Aktywny urlop późną wiosną – przedstawiamy miejsca, gdzie słońca i atrakcji na pewno nie zabraknie

Plaża w Los Cristianos, Teneryfa, marzec 2018 r. (archiwum autorki)

Plaża w Los Cristianos, Teneryfa, marzec 2018 r. (archiwum autorki)

Słoneczna pogoda, plaża i całe mnóstwo atrakcji – tego zazwyczaj oczekujemy od miejsc, w których planujemy spędzić urlop. Tylko czy w maju i czerwcu znajdziemy takie miejsca w Europie? Wszystkie powyższe wymagania idealnie spełniają dwa opisane poniżej kierunki.

Malaga i Ronda – rodzynki Andaluzji

Widok z murów zamku Gibralfaro na starszą część Malagi i port, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Widok z murów zamku Gibralfaro na starszą część Malagi i port, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Ze wzniesionych ponad 700 lat temu przez emira Grenady wysokich murów zamku Gibralfaro roztacza się piękna panorama Malagi, którą przed Maurami władali Fenicjanie, Rzymianie, Bizantyjczycy, a dziś rządzą Hiszpanie. Maleńkie kostki mlecznożółtych kamieniczek przykryte ceglastymi dachówkami wznoszone są tutaj już od ponad dwóch i pół tysiąca lat, do dziś pokryto nimi całą okoliczną dolinę i powoli zaczęto też stawiać je na pobliskich zielonych wzgórzach. Tę wielką tętniącą życiem miejskim układankę oddziela od turkusowego Morza Śródziemnego nowoczesny port, długa promenada i piaszczysta plaża Costa del Sol.

Mury obronne łączące zamek Gibralfaro z twierdzą Alcazaba. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Mury obronne łączące zamek Gibralfaro z twierdzą Alcazaba. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Żołnierze stacjonujący na Gibralfaro, idąc po murach obronnych, schodzili do znajdującej się kilkadziesiąt metrów niżej fortecy Alcazaba. Maurowie wznieśli ją ponad 1200 lat temu, wykorzystując znajdujące się już w tym miejscu rzymskie fortyfikacje. Wszystko gruntownie przebudowali, powiększyli i wyposażyli nawet w system nawadniania, dzięki któremu zieleń zdobiąca liczne patia, dziedzińce i ogrody Alcazaby nie wymagała codziennego podlewania.

Piękna, wielopoziomowa i złożona w swej konstrukcji twierdza Alcazaba była trudna do zdobycia. Doświadczyły tego na własnej skórze szturmujące ją w 1487 r. przez ponad trzy miesiące wojska Królów Katolickich. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Piękna, wielopoziomowa i złożona w swej konstrukcji twierdza Alcazaba była trudna do zdobycia. Doświadczyły tego na własnej skórze szturmujące ją w 1487 r. przez ponad trzy miesiące wojska Królów Katolickich. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Chociaż do dziś z dawnej zabudowy przetrwała mniej niż połowa, to stylowe fontanny, kolumny, łuki i zdobione sufity wystarczają, aby rozbudzić wyobraźnię i na chwilę przenieść nas w czasy panowania średniowiecznych emirów.

Średniowieczni mauretańscy architekci, projektując wnętrza Alcazaby, położyli nacisk nie tylko na stylowe wykończenie ścian i sufitów, lecz także na dobór kształtu łuków oraz umiejscowienie fontann, aby pięknem gry światła i cienia ożywić ogrody i pokoje, tworząc w nich niepowtarzalną atmosferę. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Średniowieczni mauretańscy architekci, projektując wnętrza Alcazaby, położyli nacisk nie tylko na stylowe wykończenie ścian i sufitów, lecz także na dobór kształtu łuków oraz umiejscowienie fontann, aby pięknem gry światła i cienia ożywić ogrody i pokoje, tworząc w nich niepowtarzalną atmosferę. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

U stóp wzgórza zamkowego zachowały się także ruiny wybudowanego przez Rzymian Teatro Romano. Nie widać po nim upływu czasu, gdyż został już mocno odrestaurowany, ale liczy sobie ponad 2000 lat! Siedząc pośrodku widowni na kamiennych stopniach, za plecami mamy Alcazabę i Gibralfaro, a przed sobą scenę i początek zabudowy miejskiej – od tego miejsca niejako zaczyna się stara część Malagi.

Teatr Rzymski w Maladze wzniesiony w I w. p.n.e. przez trzy wieki spełniał funkcję, do jakiej go stworzono, ale wraz z upływem lat i zmianą kultur ludów zamieszkujących te tereny, <a href="https://es.wikipedia.org/wiki/Teatro_romano_de_M%C3%A1laga">zmieniało się jego przeznaczenie</a>. Służył więc za miejsce sprzedaży ryb, potem za katakumby, następnie stanął na nim meczet, który w późniejszym czasie zburzono i wzniesiono inny budynek (mieścił się w nim dom kultury!). Na szczęście w roku 1951 rozpoczęto w tym miejscu prace archeologiczne (m.in. zburzono stojącą na nim kamienicę) i przywrócono do istnienia starożytny teatr – liczący ponad 2000 lat fragment dziedzictwa kulturowego i architektonicznego. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Teatr Rzymski w Maladze wzniesiony w I w. p.n.e. przez trzy wieki spełniał funkcję, do jakiej go stworzono, ale wraz z upływem lat i zmianą kultur ludów zamieszkujących te tereny, zmieniało się jego przeznaczenie. Służył więc za miejsce sprzedaży ryb, potem za katakumby, następnie stanął na nim meczet, który w późniejszym czasie zburzono i wzniesiono inny budynek (mieścił się w nim dom kultury!). Na szczęście w roku 1951 rozpoczęto w tym miejscu prace archeologiczne (m.in. zburzono stojącą na nim kamienicę) i przywrócono do istnienia starożytny teatr – liczący ponad 2000 lat fragment dziedzictwa kulturowego i architektonicznego. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Wzdłuż wąskich brukowanych uliczek stoją raz dwupiętrowe, innym razem wysokie na cztery lub nawet pięć kondygnacji kamienice. Te pierwsze pokrywa kilkusetletni, nierówny tynk, a te drugie nowszy, równy i gładki, bo położony w ubiegłym stuleciu podczas odbudowy Malagi po bombardowaniach, jakich doświadczyło miasto podczas hiszpańskiej wojny domowej.

Piąta wśród najdroższych ulic w Hiszpanii <a href="https://es.wikipedia.org/wiki/Calle_Marqués_de_Larios">Calle Marqués de Larios</a>. Znajdziecie tutaj butiki słynnych projektantów mody i sklepy znanych na całym świecie firm odzieżowych. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Piąta wśród najdroższych ulic w Hiszpanii Calle Marqués de Larios. Znajdziecie tutaj butiki słynnych projektantów mody i sklepy znanych na całym świecie firm odzieżowych. Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Elewacje pomalowano na jasne kolory, aby w trakcie dnia odbijały lejący się z nieba żar promieni słonecznych. Przeszklone lub kute balkony oraz kipiące zielono-czerwonymi pelargoniami parapety nadają budynkom urokliwego, przytulnego charakteru. Za drewnianymi bramami wielu kamienic kryją się wypełnione ciszą i spokojem maleńkie dziedzińce z równie maleńkimi fontannami i ławeczkami.

Jedna z wielu urokliwych uliczek w starej części Malagi. Calle Niño de Guevara, Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Jedna z wielu urokliwych uliczek w starej części Malagi. Calle Niño de Guevara, Malaga, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Wąska Calle San Agustín. Na końcu uliczki pręży się wieża katedry w Maladze, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Wąska Calle San Agustín. Na końcu uliczki pręży się wieża katedry w Maladze, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Ulica Calle San Agustín zaprowadzi was prosto do Katedry Wcielenia (hiszp. Santa Iglesia Catedral Basílica de la Encarnación). Jej budowa trwała ponad 250 lat, co zaowocowało mariażem stylistycznym trzech epok. Znajdziecie tu zatem gotycką wysokość konstrukcji, przypory i kamienny portal, renesansowe pokrycie dachowe w formie kopuł i półkoliste zwieńczenia okien oraz barokowe bogactwo dekoracji i ornamentów.

Dziś nosi przydomek „La Manquita”, gdyż ostatecznie z dwóch planowanych wież wzniesiono tylko prawą. Z tak wyciągniętą ku niebu „jedną ręką” góruje nad wszystkimi budowlami Malagi.

Katedra w Maladze i jej ukończona wieża, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Katedra w Maladze i jej ukończona wieża, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Jeżeli będziecie mieć jeden wolny dzień, to wsiądźcie do pociągu, który przemierzając malownicze wiejskie tereny i Góry Betyckie, zawiezie was do pamiętającej jeszcze czasy Celtów Rondy. Tu na przeciwległych brzegach wyrytego przez rzekę Guadaletin wąwozu Tajo de Ronda, który spięto wysokim na 100 m mostem Puente Nuevo, stoją dwie odmienne kulturowo dzielnice. Jedna starsza, mauretańska, a druga chrześcijańska.

Zbudowany z piaskowca w 1793 r. most Puente Nuevo w Rondzie i stojące na krawędzi urwiska kamieniczki, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Zbudowany z piaskowca w 1793 r. most Puente Nuevo w Rondzie i stojące na krawędzi urwiska kamieniczki, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Na skraju pionowych ścian wąwozu stoją rzędy przylepionych do siebie kamieniczek. Z ich okien roztacza się malownicza panorama leżącej w dole wielkiej równiny pokrytej kratownicą łąk i pól, która rozciąga się na wschód aż po szczyty gór w rezerwacie przyrody Sierra de las Nieves Natural Park. Gdy patrzymy na zachód, widnokrąg zamykają nam góry w parku Sierra de Grazalema Natural Park.

Usłana polami, sadami i łąkami panorama roztaczająca się ze skraju wąwozu Tajo de Ronda w stronę zachodu i gór w Sierra de Grazalema Natural Park. Ronda, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Usłana polami, sadami i łąkami panorama roztaczająca się ze skraju wąwozu Tajo de Ronda w stronę zachodu i gór w Sierra de Grazalema Natural Park. Ronda, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Po wschodniej stronie Rondy, nieopodal rzeki Guadaletin, postawiono w XIII w. łaźnie arabskie <a href="https://es.wikipedia.org/wiki/Baños_árabes_de_Ronda">Baños árabes de Ronda</a>, do dziś zachowały się jedynie ich ruiny. Ronda, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Po wschodniej stronie Rondy, nieopodal rzeki Guadaletin, postawiono w XIII w. łaźnie arabskie Baños árabes de Ronda, do dziś zachowały się jedynie ich ruiny. Ronda, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Być może nie tylko walory obronne terenu, lecz także pełne uroku krajobrazy skłoniły według legendy Almonateda, średniowiecznego władcę Talify, do wzniesienia na skraju wąwozu Tajo de Ronda pałacu Casa del Rey Moro.

Projekt Casa del Rey Moro został idealnie dostosowany do kształtu i nierówności terenu oraz krzywizny ulic. W skale wykuto także zejście do rzeki (cloudsoup – Flickr, CC BY 2.0, <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7911373">Wikimedia</a>)

Projekt Casa del Rey Moro został idealnie dostosowany do kształtu i nierówności terenu oraz krzywizny ulic. W skale wykuto także zejście do rzeki (cloudsoup – Flickr, CC BY 2.0, Wikimedia)

W głębi miasteczka Maurowie wznieśli ponadto pałac zwany Mondragón, który po rekonkwiście przebudowano na renesansową rezydencję w stylu mudéjar – zachowano część oryginalnych elementów. Podobne przeróbki architektoniczne przeszła rzymska świątynia, którą najpierw islamiści zaadaptowali na meczet, a kilka wieków później chrześcijanie gruntownie przebudowali i zamienili w kościół Santa María de Mayor.

Jednolita, pełna spokoju i harmonii architektura w starej, chrześcijańskiej dzielnicy w Rondzie, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Jednolita, pełna spokoju i harmonii architektura w starej, chrześcijańskiej dzielnicy w Rondzie, marzec 2017 r. (archiwum autorki)

Zawsze słoneczna Teneryfa

Teneryfa jest najcieplejszą i najbardziej zróżnicowaną pod względem krajobrazowym ze wszystkich wysp z archipelagu Wysp Kanaryjskich. Szczególnie południowo-zachodnia jej część obfituje w słoneczne, wręcz letnie dni.

Piękne złociste i czyste plaże ciągnące się od Los Cristianos po Costa Adeje są idealnym miejscem na całodniowe wylegiwanie się w słońcu i pływanie w szafirowych wodach Atlantyku. Piękna pogoda i przyjemna architektura zachęcają do spacerów wzdłuż deptaków i wąskich uliczek, przy których wręcz roi się od kawiarni, restauracji i sklepów.

Szerokie i długie plaże w Los Cristianos, wzdłuż których obok promenady ciągną się rzędy restauracji, kawiarni i sklepów. Teneryfa, marzec 2018 r. (archiwum autorki)

Szerokie i długie plaże w Los Cristianos, wzdłuż których obok promenady ciągną się rzędy restauracji, kawiarni i sklepów. Teneryfa, marzec 2018 r. (archiwum autorki)

Jeżeli zechcecie odpocząć od plaży i miejskiego szumu, wybierzcie się na wędrówkę górską na szczyt Roque del Conde, skąd roztaczają się piękne widoki na całe południowo-zachodnie wybrzeże Teneryfy, lub wejdźcie w głąb piekielnego wąwozu Barranco del Infierno, na końcu którego znajdziecie skromny, ale bardzo pracowity górski wodospad spływający w dół z wysokości 200 m.

Piękny widok roztaczający się ze szlaku wiodącego na szczyt Roque cel Conde w kierunku południowo-zachodniego wybrzeża Teneryfy, luty 2018 r. (zdjęcia użyczyła autorce Maria Batko)

Piękny widok roztaczający się ze szlaku wiodącego na szczyt Roque cel Conde w kierunku południowo-zachodniego wybrzeża Teneryfy, luty 2018 r. (zdjęcia użyczyła autorce Maria Batko)

Innym razem przespacerujcie się krętą niczym wąż, wąską drogą z Santiago del Teide do maleńkiej wioski Masca, która stoi na stromym grzbiecie góry Roque Tarucho, między głębokimi wąwozami opadającymi jak na złamanie karku wprost ku niebieskim wodom oceanu.

Piękne widoki to nie wszystko, co może wam zaoferować Masca. Warto przyjrzeć się również stojącym tutaj domom, gdyż są idealnym przykładem tradycyjnej architektury wiejskiej na Teneryfie, luty 2018 r. (archiwum autorki)

Piękne widoki to nie wszystko, co może wam zaoferować Masca. Warto przyjrzeć się również stojącym tutaj domom, gdyż są idealnym przykładem tradycyjnej architektury wiejskiej na Teneryfie, luty 2018 r. (archiwum autorki)

Odwiedźcie również stolicę wyspy Santa Cruz de Tenerife i wstąpcie na targ Mercado de Nuestra Señora de África, gdzie oprócz wyrobów lokalnych serowarów i rzeźników, swoje produkty oferują także kanaryjscy złotnicy.

Przed południem ruch na placu targowym Mercado de Nuestra Señora de África jest bardzo duży. Na parterze znajdziecie stoiska z wędlinami, serami, przyprawami oraz bary i kawiarnie, natomiast na poziomie minus jeden, ryby i owoce morza z nocnego połowu oraz wszelakie odmiany mięs. Santa Cruz de Tenerife, styczeń 2017 r. (archiwum autorki)

Przed południem ruch na placu targowym Mercado de Nuestra Señora de África jest bardzo duży. Na parterze znajdziecie stoiska z wędlinami, serami, przyprawami oraz bary i kawiarnie, natomiast na poziomie minus jeden, ryby i owoce morza z nocnego połowu oraz wszelakie odmiany mięs. Santa Cruz de Tenerife, styczeń 2017 r. (archiwum autorki)

Po wyjściu z Mercado de Nuestra Señora de África, idąc prosto przez most Puente Serrador, a potem ulicą Calle de Valentin Sanz dotrzecie prosto do serca Santa Cruz de Tenerife, luty 2018 r. (archiwum autorki)

Po wyjściu z Mercado de Nuestra Señora de África, idąc prosto przez most Puente Serrador, a potem ulicą Calle de Valentin Sanz dotrzecie prosto do serca Santa Cruz de Tenerife, luty 2018 r. (archiwum autorki)

Z targu warto spacerem przejść przez starą część miasta, aby dojść do pięknie zaaranżowanego parku Parque García Sanabria. Pośród ścieżek i zieleni zamontowano liczne instalacje artystyczne. Miłośnikom sztuki współczesnej przypadnie do gustu dochodząca do parku szeroka aleja La Rambla de Santa Cruz, wzdłuż której zamontowano rzeźby współczesnych autorów.

Tryskającej zieleni w parku García Sanabria wtóruje nieustanny ptasi trel. Santa Cruz de Tenerife, luty 2017 r. (archiwum autorki)

Tryskającej zieleni w parku García Sanabria wtóruje nieustanny ptasi trel. Santa Cruz de Tenerife, luty 2017 r. (archiwum autorki)

Szeroki deptak pomiędzy dwoma pasami jezdni, zieleń, dzieła sztuki i okazałe wille, to wszystko znajdziecie na La Rambla de Santa Cruz. Teneryfa, luty 2017 r. (archiwum autorki)

Szeroki deptak pomiędzy dwoma pasami jezdni, zieleń, dzieła sztuki i okazałe wille, to wszystko znajdziecie na La Rambla de Santa Cruz. Teneryfa, luty 2017 r. (archiwum autorki)

Jeżeli będziecie chcieli odbyć podróż w czasie o kilkaset lat wstecz, to po dojściu do placu De La Paz wsiądźcie do tramwaju jadącego pod górę (na północ) do San Cristóbal de La Laguna – poprzedniej stolicy Teneryfy, wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Do dziś stoi tu wiele XVI-wiecznych kamieniczek, skrywających w swych wnętrzach pięknie zachowane maleńkie dziedzińce, pośrodku których rosną drzewa lub tryskają fontanny.

Jedna z ulic w San Cristóbal de La Laguna, na jej końcu stoi dzwonnica kościoła Iglesia-Parroquia Matriz de Nuestra Señora de La Concepción z XVI w. Teneryfa, luty 2018 r. (archiwum autorki)

Jedna z ulic w San Cristóbal de La Laguna, na jej końcu stoi dzwonnica kościoła Iglesia-Parroquia Matriz de Nuestra Señora de La Concepción z XVI w. Teneryfa, luty 2018 r. (archiwum autorki)

Natomiast wielbiciele czarujących górskich krajobrazów powinni wybrać się na wycieczkę autobusem nr 946 (z dworca Intercambiador w Santa Cruz do wioski Almáciga), którego trasa wiedzie wzdłuż stromych zboczy gór Anaga aż na drugą stronę wyspy. Podczas prawie godzinnej przejażdżki miniecie duży nowoczesny port w stolicy, następnie wjedziecie między ostre i poszarpane jak zęby rekinów grzbiety pasm górskich, które porastają „lasy” kaktusów, aż w końcu po karkołomnym zjeździe w dół krętą górską drogą dotrzecie nad pokryte czarnym żwirem północne wybrzeże Teneryfy.

Widok na wioskę Taganana leżącą na północnym wybrzeżu Teneryfy. Tutejsze drogi są bardzo wąskie i kręte, zaś domy stoją jakby przyklejone do bardzo stromych zboczy gór. Teneryfa, luty 2018 r. (archiwum autorki)

Widok na wioskę Taganana leżącą na północnym wybrzeżu Teneryfy. Tutejsze drogi są bardzo wąskie i kręte, zaś domy stoją jakby przyklejone do bardzo stromych zboczy gór. Teneryfa, luty 2018 r. (archiwum autorki)

Malaga, Ronda i Teneryfa mają wam do zaoferowania jeszcze dużo więcej atrakcji. Co najważniejsze, czekają tam na was piaszczyste plaże i słoneczna pogoda. Południe Hiszpanii i archipelag Wysp Kanaryjskich to idealne kierunki na wiosenny urlop w letnim klimacie.

Opinie wyrażone w tym artykule są opiniami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy redakcji „The Epoch Times”.

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij