Adrianna Lewandowska: Ułatwienie sukcesji w firmach rodzinnych ważne dla całej gospodarki

W niedzielę wchodzi w życie Ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, która umożliwia zapewnienie ciągłości działania firmy po śmierci właściciela (patricksommer / <a href="https://pixabay.com/pl/sesja-konferencja-spotkanie-2548826/">Pixabay</a>)

W niedzielę wchodzi w życie Ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, która umożliwia zapewnienie ciągłości działania firmy po śmierci właściciela (patricksommer / Pixabay)

Ułatwienie sukcesji w firmach rodzinnych, a tym samym zapewnienie im stabilnego funkcjonowania, jest ważne nie tylko z punktu widzenia samych przedsiębiorstw, ale i całej polskiej gospodarki – skomentowała dla PAP prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego (IBR) Adrianna Lewandowska.

W niedzielę wchodzi w życie Ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, która umożliwia zapewnienie ciągłości działania firmy po śmierci właściciela.

Jak podkreśliła Lewandowska, według badań IBR nawet 92 proc. biznesów w Polsce to firmy prywatne, potencjalnie rodzinne. – Wiele z nich jest prowadzonych w formie jednoosobowej działalności lub spółki cywilnej, a więc dotyczy ich nowa ustawa sukcesyjna, która jest pierwszym ważnym krokiem dla przedsiębiorców, którzy myślą o swoich firmach w perspektywie ciągłości – powiedziała.

Obecnie śmierć właściciela prowadzącego firmę jako osoba fizyczna oznacza jej koniec – wyjaśniła. Lewandowska zwróciła uwagę, że nowa ustawa wprowadza instytucję zarządcy sukcesyjnego (tymczasowego zarządzającego firmą) i określa zasady jego powoływania. – Przedsiębiorca może to zrobić sam lub pozostawić to swoim spadkobiercom, którzy będą mogli skorzystać z tego narzędzia w przypadku jego śmierci – wyjaśniła. Zachęciła przedsiębiorców, by powoływali zarządców sukcesyjnych w swoich firmach.

– Powołanie zarządcy sukcesyjnego po śmierci przedsiębiorcy jest już nieco trudniejsze: wymagana jest forma aktu notarialnego, a dodatkowo potrzebna jest zgoda ponad 85 proc. uprawnionych spadkobierców (wg wielkości udziałów w przedsiębiorstwie) – powiedziała. Podkreśliła, że spadkobiercy mogą powołać zarządcę sukcesyjnego w ciągu 2 miesięcy od śmierci przedsiębiorcy.

Zdaniem Lewandowskiej nowa ustawa daje więc spadkobiercom czas na podjęcie najważniejszych decyzji dotyczących biznesu w przypadku śmierci właściciela. – Zawiera mechanizmy ułatwiające od strony prawnej sukcesję przedsiębiorstwa osoby fizycznej (lub wspólnika w spółce cywilnej) po jej śmierci – zaznaczyła.

Według szefowej IBR nowe przepisy nie rozwiązują jednak w pełni sukcesyjnych wyzwań – nawet w kontekście prawnym czy podatkowym. – Jeśli sukcesor będzie chciał w przyszłości kontynuować biznes zmarłego rodzica, będzie musiał wprawdzie rozpocząć własną działalność, ale dzięki możliwości powołania zarządcy sukcesyjnego będzie miał więcej czasu na działanie – wyjaśniła. Dodała, że ustawa daje również większe bezpieczeństwo pracownikom, którzy w przypadku śmierci właściciela nie tracą automatycznie zatrudnienia – zatrudnienie może być kontynuowane aż do wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego.

– Bardzo jednak przestrzegam przed tym, by myśleć o ustawie jako o docelowym rozwiązaniu – powiedziała Lewandowska. Jak podkreśliła, ustawa sukcesyjna może dać właścicielom złudzenie braku konieczności planowania sukcesji. – To może być bardzo niebezpieczne: idea sukcesji „z dnia na dzień” jest błędna – firmom, które wspieram w procesie sukcesji, układam plan, który opiera się na przekazaniu czterech kluczowych elementów wg modelu 4W: wiedzy, władzy, własności oraz wartości biznesowo-rodzinnych – zaznaczyła.

Zwróciła uwagę, że tego nie da się zrobić w kilka miesięcy i to bez aktywnego zaangażowania właściciela firmy. – Modelowy proces sukcesji powinien trwać ok. 7-10 lat – oceniła Lewandowska. Jej zdaniem warto wyznaczyć zarządcę sukcesyjnego jeszcze za życia przedsiębiorcy i odpowiednio wcześniej przemyśleć kwestie kontynuacji biznesu po śmierci założyciela. – Przekazujemy biznes, żyjącą organizację, ze swoimi zasobami, przewagami konkurencyjnymi, pomysłami, celami. A nie majątek. Rozumienie tej różnicy ma ogromne znaczenie dla powodzenia w procesie sukcesji – podkreśliła Lewandowska.

Instytut Biznesu Rodzinnego jest think tankiem zajmującym się pozyskiwaniem i upowszechnianiem wiedzy o firmach rodzinnych.

Autorka: Magdalena Jarco, PAP.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję