Ekspert o przepisach RODO w szkole i innych placówkach oświaty

Poradnik dotyczący RODO opracowany przez Urząd Ochrony Danych Osobowych i Ministerstwo Edukacji zawiera zalecenia dotyczące przetwarzania danych osobowych w przedszkolach, szkołach i placówkach oświatowych (steveriot1 / <a href="https://pixabay.com/pl/ipad-szko%C5%82a-dziecko-kahoot-3765920/">Pixabay</a>)

Poradnik dotyczący RODO opracowany przez Urząd Ochrony Danych Osobowych i Ministerstwo Edukacji zawiera zalecenia dotyczące przetwarzania danych osobowych w przedszkolach, szkołach i placówkach oświatowych (steveriot1 / Pixabay)

Prowadzenie i sprawdzanie listy obecności uczniów w szkole wynika z obowiązku nałożonego przez ustawę o prawie oświatowym, która jak przypomina w rozmowie z PAP dr Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacji, w świetle przepisów RODO reguluje wszelkie kwestie z tym związane. Innymi słowy, w klasie dzieci mogą znać swoje imiona i nazwiska, a RODO nie wymaga w tym wypadku anonimowości.

Poradnik na temat RODO

Dr Maciej Kawecki doradza osobom, które mają jakiekolwiek wątpliwości ws. stosowania przepisów RODO, sięgnięcie po poradnik przygotowany przez Urząd Ochrony Danych Osobowych we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej.
Opracowanie zawiera zalecenia dotyczące przetwarzania danych osobowych w przedszkolach, szkołach i placówkach oświatowych. Poradnik jest dostępny na stronach internetowych obu urzędów.
Jak poinformowano, został także przesłany za pośrednictwem Systemu Informacji Oświatowej do wszystkich szkół na terenie naszego kraju.

Wyczytywanie dzieci z imienia i nazwiska w klasie jest zgodne z obowiązującymi przepisami

– Przepisy nakładają nie tylko uprawnienie, ale obowiązek prowadzenia i sprawdzania list obecności dzieci w szkole, również w formie elektronicznej, czyli te dzienniki Librus są taką formułą – tłumaczy ekspert. Jak zaznacza: „o anonimowości w klasie w zakresie imienia i nazwiska nie ma mowy, to znaczy dzieci znają swoje imiona i nazwiska, to jest funkcja edukacyjna, którą pełni szkoła”.

Według Kaweckiego nawet gdyby dyrektor szkoły lub nauczyciel sprawdzał listę, wyczytując numery, to warto podkreślić, że do takiej sytuacji nie obligują ich w żaden sposób przepisy RODO czy polityka ochrony prywatności. Może to jedynie służyć ćwiczeniu pamięci dzieci, gdy „taka Hania, która jest w trzeciej klasie, musi pamiętać o tym, że ona w dzienniku ma numer 9 – wyjaśnia”.

Jeśli chodzi o szkolną szafkę, która jest dostępna wyłącznie dla dziecka i nauczycieli, to zgodnie z RODO dopuszczalne jest opatrzenie jej imieniem i nazwiskiem ucznia. Inaczej sprawa wygląda, gdy „dostęp do szafki ma nie tylko klasa, nauczyciel i rodzice, ale również osoby trzecie, bo na przykład w szkole jest basen, który po godzinach jest wykorzystywany komercyjnie, to oczywiście takie imiona i nazwiska mogą tam się znajdować po uzyskaniu zgody rodzica bądź opiekuna prawnego” – zauważa Kawecki.

Monitoring w placówkach oświaty

Ekspert wspomniał także o szkolnym monitoringu. – Już przepisy Ustawy o ochronie danych osobowych z 10 maja 2018 roku wprowadzają zasady związane z monitoringiem placówek oświatowych. To są nie tylko szkoły, ale również żłobki, to są również przedszkola, to są różnego rodzaju inne ośrodki, do których stosuje się prawo oświatowe i ono reguluje kwestie związane z monitoringiem wizyjnym – powiedział dr Kawecki.

Zwraca uwagę, że prawo wyraźnie wskazuje obszary, które są wyłączone z monitoringu lub monitorowane jedynie w nadzwyczajnych sytuacjach – są to m.in. przebieralnie, szatnie, toalety czy sale dydaktyczne. Z kolei, jak dodaje, monitoring korytarzy czy przestrzeni otwartych jest legalny i nie wymaga żadnych zgód od opiekunów dzieci.

Kawecki podaje, że wedle RODO monitorowany teren powinien być odpowiednio oznaczony graficznie wraz z informacją o monitoringu. – To jest taka dużo bardziej rozbudowana klauzula, ale ona nie musi znajdować się pod każdą kamerą, tylko w widocznym miejscu tak, by każdy, kto wchodzi na teren szkoły, mógł się z nią zapoznać – tłumaczy.

Jak potwierdza ekspert, w myśl regulacji RODO placówka ma prawo do pozyskiwania danych osobowych osób upoważnionych do odbioru dzieci ze szkoły, a rodzic, przekazując je, nie potrzebuje na to zgody od takiej wskazanej osoby. – Oczywiście można sobie wyobrazić, że taka osoba zażąda usunięcia takich danych, ale będzie musiała liczyć się z tym, że szkoła nie będzie mogła dziecka takiej osobie oddać, przekazać – mówi dr Maciej Kawecki.

A.I., źródła: PAP, Urząd Ochrony Danych Osobowych, Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję