Woda księżycowa może występować powszechniej, niż do tej pory uważano

Księżyc jest skierowany ku Ziemi zawsze tą samą stroną, którą nazywamy widoczną. Ta niewidoczna jest znana dzięki lotom sond kosmicznych (Activedia / Pixabay)

Księżyc jest skierowany ku Ziemi zawsze tą samą stroną, którą nazywamy widoczną. Ta niewidoczna jest znana dzięki lotom sond kosmicznych (Activedia / Pixabay)

Księżyc od czasów najdawniejszych fascynował ludzkość, która stworzyła wiele mitów i podań na jego temat. Odkrywanie jego tajemnic jest wciąż wyzwaniem dla naukowców z całego świata. I choć od momentu słynnego pierwszego spaceru po ziemskim satelicie w wykonaniu Neila Armstronga wiele się zmieniło, to nadal Księżyc nie przestaje nas zaskakiwać. Czy ktoś spodziewałby się wcześniej, że odkryte na jego obszarze jaskinie będą osiągały wielkość nawet całego miasta? A to przecież nie koniec niezwykłych wiadomości. Zwolennicy pomysłu osiedlenia się na Srebrnym Globie mogą zacierać ręce. Z ostatnich doniesień NASA wynika bowiem, że na Księżycu istnieje dużo więcej wody, niż wcześniej przypuszczano.

Czy to kolejny „mały krok człowieka, ale wielki skok ludzkości?”

Zdaniem naukowców z  Instytutu Badań Kosmosu w Kalifornii, którzy opublikowali 12 lutego wyniki swoich badań w „Nature Geoscience”, woda może występować na całej jego powierzchni.

Już w 2009 roku trzy statki kosmiczne potwierdziły, że woda oraz hydroksyl – krewny H2O, który jest wytwarzany tylko z jedną cząsteczką tlenu i jedną cząsteczką wodoru, znajdują się na Księżycu. Jednak dotychczas astronomowie sądzili, że występują jedynie w kraterach na terenach okołobiegunowych. Przeważająca część z nich to lodowe jamy.

Obecna analiza dwóch misji księżycowych wskazuje, że ta niezbędna do życia ciecz rozprzestrzenia się po powierzchni Księżyca i nie ogranicza się do określonego regionu lub rodzaju terenu.

Na powierzchni Księżyca widać kratety powstałe po zderzeniu z odłamkami skalnymi, asteroidami i kometami. Szacuje się, że tych o średnicy ponad 1 km znajduje się tam ok. pół miliona (WikiImages / Pixabay)

Na powierzchni Księżyca widać kratety powstałe po zderzeniu z odłamkami skalnymi, asteroidami i kometami. Szacuje się, że tych o średnicy ponad 1 km znajduje się tam ok. pół miliona (WikiImages / Pixabay)

Skoki temperatury nie mają wpływu na stan wody

Joshua Bandfield koordynator zespołu naukowego zajmującego się tym zagadnieniem w oświadczeniu dla NASA podkreślił, że woda na Srebrnym Globie krąży, pozostając wciąż w stanie ciekłym bez względu na porę dnia lub nocy.

Jest to cenna informacja, zwłaszcza biorąc pod uwagę panujące tam warunki. Wahania temperatury w czasie księżycowej doby, która odpowiada 29,5 ziemskiego dnia, potrafią sięgać od plus 150 do minus 150 st. Celsjusza.

Zatem oznacza to, że woda może pojawiać się w o wiele większym zakresie temperatur, niż do tej pory uznawano.

Według autorów badań woda w postaci cieczy może być utrzymywana dzięki działaniu słonecznego wiatru oraz podziemnej sieci lawy, rozpuszczającej lód.

Poszukiwania źródła wody na Srebrnym Globie trwają

Nadal wymaga wielu badań rozwikłanie zagadki, skąd tak naprawdę pochodzi księżycowa woda.

Jak podaje Space.com, naukowcy w publikacji sugerują, że woda może powstawać, gdy wiatr słoneczny uderza w powierzchnię Księżyca, a atomy wodoru w tym wietrze reagują z atomami tlenu w księżycowych skałach i jego pylistej powierzchni, zwanej regolitem.

Jednak nie wykluczają też możliwości, że woda może być powoli uwalniana z minerałów na Księżycu już od czasu jego powstania.

Zwiększają się szanse na stworzenie bazy księżycowej

Badania mogą okazać się bardzo istotne dla przyszłych eksploratorów Srebrnego Globu, którzy chcieliby zamieszkać na jego terenie.

Jak informuje NASA, jeśli okaże się, że Księżyc ma wystarczającą ilość wody i dostęp do niej jest dość dogodny, przyszli odkrywcy będą mogli korzystać z tych zasobów, używając ich jako wody pitnej. Poza tym ciecz przekształcona w wodór i tlen będzie doskonałym paliwem rakietowym, a jeśli wyodrębni się z niej tlen, będzie można nim oddychać.

Księżyc bardzo powoli odsłania swe oblicze

Doprecyzowanie wiedzy wymaga kolejnych badań. Ziemski satelita nie daje się poznać człowiekowi od razu.
Przykładem, jak długotrwałe analizy są potrzebne, by potwierdzić zjawiska występujące na Księżycu, może być jaskinia odkryta w 2009 roku przez japońską sondę Kaguya na obszarze zwanym Marius Hills – rozmiar jaskini udało się ustalić dopiero po ośmiu latach.

Usytuowana jest na zachodnim skraju widocznej strony Księżyca, na terenie Oceanu Burz, który uformował się w wyniku erupcji wulkanicznych. Powstała w ten sposób magma osnuła całą okolicę.

Ustalono, że jaskinia mierzy ok. 100 m szerokości i rozciąga się na prawie 50 km, a więc może pomieścić całe miasto. Aby dostać się do jaskini, należy zejść niemal 50 m pod powierzchnię Księżyca.

Prawdopodobnie powstała ona ok. 3,5 mld lat temu, właśnie na skutek procesów wulkanicznych. Naukowcy przypuszczają, że jest pustym korytem, którym niegdyś płynęła lawa. Podobne struktury znajdują się także na Ziemi.

Pusty tunel lawowy w Parku Narodowym Wulkany Hawaiʻi (By Michael Oswald – own photo, Canon Powershot G3 / domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=528939)

Pusty tunel lawowy w Parku Narodowym Wulkany Hawaiʻi (By Michael Oswald – own photo, Canon Powershot G3 / domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=528939)

Badacze uważają, że jaskinię, m.in. dzięki jej grubym ścianom, można by wykorzystać do stworzenia bazy na Księżycu, która zapoczątkowałaby kolonizację tego terenu. Byłby to w ich ocenie także przydatny przystanek w drodze na Marsa, a także idealne schronienie przed promieniowaniem kosmicznym lub uderzeniami meteorytów.

Obecnie wiadomo, że jaskiń na terenie Srebrnego Globu jest znacznie więcej.
A w tych zlokalizowanych blisko bieguna północnego, wewnątrz krateru Philolaus, może znajdować się lód wodny.

Źródła: NASA, Space.com, fokus.tv, „Dziennik Naukowy”, GeekWeek.pl.

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij