LOFAR bada informacje ze świata zakodowane w falach radiowych

Pulsary emitują fale radiowe ze stałą częstotliwością. Na ilustracji pulsar, wizja artysty (skeeze / <a href="https://pixabay.com/pl/photos/magnetar-pulsar-awaryjne-708612/">Pixabay</a>)

Pulsary emitują fale radiowe ze stałą częstotliwością. Na ilustracji pulsar, wizja artysty (skeeze / Pixabay)

W falach radiowych, które zewsząd nas otaczają, zakodowane są nie tylko audycje radiowe. Z takich fal naukowcy są również w stanie wyciągnąć informacje o tym, jak działają pioruny, co dzieje się na Słońcu czy w pulsarach. Fale analizuje europejska sieć LOFAR, której trzy stacje są w Polsce

Kiedy szuka się stacji w odbiorniku radiowym, na częstotliwościach niezajętych przez żaden z programów można usłyszeć charakterystyczny szum. To, co nam wydaje się zakłóceniami, może być jednak dla naukowców cennym źródłem informacji. Każda fala elektromagnetyczna, która składa się na ten szum, musi bowiem mieć gdzieś swoje źródło. Niektóre fale emitowane są przez nadajniki radiostacji, a inne – pochodzą ze Słońca, pulsarów, piorunów. Są też fale radiowe, które zawierają informacje o pogodzie kosmicznej lub takie, które pochodzą z zamierzchłej przeszłości Wszechświata. Naukowcy są w stanie z mieszaniny tych wszystkich fal wyłuskiwać te, które ich interesują.

Tak czy inaczej radiosłuchaczy i radioastronomów wiele łączy – aby dowiedzieć się czegoś o świecie, wsłuchują się w to, co niosą fale radiowe. Radiosłuchaczy interesują jednak fale między 87,5 a 108 MHz (to tzw. UKF FM). A spektrum zainteresowań radioastronomów jest znacznie szersze.

W projekcie LOFAR wykorzystuje się sieć kilkudziesięciu stacji zbudowanych z ponad stu tysięcy niewielkich i nieskomplikowanych w budowie prostych dipolowych anten rozsianych po Europie. Na zdjęciu centralne skupisko anten sieci LOFAR w Holandii (<a href="http://www.jb.man.ac.uk/news/2011/LOFAR-pulsars/">LOFAR / ASTRON</a> / CC BY 3.0 / <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15792686">Wikimedia</a>)

W projekcie LOFAR wykorzystuje się sieć kilkudziesięciu stacji zbudowanych z ponad stu tysięcy niewielkich i nieskomplikowanych w budowie prostych dipolowych anten rozsianych po Europie. Na zdjęciu centralne skupisko anten sieci LOFAR w Holandii (LOFAR / ASTRON / CC BY 3.0 / Wikimedia)

W dużym europejskim interferometrze LOFAR (Low-Frequency Array for radio astronomy), w którym udział biorą także Polacy, obserwuje się np. fale radiowe w zakresie od 10 do 240 MHz.

Aby badać fale radiowe, można zbudować wielki radioteleskop, który zbiera sygnały dzięki ogromnej czaszy talerza (jak zrobiono to w Piwnicach koło Torunia). W projekcie LOFAR wykorzystuje się jednak inny sposób zbierania fal radiowych. Potrzebna jest do tego sieć kilkudziesięciu stacji zbudowanych z ponad stu tysięcy niewielkich i nieskomplikowanych w budowie prostych dipolowych anten rozsianych po Europie.

W skład International LOFAR Telescope (ILT) wchodzi 51 stacji: 38 w Holandii, 6 w Niemczech, 3 w Polsce, a po jednej w Szwecji, Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii. W tym roku uruchomiona będzie stacja na Łotwie, a w 2022 roku we Włoszech.

Gwałtowne zjawiska na Słońcu kształtujące „pogodę kosmiczną” mogą zagrażać funkcjonowaniu satelitów i zakłócać komunikację satelitarną. Na ilustracji fragment tarczy słonecznej w dniu 31.08.2012 r. (NASA Goddard Space Flight Center – Flickr: Magnificent CME Erupts on the Sun – August 31, CC BY 2.0 / <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21422679">Wikimedia</a>)

Gwałtowne zjawiska na Słońcu kształtujące „pogodę kosmiczną” mogą zagrażać funkcjonowaniu satelitów i zakłócać komunikację satelitarną. Na ilustracji fragment tarczy słonecznej w dniu 31.08.2012 r. (NASA Goddard Space Flight Center – Flickr: Magnificent CME Erupts on the Sun – August 31, CC BY 2.0 / Wikimedia)

– Czaszą tego teleskopu jest więc tu Ziemia – mówi w rozmowie z PAP prof. Andrzej Krankowski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. To przewodniczący konsorcjum POLFARO. Konsorcjum to koordynuje polskie działania w ramach europejskiego ILT.

Prof. Krankowski opowiada, że w swoich badaniach skupia się zwłaszcza na Słońcu, jonosferze i „pogodzie kosmicznej”. – Gwałtowne zjawiska na Słońcu kształtujące „pogodę kosmiczną” mogą zagrażać funkcjonowaniu satelitów i zakłócać komunikację satelitarną. Poznanie takich zjawisk i umiejętność ich prognozowania jest bardzo ważna m.in. dla nawigacji i łączności satelitarnej – mówi prof. Krankowski.

Inną z polskich specjalności jest badanie pulsarów. – Pulsary to najlepsze zegary świata, które emitują sygnały radiowe ze stałą częstotliwością, podobnie jak satelity GPS – opowiada naukowiec. Dzięki analizie fal radiowych emitowanych przez pulsary jesteśmy w stanie monitorować zjonizowane środowisko międzygwiazdowe czy ziemską jonosferę, a przede wszystkim jej drobnoskalowe nieregularności, tzw. scyntylacje. Z Polski w badaniach tych uczestniczą zespoły naukowe z Uniwersytetu Zielonogórskiego (UZ), Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego (UWM), Centrum Badań Kosmicznych PAN (CBK PAN) oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego (UJ).

Dodatkowo, grupa badaczy z UJ i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika bierze aktywny udział w kilku wielkoskalowych przeglądach nieba na falach metrowych, co jest specjalnością sieci LOFAR. Uzyskane dane wzbogacają nie tylko katalogi, ale także nasze zrozumienie procesów zachodzących w odległych obszarach Wszechświata.

Z analizy fal radiowych naukowcy są w stanie uzyskać informacje także na temat piorunów. Na zdjęciu wyładowania atmosferyczne w nieoznaczonej lokalizacji (WikimediaImages / <a href="https://pixabay.com/pl/photos/b%C5%82yskawica-grzmot-burzy-burza-1056419/">Wikimedia</a>)

Z analizy fal radiowych naukowcy są w stanie uzyskać informacje także na temat piorunów. Na zdjęciu wyładowania atmosferyczne w nieoznaczonej lokalizacji (WikimediaImages / Wikimedia)

W Polsce od 2015 roku działają trzy stacje LOFAR: pod Olsztynem w Bałdach (obsługuje ją Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie), w Borówcu pod Poznaniem (Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie) oraz pod Krakowem w Łazach (Uniwersytet Jagielloński w Krakowie). Każda z tych stacji to płaskie pole, na którym znajduje się 96 anten stojących (rejestrują fale niższych częstotliwości) i 96 kwadratowych elementów z ukrytymi w środku antenami dipolowymi (zbierają dane o falach wyższej częstotliwości).

Cała stacja, na przykład ta w Bałdach, Borówcu i Łazach pod Olsztynem, wysyła dane do PCSS, skąd przesyłane są dalej do holenderskiego Groningen.

Działania POLFARO w ramach ILT oraz utrzymanie trzech polskich stacji są finansowane ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Europejski interferometr radiowy LOFAR jest od 2010 roku wpisany na Polską Mapę Drogową Infrastruktury Badawczej.

Autorka: Ludwika Tomala, PAP.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję