W Białymstoku IPN bada miejsca pochówków ofiar zbrodni komunistycznych

Badania prowadzone przez IPN w Białymstoku mają na celu weryfikację informacji pochodzących z relacji świadków i dokumentów archiwalnych. Na zdjęciu Rynek Kościuszki w Białymstoku (Slowacki – praca własna / domena publiczna)

W Białymstoku, na nieruchomościach znajdujących się nieopodal cmentarza prawosławnego, Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN przeprowadziło badania sondażowe dotyczące miejsc pochówków ofiar tamtejszego UB z lat 1944-54. W trakcie poszukiwań nie natrafiono na szczątki ludzkie. Akcja badawcza będzie jeszcze kontynuowana.

Poszukiwania ciał ofiar zbrodni komunistycznych

Śledztwo w tej sprawie prowadzi pion śledczy IPN w Białymstoku. Na sąsiednich posesjach, w okolicach cmentarza prawosławnego przy ul. Wysockiego, prowadzone są prace ekshumacyjne. W czerwcu odnaleziono szczątki 22 osób, jesienią 2017 roku – 21 osób i drobne kości dwóch innych. Według planu wiosną 2019 roku ruszą kolejne prace.
Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN prowadzi własne badania w tej sprawie na dużej działce w okolicach miejsca, gdzie wcześniej odkryto szczątki i przeprowadzono ekshumacje – jak poinformowano w poniedziałek PAP. Na części nieruchomości przeprowadzono już prace odkrywkowe. Na przebadanym terenie, liczącym ok. 350 m kw., nie natknięto się na szczątki ludzkie. Gdyby tak się stało, powiadomiony zostałby pion śledczy IPN.

Badania prowadzone przez IPN mają na celu weryfikację informacji pochodzących z relacji świadków i dokumentów archiwalnych. Znajdują się m.in. w raportach wywiadu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Odnotowano tam, że w tych miejscach niedługo po wojnie, wiosną i latem 1946 roku zostały pochowane ofiary zbrodni komunistycznych, popełnionych na terenie ówczesnego województwa białostockiego.

Historycy IPN podkreślają, że w tamtych latach znajdowały się na tym obszarze okopy. Zdarzało się codziennie lub czasem co kilka dni, że przyjeżdżał tam samochód, po czym umundurowane osoby zrzucały do dołów zwłoki. Przysypywano je najpierw warstwą słomy, a potem piasku.

W czerwcu w trakcie badań Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN kierujący Biurem Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu, wykluczył możliwość, iż znalezione ciała są szczątkami ofiar zbrodni niemieckich. – Wszystko na to wskazuje, że są to zbrodnie komunistyczne, od 1944 roku poczynając – podawał Szwagrzyk.

Działania w Białymstoku i nie tylko

IPN przeprowadziło w Białymstoku kilka śledztw dotyczących zbrodni dokonanych przez funkcjonariuszy UB. Wcześniej odbyły się ekshumacje m.in. na terenie tamtejszego aresztu śledczego.
W latach 2013-15 w dawnym ogrodzie przy areszcie w Białymstoku odnaleziono szczątki 385 osób, w tym kobiet i dzieci. Z ekspertyz wynika, że większość ofiar pochodzi z czasu okupacji niemieckiej. Na podstawie badań DNA udało się już zidentyfikować tożsamość niektórych osób.

Podczas prac badawczych w budynku administracyjnym aresztu znaleziono szczątki kilku osób. Według przekazów historycznych po wojnie wykonywano tam wyroki śmierci i grzebano niektóre ofiary zbrodni komunistycznych.
Podobnego rodzaju poszukiwania Instytut przeprowadził także w Bielsku Podlaskim – w miejscu, gdzie znajdował się po wojnie Urząd Bezpieczeństwa.

A.I., źródło: PAP.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję