Polak odkrył setki malowideł naskalnych sprzed tysięcy lat w tanzańskim rezerwacie Swaga Swaga

Polski archeolog Maciej Grzelczyk odkrył w rezerwacie Swaga Swaga setki nieznanych do tej pory malowideł naskalnych. Na zdjęciu krajobraz Tanzanii (Wolk9 / <a href="https://pixabay.com/pl/charakter-afryka-tanzania-serengeti-1845134/">Pixabay</a>)

Polski archeolog Maciej Grzelczyk odkrył w rezerwacie Swaga Swaga setki nieznanych do tej pory malowideł naskalnych. Na zdjęciu krajobraz Tanzanii (Wolk9 / Pixabay)

Setki malowideł naskalnych, z których najstarsze mogą mieć nawet kilkanaście tysięcy lat, odkrył polski archeolog na terenie rezerwatu Swaga Swaga w Tanzanii. Wśród najciekawszych są wizerunki przedstawiające meteory lub komety.

W rezerwacie Swaga Swaga w regionie Kondoa w centralnej Tanzanii żyją m.in. lwy, słonie i żyrafy. Miejsce to leży z dala od większych miast i nie jest zamieszkane, nie dociera tam zbyt wiele wycieczek zagranicznych. Właśnie tam – wśród skalnych schronisk i nawisów – archeolog z Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie Maciej Grzelczyk natrafił na „zagłębie” malowideł naskalnych.

– Tylko w czasie tegorocznych badań zlokalizowałem ponad 50 miejsc, w których znajdują się dziesiątki, a czasami nawet setki malowideł w różnym wieku – powiedział PAP Grzelczyk.

Miejsce, w którym Maciej Grzelczyk odkrył malowidła naskalne, leży z dala od większych miast, nie jest zamieszkane, dociera tam niewiele wycieczek zagranicznych. Na zdjęciu ilustracyjnym malowidła z Tasili Wan Ahdżar, pasma górskiego na Saharze w Algierii (jackmac34 / <a href="https://pixabay.com/pl/sahara-tassili-malowid%C5%82a-jaskiniowe-649445/">Pixabay</a>)

Miejsce, w którym Maciej Grzelczyk odkrył malowidła naskalne, leży z dala od większych miast, nie jest zamieszkane, dociera tam niewiele wycieczek zagranicznych. Na zdjęciu ilustracyjnym malowidła z Tasili Wan Ahdżar, pasma górskiego na Saharze w Algierii (jackmac34 / Pixabay)

Znalezisko jest o tyle zaskakujące, że dokonano go w Swaga Swaga – rezerwacie w rejonie Kondoa, położonym zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od innego miejsca… bogatego w malowidła naskalne. Właśnie z tego powodu w 2006 roku trafiło ono na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Według szacunków Grzelczyka w rezerwacie Swaga Swaga malowideł może być równie dużo.

Pod względem stylu nowo znalezione malowidła przypominają te z listy UNESCO. Wykonano je czerwonym lub białym barwnikiem. Malowidła czerwone uważane są przez archeologów za starsze, wykonane przez ludność zbieracko-łowiecką być może nawet kilkanaście tysięcy lat temu. Białe mogą mieć od kilkuset do kilkudziesięciu lat.

– Czerwone malowidła są szczególnie urozmaicone: oprócz wizerunków zwierząt są tam również przedstawienia meteorów lub komet. Nie tylko w archeologii Afryki jest to rzadkość – zauważa naukowiec. Są też postaci z charakterystycznymi przedstawieniami głów, które przywodzą na myśl baobaby. – Być może mamy do czynienia z wizerunkami związanymi z mitologią – baobaby odgrywały ważną rolę przy stworzeniu ludzkości wśród wierzeń lokalnej ludności – opowiada archeolog.

Na malowidłach ukazane są też postaci z charakterystycznymi przedstawieniami głów, które przywodzą na myśl baobaby. Na zdjęciu baobab w Tanzanii (jensfriislund / <a href="https://pixabay.com/pl/baobab-drewno-tanzania-afryka-1222166/">Pixabay</a>)

Na malowidłach ukazane są też postaci z charakterystycznymi przedstawieniami głów, które przywodzą na myśl baobaby. Na zdjęciu baobab w Tanzanii (jensfriislund / Pixabay)

Malowidła młodsze – białe – ukazują wyłącznie zwierzęta, głównie żyrafy i słonie; często w ciąży, a czasem nawet w czasie porodu. Być może rysunki te odgrywały ważną rolę w czasie rytuałów związanych z płodnością – modlono się o to, żeby zwierzęta, na które na co dzień polowano, pomyślnie się rozmnażały i tym samym zapewniały dostatek również polującym – sugeruje Grzelczyk.

– Do dziś przy tego typu malowidłach odprawiane są rytuały, w czasie których miejscowa ludność modli się o deszcz. Choć same malowidła nie są już wykonywane – zaznacza naukowiec. Według niego twórcy białych malowideł traktowali wcześniejsze, czerwone, z szacunkiem, gdyż nigdy ich nie zamalowywali, nie niszczyli, a przygotowując nowe – zachowywali pewną odległość. – Zapewne dlatego, że uważano, iż wykonali je przodkowie – dodaje.

Zdjęcie ilustracyjne: malowidła z Gór Smoczych w Republice Południowej Afryki (sandrapetersen / <a href="https://pixabay.com/pl/republika-po%C5%82udniowej-afryki-1352177/">Pixabay</a>)

Zdjęcie ilustracyjne: malowidła z Gór Smoczych w Republice Południowej Afryki (sandrapetersen / Pixabay)

Naukowiec ustalił, że ze wszystkich schronisk skalnych pokrytych malowidłami rozpościerał się dobry widok na okolicę i ścieżkę, która do nich wiodła.

Skupisko malowideł znalezionych przez Macieja Grzelczyka było dotychczas w świecie naukowym zupełnie nieznane. – W połowie XX w. badacze bali się zapuszczać w głąb buszu, gdzie teraz znajduje się rezerwat Swaga Swaga, ze względu na występującą tam muchę tse-tse, która zarażała śmiertelną śpiączką afrykańską. Jednak przypuszczali, że i tam mogą się znajdować malowidła. Nikt nie sądził, że będzie ich tak wiele – podkreśla Grzelczyk.

W czasie poszukiwań pomocna okazała się technologia. – Mniej więcej połowa z malowideł jest niemal niedostrzegalna gołym okiem. Dopiero zastosowanie odpowiedniego filtru w aparacie umożliwia ich dostrzeżenie – mówi badacz.

Zdjęcie ilustracyjne: malowidła naskalne z Altamiry, jaskini w północnej Hiszpanii (Rameessos – praca własna / <a href=" https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5569986">domena publiczna</a>)

Zdjęcie ilustracyjne: malowidła naskalne z Altamiry, jaskini w północnej Hiszpanii (Rameessos – praca własna / domena publiczna)

Grzelczyk planuje wrócić do Tanzanii w najbliższym czasie i kontynuować dokumentację sztuki naskalnej wśród schronisk skalnych. Polega ona m.in. na wykonaniu trójwymiarowych panoram sferycznych 360 stopni. Docelowo trafią one do ogólnodostępnej bazy na stronie internetowej.

Autor: Szymon Zdziebłowski, PAP.

Tagi:

Drogi Czytelniku,

od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), w skrócie nazywane RODO.

W myśl tych przepisów, abyśmy mogli nadal dostarczać Ci treści naszego serwisu oraz pracować nad jego rozwojem, np. mierzyć jego zasięg, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz.

Na dole niniejszej informacji znajduje się przycisk, którym możesz potwierdzić swoją zgodę. Twoje dane będą wykorzystywane w celach marketingowych oraz analitycznych. Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.

Administratorzy danych i podmioty, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych

Administratorem danych jest Fundacja „Nowa Epoka”, więcej infomacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.
Informacje o podmiotach, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych także znajdziesz na stronie O prywatności.

W jakim celu będziemy przetwarzać dane:

  • analitycznym
  • by lepiej dopasować treści redakcyjne do Twoich zainteresowań
  • by zapobiec (np. poprzez wykrywanie botów) ewentualnym nadużyciom w usługach i zapewnić bezpieczeństwo korzystania z serwisu.

Zgodnie z nowymi przepisami masz prawo w dowolnym momencie wycofać swoją zgodę, żądać usunięcia Twoich danych. Jak to zrobić, opisujemy na stronie O prywatności.

Podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych

Każde przetworzenie Twoich danych osobowych musi mieć oparcie w odpowiednich przepisach. I tak, podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z serwisu jest tzw. uzasadniony interes administratora, opisany w art. 6 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE), tzw. RODO. W pozostałych przypadkach przetwarzanie Twoich danych będzie się odbywać na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Jeśli więc zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz, kliknij w poniższy przycisk.