkości) jakoby optymalnym, centralnym lub – używając dzisiejszego modnego przymiotnika – globalnie planowanym rozwojem świata. Podobnie jak w przypadku komunizmu podejście to jest utopijne i prowadziłoby do rezultatów całkowicie przeciwnych do zamierzonych. Podobnie jak inne utopie, ta nigdy nie może się zmaterializować, a wysiłki, by ją zmaterializować, można zrealizować jedynie poprzez ograniczenia wolności, poprzez dominację małej, elitarnej mniejszości nad zdecydowaną większością”[42].

„Ta ideologia naucza o Ziemi i naturze, a pod hasłami ich ochrony – podobnie jak dawni marksiści – chce zastąpić wolną i spontaniczną ewolucję ludzkości pewnego rodzaju centralnym (obecnie globalnym) planowaniem całego świata”[43].

Z tych powodów Klaus zdecydowanie sprzeciwia się próbom wykorzystania wymówki ochrony środowiska w celu zbudowania rządu krajowego lub światowego, by podporządkować ogół społeczeństwa.

b. Obwinianie kapitalizmu

Jednym z celów komunizmu jest obalenie kapitalizmu. Enwironmentalizm traktuje kapitalizm jako wroga środowiska, więc ma wspólnego wroga z komunizmem. Gdy komunizm w rozwiniętych krajach zachodnich poniósł porażkę w ruchach robotniczych, zmienił taktykę i przejął misję enwironmentalistów. Normalny aktywizm na rzecz ochrony środowiska przekształcił się w aktywizm zmierzający do pokonania kapitalizmu.

Doktryna komunistyczna pierwotnie opisywała utopię, „raj na ziemi”, aby podżegać do buntu i obalić istniejący system społeczny. Pod przykrywką enwironmentalizmu komunizm przyjął podobne podejście, ale wizja, którą opisał, jest dokładnie odwrotna: w miejscu pięknej utopii robotników znajduje się przerażająca dystopia, wizja „piekła na ziemi”. Zgodnie z tym scenariuszem za sto lat przetrwanie ludzkości będzie zagrożone z powodu globalnego ocieplenia, osuwisk, tsunami, susz, powodzi i fal upałów.

Docelowymi rekrutami tego ruchu nie są biedni, ale bogaci, od których oczekuje się porzucenia obecnego stylu życia. Wymagana jest jednak interwencja rządu, aby zmusić ludzi do rezygnacji z komfortu i wygody. Jeden rząd oczywiście nie wystarcza, więc potrzebna jest Organizacja Narodów Zjednoczonych lub jakiś inny upoważniony światowy rząd. Jeśli ruch nie będzie w stanie się przyjąć, wizja nadchodzącego kryzysu ekologicznego może być dalej podsycana, wzmagając panikę i strach konieczne, by wpłynąć na społeczeństwo i rządy, aby zaakceptowały zdecydowane wdrażanie programu ochrony środowiska, tym samym osiągając cel zniszczenia kapitalizmu i narzucenia komunizmu.

Według pierwotnych doktryn komunizmu, po zdobyciu władzy, pierwszym krokiem jest odebranie zamożnym ich bogactwa w celu rzekomego redystrybuowania tego biednym. W rzeczywistości biedni pozostają biedni, podczas gdy całe bogactwo trafia w ręce skorumpowanych prominentów. Następny krok obejmuje ustanowienie gospodarki kontrolowanej przez państwo i zniesienie własności prywatnej. Niszczy to gospodarkę narodową i poniża ludzi, zmuszając wszystkich do życia w trudnych warunkach.

Przyjrzyjmy się celom enwironmentalizmu. Po pierwsze, wzywa bogate kraje do udzielenia pomocy biedniejszym krajom – to znaczy do redystrybucji majątku w skali światowej. W rzeczywistości biedne kraje pozostają biedne, ponieważ pieniądze przeznaczone na ich rozwój zwykle trafiają w ręce skorumpowanych prominentów w tych krajach.

Po drugie, enwironmentalizm opowiada się za rozszerzeniem rządu i zastąpieniem mechanizmów rynkowych ekonomią planowaną, wykorzystując wszelkiego rodzaju drakońskie programy środowiskowe, aby utrudnić normalne funkcjonowanie kapitalizmu, zmuszając przedsiębiorstwa do zamknięcia lub przeniesienia się za granicę, tym samym niszcząc gospodarkę kraju. Poprzez te wymuszone na ekonomii metody ruch ekologiczny dąży do okaleczenia kapitalizmu. W tym sensie enwironmentalizm wykazuje wyraźne podobieństwo do doktryn klasycznego komunizmu. Mówiąc wprost, enwironmentalizm to tylko komunizm pod inną nazwą i spowodowałby spustoszenie na świecie.

Celem enwironmentalizmu jest szerzenie strachu przed nadchodzącymi klęskami żywiołowymi oraz branie społeczeństwa i rządów jako zakładników tego strachu. Ale wśród tych, którzy aktywnie promują tę panikę zagłady, wielu prowadzi luksusowy styl życia, zużywając dużo energii i pozostawiając duży ślad węglowy. Najwyraźniej wiedzą, że katastrofa nie nadejdzie.

Aby skorzystać z mentalności kryzysowej, zwłaszcza używając „wspólnego wroga” i „globalnego ocieplenia”, by zjednoczyć różne siły w celu przeciwstawienia się kapitalizmowi, enwironmentaliści muszą koniecznie podkreślać i nadinterpretować naturę rzekomego kryzysu.

Najprostszym sposobem jest stworzenie ogromnego, masowego lęku przed korzystaniem z najtańszych źródeł energii, tj. paliw kopalnych – węgla, ropy naftowej, gazu ziemnego – a także energii jądrowej. Już dziesiątki lat temu enwironmentaliści efektywnie wywołali strach przed energią jądrową, a teraz próbują wywołać w ludziach strach przed korzystaniem z paliw kopalnych, twierdząc, że paliwa kopalne prowadzą do katastrofalnego globalnego ocieplenia.

Drakońskie przepisy dotyczące ochrony środowiska stały się ważnymi narzędziami zwalczania kapitalizmu, zwłaszcza gospodarek kapitalistycznych, i stały się znane jako zabójcy miejsc pracy. Zielone programy stymulacyjne, programy czystej energii, nowe przepisy dotyczące elektrowni, surowsze przepisy dotyczące pojazdów, porozumienie paryskie itd. Wszystkie są promowane pod nazwą zapobiegania globalnemu ociepleniu.

Jednak w rzeczywistości nauka o klimacie nie doszła do wniosku, że globalne ocieplenie jest spowodowane działalnością człowieka lub że globalne ocieplenie z pewnością doprowadzi do katastrofy. Jeśli za zmianami klimatycznymi stoją przyczyny naturalne, to wszystkie te programy rządowe służą jedynie hamowaniu rozwoju gospodarczego, nie przynosząc korzyści ludzkości.

Pod wpływem enwironmentalizmu ludzie ślepo podnoszą poprzeczkę norm emisji dla samochodów i zakazują różnych substancji i chemikaliów bez żadnych naukowych podstaw. Oznacza to oczywiście wyższe koszty produkcji i mniejszy zysk, a następnie większe bezrobocie i outsourcing przemysłu do krajów rozwijających się, gdzie koszty są niższe. Nawet zwolennicy ochrony środowiska muszą przyznać, że zwiększenie efektywności paliwowej wszystkich samochodów do 23,2 km na litrze paliwa do 2025 roku co najwyżej zmniejszyłoby skalę globalnego ocieplenia o 0,02 st. Celsjusza do 2100 roku[44]. Praktycznie nie miałoby to wpływu na zmniejszenie globalnego ocieplenia. Różne ograniczenia wątpliwej skuteczności kosztowały miliony pracowników ich miejsca pracy i poważnie uderzyły w przemysł wytwórczy, wydziały badawcze, innowacyjną energię i międzynarodową konkurencyjność krajów zachodnich.

Branże, których istnienie wynika z potrzeb ochrony środowiska, są zasadniczo zasilane przez dotacje rządowe i nie są zgodne z popytem rynkowym. Wprowadzanie produktów do masowej produkcji przed dokonaniem przełomowych badań jest bardzo niepraktyczne. Te „zielone” firmy ledwo mogą pozostać w biznesie, nie mówiąc już o stymulowaniu rynku pracy. Wraz z globalizacją wiele firm przenosi się za granicę, czym powodują straty w swoich krajach.

Zwolennicy ochrony środowiska z entuzjazmem promują zieloną energię i energetykę słoneczną oraz wytwarzanie energii wiatrowej. Niestety zanieczyszczenia powstające w wyniku wytwarzania zielonej energii są niedoszacowane lub po prostu ukryte. W procesie produkcji paneli słonecznych jako produkt uboczny powstaje śmiertelnie trujący czterochlorek krzemu. Raport „The Washington Post” cytuje Rena Bingyana, profesora w Szkole Nauk o Materiałach na Politechnice Hebei (ang. Hebei University of Technology): „Ziemia, w którą to wyrzucasz lub zakopujesz, będzie bezpłodna. W tym miejscu nie wyrosną żadne trawy ani drzewa. […] Jest jak dynamit – jest trujący, zanieczyszcza. Ludzie nigdy nie będą mogli tego dotknąć”[45].

Produkcja paneli słonecznych zużywa ogromne ilości energii konwencjonalnej, w tym węgla i ropy naftowej. Można śmiało powiedzieć, że zielona energia w takich przypadkach pozostawia ziemię nie zieloną, ale zatrutą.

Zgodnie z porozumieniem paryskim do 2025 roku kraje rozwinięte muszą zapewniać krajom rozwijającym się 100 mld USD rocznie, aby pomóc im poprawić ich strukturę energetyczną i technologię przemysłową. Same Stany Zjednoczone jako jedne z ponad stu sygnatariuszy muszą wyłożyć 75 procent tych funduszy. Jednocześnie do 2025 roku Stany Zjednoczone są zobowiązane do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do poziomu 26-28 procent mniej niż w 2005 roku. Oznacza to, że każdego roku Stany Zjednoczone powinny zredukować emisję gazów cieplarnianych o 1,6 miliarda ton.

Jeśli chodzi o Chiny, kraj, który przewyższył Stany Zjednoczone, stając się największym trucicielem na świecie, porozumienie paryskie pozwala im na wzrost emisji dwutlenku węgla do 2030 roku[46].

W oświadczeniu w sprawie paryskiego porozumienia klimatycznego prezydent Trump powiedział: Spełnienie warunków porozumienia paryskiego i ogromnych ograniczeń energetycznych, jakie zostały nałożone na Stany Zjednoczone, może kosztować Amerykę do 2025 roku aż 2,7 miliona utraconych miejsc pracy, jak twierdzi firma konsultingowa National Economic Research Associatees. […]

Według tego samego badania do 2040 roku przestrzeganie zobowiązań podjętych przez poprzednią administrację ograniczyłoby produkcję w następujących sektorach: papier spadłby o 12 procent; cement o 23 procent; żelazo i stal spadłyby o 38 procent; węgiel […] spadłby o 86 procent; gaz ziemny spadłby o 31 procent. Jednocześnie kosztowałoby to gospodarkę blisko 3 biliony dolarów w utraconym PKB i 6,5 miliona miejsc pracy w przemyśle, podczas gdy rodziny miałyby o 7000 dolarów mniej dochodu, a w wielu przypadkach byłoby znacznie gorzej[47].

Wraz z rozwojem ruchu enwironmentalistycznego kraje komunistyczne dostały szansę walki z Zachodem. Nieuzasadnione regulacje i porozumienia dławią przemysł, gospodarkę i technologię w zachodnich krajach kapitalistycznych. Utrudniło to Ameryce pełnienie roli światowej policji i bastionu Zachodu w walce z komunizmem.

Nie zaprzeczamy, że środowisko potrzebuje ochrony. Jednak cel ochrony środowiska powinien służyć ludzkości, najwyższej formie życia. Potrzeba ochrony środowiska powinna być w równowadze z potrzebami ludzkości. Ochrona środowiska sama w sobie jest nadmierna i składa ofiarę z ludzkości, będąc jednocześnie przejętą przez komunizm. Dzisiejszy enwironmentalizm nie dba o równowagę i stał się ideologią ekstremistyczną. Niewątpliwie wielu ekologów ma dobre intencje, ale w dążeniu do zmobilizowania ludzi i skoncentrowania zasobów państwa na rzecz ich sprawy, dopasowują się do komunizmu.

c. Media uciszają głosy opozycji

W czerwcu 2008 roku program „Good Morning America” stacji ABC wyemitował specjalny odcinek pokazujący, jak miałaby wyglądać przyszłość i przewidywany wpływ globalnego ocieplenia na ziemię i ludzkość w następnym stuleciu. W programie „ekspert” twierdził, że w 2015 roku poziom morza gwałtownie wzrośnie, skutkiem czego Nowy Jork znajdzie się pod wodą. Jeden z rozmówców powiedział, że do tego czasu pojawi się „pożar rozciągający się na setki mil”, galon (3,785 l) mleka będzie kosztował 12,90 USD, a galon benzyny będzie kosztował 9 USD. Punkty widzenia prezentowane w programie były tak wyolbrzymione, że gospodarz programu nie mógł wytrzymać i zapytał, czy to wszystko jest naprawdę możliwe.

W rzeczywistości nie jest to główne pytanie, które media muszą rozważyć. Enwironmentalizm używa „świadomości kryzysowej” do nakręcania społeczeństwa, ale świadomość kryzysowa i niepewność to dwa różne pojęcia. Jak coś, co nie zostało jeszcze potwierdzone przez naukę, może uzasadniać poczucie kryzysu? Dlatego enwironmentalizm używa przykrywki ochrony przyszłości ludzkości, aby stłumić różne głosy i osiągnąć społeczny konsensus pod pretekstem konsensusu naukowego.

Duński ekonomista Bjørn Lomborg napisał, w swojej książce The Skeptical Environmentalist: Measuring the Real State of the World (tłum. red. sceptyczny enwironmentalista: kontrola rzeczywistego stanu świata), że ocieplenie klimatu było spowodowane działalnością człowieka. Uważał jednak, że zdolność przystosowania się człowieka i postęp technologiczny zapobiegną katastrofalnemu kataklizmowi. Ponieważ nie było to zgodne z dogmatem enwironmentalistycznym o zmianach klimatycznych spowodowanych przez człowieka, był on z tego powodu krytykowany przez ludzi z wielu różnych dziedzin.

Przewodniczący Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu ONZ przyrównał Lomborga do Hitlera. Duński Komitet ds. Nieuczciwości Naukowej (ang. Danish Committee on Scientific Dishonesty) po przeprowadzeniu swojego dochodzenia ogłosił, że Lomborg dopuścił się „nieuczciwości naukowej” (ale późniejsze śledztwa rządowe dowiodły, że Lomborg był niewinny). Jego przeciwnicy próbowali wykorzystać decyzję Komitetu ds. Nieuczciwości Naukowej, aby odwołać Lomberga ze stanowiska dyrektora Duńskiego Instytutu Oceny Środowiska (ang. Environmental Assessment Institute). Na dworcu kolejowym ludzie nie chcieli nawet stanąć na tym samym peronie co Lomborg. Jeden z ekologów rzucił w niego ciastem[48].

W książce The Great Global Warming Blunder: How Mother Nature Fooled the World’s Top Climate Scientists (tłum. red. bzdura wielkiego globalnego ocieplenia: jak matka natura oszukała najlepszych na świecie naukowców zajmujących się klimatem) Roy Spencer, klimatolog i były ekspert satelitarny NASA, podał listę czternastu technik propagandowych stosowanych przez enwironmentalistów, w tym wywoływanie paniki, odwoływanie się do autorytetów, promowanie mentalności stada, zapewnianie o zwycięstwie, stosowanie ataków personalnych i tworzenie plotek[49].

W 2006 roku brytyjski dziennikarz Brendan O’Neill napisał artykuł ukazujący tłumienie opinii i szyderczą retorykę, z jakimi borykają się ludzie w wielu krajach, jeśli odważą się wątpić w teorię zmian klimatu[50]. Przykładowo pewien brytyjski dyplomata powiedział w przemówieniu publicznym, że ci, którzy wątpią w zmiany klimatyczne, powinni być traktowani przez media nie inaczej niż terroryści i nie powinni być widoczni w mediach.

O’Neill podkreśla, że osoby sceptyczne wobec teorii zmian klimatycznych zostały określone mianem „negujących”. Obejmuje to różne grupy ludzi, od tych, którzy uznają ocieplenie klimatu, ale czują, że jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić, do tych, którzy całkowicie zaprzeczają ociepleniu jako zjawisku naukowemu. Moc tej etykiety jest znaczna. Charles Jones, emerytowany profesor języka angielskiego na Uniwersytecie Edynburskim, powiedział, że termin ten ma na celu postawienie sceptyków na tym samym poziomie moralnej deprawacji co negujących Holokaust. Według O’Neilla niektórzy twierdzą nawet, że osoby sceptyczne wobec teorii zmian klimatu są współwinne nadchodzącego eko-Holokaustu i mogą w przyszłości stanąć w obliczu trybunału w stylu norymberskim. Pewien znany pisarz zajmujący się ochroną środowiska napisał kiedyś: „Gdy wreszcie poważnie podchodzimy do globalnego ocieplenia, gdy ten wpływ naprawdę nas dotyka, a my w popłochu staramy się zminimalizować szkody na całym świecie, powinniśmy tym draniom wytoczyć procesy o zbrodnie wojenne – pewnego rodzaju klimatologiczną Norymbergę”.

O’Neill skomentował to w swoim artykule: „Zwykle tylko w państwach autorytarnych myśli i słowa są utożsamiane z przestępstwem, gdzie dyktatorzy mówią o„zbrodniach myśli” i zagrożeniu dla tkanki społecznej. […] To jest mały krok od demonizowania grupy ludzi i opisywania ich argumentów jako toksycznych i niebezpiecznych w celu żądania większej i surowszej cenzury”[51]. Ten sąd jest słuszny. Ograniczenie prawa do myślenia jest jednym ze sposobów, w jakie komunizm oddziela ludzi od pojęcia dobra i zła, które opiera się na uniwersalnych wartościach.

Profesor astronomii z Harvardu na podstawie historycznych zapisów temperatury w przeszłości Ziemi opublikował artykuł omawiający rolę słońca w zmianach klimatu. Ponieważ stanowiło to wyzwanie dla dogmatu, w którym ludzkość ponosi winę za zmiany klimatyczne, internetowa strona ekologiczna określiła go jako „zamierzającego popełnić masowy mord”, a wszystkich innych dysydentów jako „przestępców”[52].

Takie przykłady są zbyt częste, by je zliczyć. Starszy urzędnik dużej grupy ds. ochrony środowiska ostrzegł, że media powinny zastanowić się dwa razy, zanim wyemitują poglądy sceptyków na temat zmian klimatu, ponieważ „umożliwienie rozprzestrzeniania się takiej dezinformacji byłoby szkodliwe”[53].

Brytyjski minister spraw zagranicznych powiedział w przemówieniu, że tak jak nie wolno pozwolić, by terroryści pojawiali się w mediach, tak osoby sceptyczne wobec globalnego ocieplenia nie powinny mieć prawa do prezentowania w mediach swoich teorii[54]. Publicyści głównego nurtu w Australii zaczynają propagować ideę ścigania negujących zmiany klimatyczne pod zarzutem „zbrodni przeciwko ludzkości”. Na szczycie, w którym uczestniczyli ważni politycy Australii, w tym premier, złożono propozycję pozbawienia sprawców ich obywatelstwa. Jednym z pomysłów było ponowne zweryfikowanie obywateli Australii i ponowne wydanie obywatelstwa tylko tym, którzy zostali pozytywnie zweryfikowani, że są „przyjaźni dla środowiska klimatycznego”[55].

Niektórzy próbowali nawet użyć mocy prawa, aby zgasić głosy przeciwników hipotezy ocieplenia klimatu. W 2015 roku dwudziestu naukowców wysłało pismo do prezydenta USA i prokuratora generalnego z żądaniem zastosowania ustawy Racketeer Influenced and Corrupt Organizations Act (tłum. red. gangsterskie wpływy i korupcja instytucjonalna) w celu zbadania firm i organizacji o niestandardowych poglądach na zmiany klimatu. Oznacza to próbę użycia prawa do ograniczania wolności słowa[56].

W 2016 roku prokuratorzy generalni kilku stanów w USA utworzyli koalicję w celu zbadania, czy tradycyjny przemysł energetyczny wprowadzał w błąd inwestorów i opinię publiczną na temat „wpływu zmian klimatycznych”, a jeśli tak, pociągnięcia ich do odpowiedzialności. Jak zauważyła The Heritage Foundation, takie zarzuty i śledztwa wobec osób, które mają odmienne opinie, naruszają Pierwszą Poprawkę do Konstytucji USA i tłumią debatę na temat ważnych programów publicznych[57].

d. Grupy „obywatelskie” wmanewrowane w rewolucję uliczną

Jedną ze strategii komunizmu w rozprzestrzenianiu swoich wpływów pośród narodów i na świecie jest wszczynanie masowych ruchów. Wiele organizacji ekologicznych mobilizuje masy ludzi do prowadzenia kampanii na rzecz ochrony środowiska. W celu sformułowania i wyegzekwowania nieuzasadnionych porozumień i ustaw lobbowały w instytucjach rządowych i organizacjach ONZ i je przejęły. Wywołały także zadymy, aby uciszyć opinię publiczną.

Jak stwierdził radykalny lewicowiec Saul Alinsky, konieczne jest ukrycie prawdziwych celów ruchu i mobilizowanie ludzi na dużą skalę do działania na rzecz lokalnych, tymczasowych, prawdopodobnych lub w miarę przydatnych celów. Gdy ludzie przyzwyczają się do tych stosunkowo umiarkowanych form aktywizmu, relatywnie łatwo jest skłonić ich do działania na rzecz bardziej radykalnych celów. „Pamiętaj: gdy organizujesz ludzi wokół czegoś, co jest powszechnie uznawane za zanieczyszczenie, zorganizowani ludzie są w ruchu. Od tego jest już krótki i naturalny krok w kierunku zanieczyszczenia politycznego, zanieczyszczenia Pentagonu – powiedział Alinsky[58].

W 1970 roku podczas pierwszego Dnia Ziemi ponad 20 milionów Amerykanów wzięło udział w ulicznych protestach w imię Dnia Ziemi. Aby zatrzymać degradację środowiska, kontrola populacji stała się metodą z wyboru. W tym czasie w Stanach Zjednoczonych wiele lewicowych organizacji postanowiło udać się tam, gdzie gromadzili się ludzie. Brały udział w ruchu ekologicznym i opowiadały się za socjalizmem jako środkiem ograniczającym rozwój populacji.

Różnorodne grupy lewicowe wykorzystują ekologię jako ideologiczne opakowanie do przeprowadzania akcji ulicznych propagujących rewolucję. Przykładowo jeśli kraj ma „ludowy ruch klimatyczny”, można wywnioskować, że jest to produkt partii komunistycznych. W Stanach Zjednoczonych zaangażowanymi organizacjami są Komunistyczna Partia USA (ang. Communist Party USA), Akcja Socjalistyczna (ang. Socialist Action), maoistowska Rewolucyjna Partia Komunistyczna USA (ang. Revolutionary Communist Party, USA), Towarzystwo Ekologiczne Ameryki (ang. Ecological Society of America), Socjalistyczna Partia Robotnicza (ang. Socialist Workers Party), Alternatywa Socjalistyczna (ang. Socialist Alternative), Demokratyczni Socjaliści Ameryki (ang. Democratic Socialists of America) i tak dalej. Takie grupy były gospodarzami Ludowego Wiecu Klimatycznego (ang. People’s Climate Rally) i Ludowego Marszu Klimatycznego (ang. People’s Climate March). Hasła, które wznosili uczestnicy podczas tych wieców, to m.in.: „Zmiany systemowe, a nie zmiany klimatu”, „Kapitalizm nas zabija”, „Kapitalizm niszczy środowisko”, „Kapitalizm zabija planetę” i „Walka o socjalistyczną przyszłość”[59].

Grupy te, z morzem czerwonych flag, maszerowały w wielu głównych miastach Stanów Zjednoczonych, w tym w Waszyngtonie[60]. Wraz z coraz większą ilością elementów komunistycznych i socjalistycznych „zielony pokój” dokonał pełnego przejścia do czerwonej rewolucji.

e. Nowa religia antyhumanizmu

Oprócz przejęcia ekologii jako ruchu politycznego, wpływy komunistyczne zmieniły enwironmentalizm w kult antyhumanizmu.

Michael Crichton, autor Parku Jurajskiego (ang. Jurassic Park), powiedział kiedyś, że enwironmentalizm jest jedną z najpotężniejszych religii w świecie zachodnim. Uważał on, że ma typowe cechy religii: „Jest początkowy Eden, raj, stan łaski i jedności z naturą; następuje upadek od łaski do stanu zanieczyszczenia w wyniku jedzenia z drzewa wiedzy, a w wyniku naszych działań nadchodzi dzień sądu dla nas wszystkich. Wszyscy jesteśmy grzesznikami energii, skazanymi na śmierć, chyba że szukamy zbawienia, które teraz nazywamy zrównoważonym rozwojem. Zrównoważony rozwój to zbawienie w kościele środowiska”[61].

Crichton uważa, że wszystkie odłamy enwironmentalizmu są kwestią wiary. „Chodzi o to, czy będziesz grzesznikiem, czy też będziesz zbawiony; czy będziesz jednym z ludzi po stronie zbawienia, czy po stronie zagłady; czy będziesz jednym z nas, czy jednym z nich” – powiedział[62].

Ten pogląd został doceniony przez wielu uczonych. William Cronon, wpływowy historyk środowiska w Stanach Zjednoczonych, uważa, że enwironmentalizm jest nową religią, ponieważ proponuje kanon etyczny, dzięki któremu można oceniać ludzkie zachowanie[63].

Cytowany wcześniej Freeman Dyson, znany naukowiec zajmujący się mechaniką kwantową, napisał w artykule z 2008 roku zamieszczonym w „New York Review of Books”, że „świecka światowa religia” enwironmentalizmu „zastąpiła socjalizm jako wiodącą świecką religię”. Religia ta twierdzi, że „profanowanie planety zbędnym nadmiarem naszego luksusowego życia jest grzechem, a ścieżka prawości to życie tak skromne, jak to możliwe”. Dodał, że etyki tej nowej religii „są uczone dzieci w przedszkolach, szkołach i uczelniach na całym świecie”[64].

Wielu enwironmentalistów nie stroni od tego tematu. Były szef IPCC, który podał się do dymisji po skandalu związanym z molestowaniem seksualnym, dał do zrozumienia w swoim wypowiedzeniu, że enwironmentalizm jest jego religią[65].

W miarę jak enwironmentalizm nabiera charakteru ideologicznego i religijnego staje się coraz bardziej nietolerancyjny wobec różniących się od niego poglądów. Były prezydent Czech Václav Klaus uważa, że ruch ekologiczny jest teraz bardziej napędzany przez ideologię niż naukę, stając się quasi-religią, mającą na celu zniszczenie istniejącego społeczeństwa. Ta nowa religia, podobnie jak komunizm, maluje wspaniały obraz utopii, osiągnięty dzięki wykorzystaniu ludzkiej mądrości w planowaniu środowiska naturalnego i ratowaniu świata. To „zbawienie” opiera się na przeciwstawieniu istniejącej cywilizacji. Przykładowo przewodniczący rady Uniwersytetu dla Pokoju (ang. University for Peace), będącego częścią skrzydła akademickiego systemu ONZ, i architekt protokołu z Kioto powiedział: „Czy upadek uprzemysłowionych cywilizacji nie jest jedyną nadzieją dla planety?”[66].

Václav Klaus podsumował swoje poglądy: „Jeśli poważnie potraktujemy rozumowanie enwironmentalistów, przekonamy się, że jest to ideologia antyludzka”. Zgodził się z biologiem Ivanem Breziną, że enwironmentalizm nie jest racjonalną, naukową odpowiedzią na katastrofy ekologiczne, raczej jego sednem jest całkowite odrzucenie cywilizacji[67].

Enwironmentalizm wzbudza nienawiść między ludźmi, atakując ludzi o różnych poglądach – wszystko w imię ochrony środowiska. W tej nienawiści i ekstremizmie widoczny jest radykalny antyhumanizm. Kanadyjski krytyk polityczny Mark Steyn mówi, że według enwironmentalistów: „To my jesteśmy zanieczyszczeniem, a sterylizacja jest jedynym rozwiązaniem. Najlepszym sposobem na przekazanie naszym dzieciom bardziej zrównoważonego środowiska jest ich nieposiadanie”. Podaje przykład Toni Vernelli, Brytyjki, która poddała się aborcji i została wysterylizowana, ponieważ uważała, że posiadanie dzieci jest szkodliwe dla środowiska[68].

Ten sposób myślenia postrzega człowieka jako głównego winowajcę niszczenia przyrody. Przyjmuje środowisko naturalne jako najwyższy priorytet, daleko ponad świętą pozycją istot ludzkich, dopuszczając się nawet nadzoru ludzkiej płodności i pozbawiania ludzi prawa do istnienia. Ten pogląd nie różni się od poglądu komunizmu i jest w istocie antyludzki. Ta nowa religia zastępuje tradycyjną wiarę, że człowiek jest panem ziemi. To połączenie religijności, totalitaryzmu, przymusowej jedności idei i antykapitalistycznej rewolucji nie zagwarantuje, że ludzie będą chronić przyrodę. Wręcz przeciwnie, zniszczy istniejącą cywilizację, wolności i ład oraz stworzy bezprecedensową panikę i chaos, prowadząc ludzkość na złą drogę. To jest prawdziwy plan, zgodnie z którym komunizm pod przykrywką enwironmentalizmu wywiera wpływ.

Podsumowanie: Aby uchronić się przed katastrofą środowiska, szanuj Niebiosa i powróć do tradycji

Bóg stworzył ludzkość i piękną i życiodajną ziemię. To jest środowisko, w którym ludzie żyją i się rozmnażają. Ludzie mają prawo korzystać z zasobów natury, a jednocześnie mają obowiązek pielęgnować zasoby naturalne i dbać o środowisko. Przez tysiące lat istoty ludzkie baczyły na ostrzeżenia pozostawione przez Niebiosa w czasach starożytnych i żyły w harmonii z naturą.

Problemy środowiskowe, które pojawiły się w dzisiejszych czasach, są ostatecznie wynikiem pogorszenia ludzkiego serca. Ten upadek moralny został dodatkowo wzmocniony przez moc nauki i technologii. Zanieczyszczone środowisko naturalne jest jedynie zewnętrzną manifestacją wewnętrznego zanieczyszczenia moralnego ludzkości. Aby oczyścić środowisko, trzeba zacząć od oczyszczenia serca.

Wzrost świadomości ekologicznej wynika z ludzkiego instynktu samozachowawczego. Choć jest to naturalne i zrozumiałe, stało się również luką, która może zostać wykorzystana przez komunistyczne widmo. Komunizm spowodował wywołanie paniki na wielką skalę, poparcie dla wypaczonego zestawu norm, pozbawienie ludzi wolności, próbę rozszerzenia rządu, a nawet narzucenie rządu światowego. Przyjęcie tej alternatywnej formy komunizmu w celu ratowania środowiska grozi zniewoleniem ludzkości i ułatwia jej zniszczenie.

Obowiązkowy program polityczny nie jest odpowiedzią na problemy środowiskowe, przed którymi stoimy, ani nie jest wyjściem poleganie na nowoczesnej technologii. Aby przezwyciężyć kryzys, musimy uzyskać głębsze zrozumienie wszechświata i natury, a także relacji między człowiekiem a naturą, przy zachowaniu prawego stanu moralnego. Ludzkość musi przywrócić tradycje, poprawić moralność i znaleźć drogę powrotną na ścieżkę wyznaczoną przez Niebiosa. W ten sposób ludzie w naturalny sposób otrzymają boską mądrość i błogosławieństwo. Zostanie przywrócony piękny świat przyrody pełen życia. Światłość i pomyślność nieba i ziemi będą towarzyszyć człowiekowi na zawsze.

Przeczytaj Rozdział siedemnasty.

Przypisy

[1] Zhu Kezhen, Preliminary Research on Climate Change Throughout Five Thousand Years of Chinese History (Kaoguxuebao, First Issue, 1972), 168-189 [w języku chińskim].

[2] Martin Durkin, The Great Global Warming Swindle (film dokumentalny, 2007), Channel 4 (U.K.), March 8, 2007.

[3] Takuro Kobashi, et. al., „4 ± 1.5° C Abrupt Warming 11,270 Years Ago Identified From Trapped Air in Greenland Ice”, Earth and Planetary Science Letters 268 (2008): 397-407.

[4] Freeman Dyson, „Misunderstandings, Questionable Beliefs Mar Paris Climate Talks”, The Boston Globe, December 3, 2015, https://www.bostonglobe.com/opinion/2015/12/03/freeman-dyson-misunderstandings-questionable-beliefs-mar-paris-climate-talks/vG3oBrbmcZlv2m22DTNjMP/story.html. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[5] Scott Waldman, „Judith Curry Retires, Citing ‘Craziness’ of Climate Science”, E&E News, January 4, 2017, https://www.eenews.net/stories/1060047798.

[6] J. A. Curry and P. J. Webster, „Climate Science and the Uncertainty Monster”, Bulletin of American Meteorology Society 92, no. 12:1667-1682, https://journals.ametsoc.org/doi/pdf/10.1175/2011BAMS3139.1.

[7] IPCC, „Working Group I: The Physical Science Basis”, IPCC Fourth Assessment Report: Climate Change 2007, https://archive.ipcc.ch/publications_and_data/ar4/wg1/en/ch8s8-2-1-3.html.

[8] Ibid, https://archive.ipcc.ch/publications_and_data/ar4/wg1/en/faq-2-1.html.

[9] Mark W. Shephard et al., „Comparison of Tropospheric Emission Spectrometer Nadir Water Vapor Retrievals with in situ measurements”, Journal of Geophysical Research 113, no D15S24, doi:10.1029/2007JD008822.

[10] „Climate Change”, APS Physics, American Physical Society Web Page, https://www.aps.org/policy/reports/popa-reports/energy/climate.cfm.

[11] „Solar Constant”, Encyclopedia Britannica, https://www.britannica.com/science/solar-constant.

[12] Willie Soon, et al., „Modeling Climatic Effects of Anthropogenic Carbon Dioxide Emissions: Unknowns and Uncertainties”, Climate Research 18 (2001): 259-275.

[13] Michael Lemonick, „Freeman Dyson Takes on the Climate Establishment”, Yale Environment 360, June 4, 2009, https://e360.yale.edu/features/freeman_dyson_takes_on_the_climate_establishment. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[14] Nir J. Shaviv, „Celestial Driver of Phanerozoic Climate?”, Geological Society of America Today 13, no. 7: 4-10, July 2003, https://www.geosociety.org/gsatoday/archive/13/7/pdf/i1052-5173-13-7-4.pdf.

[15] J. Emile-Geay et al., „Links between Tropical Pacific Seasonal, Interannual and Orbital Variability during the Holocene”, Nature Geoscience 9 (2) (2016): 168-173.

[16] Zhengyu Liu et al., „The Holocene Temperature Conundrum”, PNAS 111, no. 34 (August 26, 2014).

[17] Hans von Storch, „Why Is Global Warming Stagnating?”, Der Spiegel, June 20, 2013, http://www.spiegel.de/international/world/interview-hans-von-storch-on-problems-with-climate-change-models-a-906721.html. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[18] Richard S. Lindzen et. al., „Does the Earth Have an Adaptive Infrared Iris?”, Bulletin of the American Meteorological Society 82 (2001): 417-432, https://doi.org/10.1175/1520-0477(2001)082%3C0417:DTEHAA%3E2.3.CO;2.

[19] Roy Spencer and William D. Braswell, „Potential Biases in Feedback Diagnosis from Observational Data: A Simple Model Demonstration”, Journal of Climate, 21 (21): 5624-5628, November 1, 2008.

[20] John R. Christy, Written Report to Senate Commerce, Science and Transportation Committee, November 14, 2007, https://www.nsstc.uah.edu/users/john.christy/christy/ChristyJR_CST_071114_written.pdf.

[21] David Russell Legates, „Statement to the Environment and Public Works Committee
of the United States Senate”, U.S. Senate, July 3, 2014, https://www.epw.senate.gov/public/_cache/files/a/a/aa8f25be-f093-47b1-bb26-1eb4c4a23de2/01AFD79733D77F24A71FEF9DAFCCB056.6314witnesstestimonylegates.pdf. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[22] William Happer, „Data or Dogma? Promoting Open Inquiry in the Debate Over the Magnitude of Human Impact on Earth’s Climate”, Hearing of the U.S. Senate Subcommittee on Space, Science and Competitiveness (U.S. Senate Committee on Commerce, Science and Transportation), December 8, 2015, https://www.commerce.senate.gov/public/_cache/files/c8c53b68-253b-4234-a7cb-e4355a6edfa2/FA9830F15064FED0A5B28BA737D9985D.dr.-william-happer-testimony.pdf.

[23] Sir John Houghton, „Moral Outlook: Earthquake, Wind and Fire”, Sunday Telegraph, October 9, 1995. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[24] Jason Samenow, „Scientists: Don’t Make ‘Extreme Cold’ Centerpiece of Global Warming Argument”, The Washington Post, February 20, 2014, https://www.washingtonpost.com/news/capital-weather-gang/wp/2014/02/20/scientists-dont-make-extreme-cold-centerpiece-of-global-warming-discussions/?noredirect=on&utm_term=.3600e477f052.

[25] John Michael Wallace, „The Misplaced Emphasis on Extreme Weather in Environmental Threat Communication”, The Washington Post, March 14, 2014, https://www.washingtonpost.com/news/capital-weather-gang/wp/2014/03/14/the-misplaced-emphasis-on-extreme-weather-in-environmental-threat-communication/?utm_term=.bf84802d4613. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[26] Steven E. Koonin, „A Deceptive New Report on Climate”, The Wall Street Journal, November 2, 2017, https://www.wsj.com/articles/a-deceptive-new-report-on-climate-1509660882.

[27] Ibid.

[28] „Climate Change Indicators: High and Low Temperatures”, United States Environmental Protection Agency, https://www.epa.gov/climate-indicators/climate-change-indicators-high-and-low-temperatures.

[29] Judith A. Curry, „Statement to the Subcommittee on Space, Science and Competitiveness of the United States Senate”, Hearing on „Data or Dogma? Promoting Open Inquiry in the Debate Over the Magnitude of Human Impact on Climate Change”, December 8, 2015, https://curryja.files.wordpress.com/2015/12/curry-senate-testimony-2015.pdf.

[30] Mike Hulme, „Chaotic World of Climate Truth”, BBC, November 4, 2006, http://news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/6115644.stm. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[31] Roy W. Spencer, Climate Confusion: How Global Warming Leads to Bad Science, Pandering Politicians and Misguided Policies that Hurt the Poor (New York: Encounter Books, 2008), Chapter 5. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[32] Christopher C. Horner, Red Hot Lies: How Global Warming Alarmists Use Threats, Fraud, and Deception to Keep You Misinformed (Washington. D.C.: Regnery Publishing, 2008), 214. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[33] Horner, Red Hot Lies, 215. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[34] Horner, Red Hot Lies, 211. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[35] Horner, Red Hot Lies, 212-213.

[36] Horner, Red Hot Lies, 227.

[37] David Shearman and Joseph Wayne Smith, The Climate Change Challenge and the Failure of Democracy (Westport, Conn.: Praeger, 2007).

[38] Horner, Red Hot Lies, 219-220. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[39] Paul Ehrlich, cyt. za: Václav Klaus, Blue Planet in Green Shackles: What is Endangered: Climate or Freedom? (Washington, D.C.: Competitive Enterprise Institute, 2008), 14. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[40] John Bachtell, „China Builds an ‘Ecological Civilization’ While the World Burns”, People’s World, August 21, 2018, https://www.peoplesworld.org/article/china-builds-an-ecological-civilization-while-the-world-burns/.

[41] Klaus, Blue Planet in Green Shackles, 4. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[42] Klaus, Blue Planet in Green Shackles, 7-8. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[43] Klaus, Blue Planet in Green Shackles, 100. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[44] John Fund, „Rollback Obama’s CAFE Power Grab, Give Car Consumers Freedom”, National Review, May 23, 2018, https://www.nationalreview.com/corner/fuel-standards-cafe-epa-rolls-back/.

[45] Ariana Eunjung Cha, „Solar Energy Firms Leave Waste Behind in China”, The Washington Post, March 9, 2008, http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2008/03/08/AR2008030802595.html?referrer=emailarticle&noredirect=on. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[46] The Paris Agreement on Climate Change, Natural Resources Defense Council (NRDC), December 2015, IB: 15-11-Y, https://www.nrdc.org/sites/default/files/paris-climate-agreement-IB.pdf.

[47] Donald J. Trump, „Statement by President Trump on the Paris Climate Accord”, The White House, June 1, 2017, https://www.whitehouse.gov/briefings-statements/statement-president-trump-paris-climate-accord/. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[48] Horner, Red Hot Lies, 117.

[49] Roy W. Spencer, The Great Global Warming Blunder: How Mother Nature Fooled the World’s Top Climate Scientists (New York: Encounter Books, 2010), 31.

[50] Brendan O’Neill, „A Climate of Censorship”, The Guardian, November 22, 2006, https://www.theguardian.com/commentisfree/2006/nov/22/aclimateofcensorship.

[51] O’Neill, „A Climate of Censorship”. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[52] Horner, Red Hot Lies, 64.

[53] O’Neill, „A Climate of Censorship”.

[54] Ibid.

[55] Horner, Red Hot Lies, 107.

[56] „Letter to President Obama, Attorney General Lynch, and OSTP Director Holdren”, September 1, 2015, http://web.archive.org/web/20150920110942/http:/www.iges.org/letter/LetterPresidentAG.pdf.

[57] Hans von Spakovsky and Nicolas Loris, „The Climate Change Inquisition: An Abuse of Power that Offends the First Amendment and Threatens Informed Debate”, The Heritage Foundation, October 24, 2016, https://www.heritage.org/report/the-climate-change-inquisition-abuse-power-offends-the-first-amendment-and-threatens.

[58] Saul Alinsky, „Tactics”, Rules for Radicals: A Practical Primer for Realistic Radicals (New York: Vintage Books, 1971). Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[59] „Climate Movement Drops Mask, Admits Communist Agenda”, PJ Media, September 23, 2014, https://pjmedia.com/zombie/2014/9/23/climate-movement-drops-mask-admits-communist-agenda/.

[60] „People’s Climate March: Thousands Rally to Denounce Trump’s Environmental Agenda”, The Guardian, April 29, 2017, https://www.theguardian.com/us-news/2017/apr/30/peoples-climate-march-thousands-rally-to-denounce-trumps-environmental-agenda.

[61] Michael Crichton, „Crichton: Environmentalism Is a Religion”, Hawaii Free Press, April 22, 2018, http://www.hawaiifreepress.com/ArticlesMain/tabid/56/ID/2818/Crichton-Environmentalism-is-a-religion.aspx. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[62] Ibid.

[63] Robert H. Nelson, „New Religion of Environmentalism”, Independent Institute, April 22, 2010, http://www.independent.org/news/article.asp?id=5081.

[64] Joel Garreau, „Environmentalism as Religion”, The New Atlantis, Summer 2010, https://www.thenewatlantis.com/docLib/20100914_TNA28Garreau.pdf.

[65] Damian Carrington, „IPCC Chair Rajendra Pachauri Resigns”, The Guardian, February 24, 2015, https://www.theguardian.com/environment/2015/feb/24/ipcc-chair-rajendra-pachauri-resigns.

[66] Michael Whitcraft, „A Lot of Hot Air: A Review of Václav Klaus’ Recent Book: Blue Planet in Green Shackles”, Free Republic, June 13, 2008, http://www.freerepublic.com/focus/f-news/2030948/posts. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[67] Vaclav Klaus, „An anti-human ideology”, Financial Post, October 20, 2010, https://business.financialpost.com/opinion/vaclav-klaus-an-anti-human-ideology. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

[68] Mark Steyn, „Children? Not if you love the planet”, The Orange County Register, December 14, 2007, https://www.ocregister.com/2007/12/14/mark-steyn-children-not-if-you-love-the-planet. Polskie tłumaczenie pochodzi od redakcji.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2018-06-05, link do artykułu: https://www.theepochtimes.com/chapter-sixteen-the-communism-behind-environmentalism-part-ii_2786362.html

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję