Policjanci zainicjowali pomoc dla samotnej matki wychowującej ośmioro dzieci

Dzielnicowy zainicjował wsparcie dla kobiety wychowującej ośmioro dzieci, której mąż zmarł. W pomoc zaangażowali się wszyscy policjanci z posterunku, ich znajomi oraz lokalni mieszkańcy. Zdjęcie ilustracyjne (<a href="https://unsplash.com/@maxfleischmann?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Max Fleischmann</a> / <a href="https://unsplash.com/?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Unsplash</a>)

Dzielnicowy zainicjował wsparcie dla kobiety wychowującej ośmioro dzieci, której mąż zmarł. W pomoc zaangażowali się wszyscy policjanci z posterunku, ich znajomi oraz lokalni mieszkańcy. Zdjęcie ilustracyjne (Max Fleischmann / Unsplash)

Policjanci z posterunku w Szreńsku niedaleko Mławy zorganizowali pomoc dla samotnej matki, wychowującej ośmioro dzieci. Rodzina mieszka w zawilgoconym starym domu. Dzieci często chorują. Brakuje leków, odzieży i jedzenia. Do akcji przyłączyli się mieszkańcy gminy oraz sąsiedniej Radzanów.

Wsparcie dla kobiety, której mąż zmarł jakiś czas temu, wychowującej ośmioro dzieci, zainicjował dzielnicowy st. asp. Dariusz Sarwiński, który podczas obchodu rejonu służbowego wspólnie z sierż. Kingą Jeglicką, odwiedził rodzinę borykającą się z wieloma codziennymi problemami – poinformowała w środę rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Mławie asp. szt. Anna Pawłowska.

Jak podkreśliła, okazało się, że samotnej matce i jej dzieciom „brakuje dosłownie wszystkiego, od jedzenia po pampersy dla najmłodszego dziecka”. „Rodzina mieszka w zawilgoconym starym domu, na ścianach i meblach widać pleśń. Dzieci często chorują. Brakuje pieniędzy na leki, witaminy, środki czystości. Brakuje odzieży, bucików dla dzieci, jedzenia” – zaznaczyła rzeczniczka mławskiej policji.

Według st. asp. Sarwińskiego, który wraz ze współpracującą z nim policjantką poznał historię kobiety i jej ośmiorga dzieci, skrajnie trudna sytuacja tej rodziny „wymagała natychmiastowego działania”. „Po rozmowie wiedzieliśmy, że kobieta jest w złym stanie psychicznym, nie wierzy, by ktokolwiek mógł pomóc jej i dzieciom. Nie zwlekając, zaczęliśmy organizować pomoc, w którą zaangażowali się wszyscy policjanci z posterunku w Szreńsku, nasi znajomi i lokalni mieszkańcy” – powiedział dzielnicowy pełniący na co dzień służbę na terenie gminy Radzanów.

Jak dodał, udało się zebrać długoterminową żywność, w tym jedzenie dla dzieci, środki czystości, odzież, zabawki, ktoś przekazał spacerówkę dla najmłodszego dziecka – czyli wszystko to, co było potrzebne „na zaraz”. „Zgromadzone rzeczy zawieźliśmy busem użyczonym przez jednego z mieszkańców. Chcieliśmy tylko pomóc, a nie chwalić się, że pomagamy. Informacja o naszych działaniach jakoś sama się rozeszła” – zaznaczył st. asp. Sarwiński.

I dodał: „Zdecydowałem się opowiedzieć o naszej akcji, ponieważ ta jednorazowa pomoc nie wystarczy”. „Być może, ktoś zdecyduje się pomóc w remoncie domu” – powiedział st. asp. Sarwiński. Podkreślił, iż takie wsparcie pomogłoby odmienić los samotnej matki i jej ośmiorga dzieci, „by już nigdy nie wątpiła w to, że dobro jej rodziny jest ważne”.

Jak przekazała PAP asp. szt. Pawłowska, osoby, które chcą w jakikolwiek sposób zaangażować się w pomoc, mogą kontaktować się bezpośrednio z posterunkiem w Szreńsku.

Autor: Michał Budkiewicz, PAP.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję