Apple zrzeka się nadzoru nad danymi chińskich użytkowników na rzecz firmy powiązanej z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą

Amerykański gigant technologiczny dostosowuje się do prawa chińskiego reżimu o bezpieczeństwie teleinformatycznym, oddając zarządzanie iCloud państwowej firmie

Ludzie tańczą przed sklepem Apple, 3.11.2017 r. w Szanghaju w Chinach. Apple zrzeka się kontroli nad swoimi serwerami iCloud dla chińskich użytkowników na rzecz państwowej firmy w Chinach, powołując się na zgodność z prawami chińskiego reżimu. (VCG via Getty Images)

Ludzie tańczą przed sklepem Apple, 3.11.2017 r. w Szanghaju w Chinach. Apple zrzeka się kontroli nad swoimi serwerami iCloud dla chińskich użytkowników na rzecz państwowej firmy w Chinach, powołując się na zgodność z prawami chińskiego reżimu (VCG via Getty Images)

Użytkownicy sprzętu firmy Apple w Chinach zapewne spodziewali się, że będą mogli przechowywać swoje dane w chmurze oferowanej przez zachodnią firmę pozostającą poza inwigilacją chińskiego reżimu. W rzeczywistości ich prywatne dane będą wkrótce zarządzane przez firmę należącą do chińskiego państwa, i z bliskimi powiązaniami z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą – to niewygodne fakty, o których amerykańska firma nie powiedziała milionom chińskich użytkowników jej sprzętu.

10 stycznia Apple ogłosiło, że przekazanie firmie Guizhou Cloud Big Data (GCBD) zdalnego przechowywania w iCloud dla chińskich użytkowników jego sprzętu nastąpi 28 lutego. Dotyczyć to będzie około 131 mln użytkowników iPhonów i milionów użytkowników iPadów oraz komputerów Mac w Chinach, którzy albo będą musieli zgodzić się z nowymi warunkami usługi, albo ich konta w iCloud zostaną zamknięte.

Kontrowersyjna decyzja Apple o oddaniu dostępu do swojego iCloud w Chinach została ogłoszona w lipcu 2017 roku, kiedy to gigant technologiczny stwierdził, że nie ma innego wyjścia, jak tylko zgodzić się z prawem chińskiego reżimu o bezpieczeństwie teleinformatycznym, które weszło w życie 1 czerwca. Nowe prawo wymaga od zagranicznych firm przechowywania wszelkich danych pochodzących z Chin na serwerach w Chinach. GCBD ma siedzibę w południowo-zachodniej chińskiej prowincji Kuejczou.

Zgodnie z kilkoma informacyjnymi chińskimi stronami internetowymi o tematyce biznesowej, istniejąca od 3 lat firma GCBD, zarejestrowana jest jako całkowita własność Komitetu ds. Przemysłu i Informatyki, który jest częścią ludowych władz prowincji Kuejczou. Teoretycznie komitet podlega na szczeblu krajowym Ministerstwu Przemysłu i Technologii Informatycznych Rady Państwa.

Jednakże komitet ma także inną oficjalną nazwę – „Komitet Roboczy Narodowego Przemysłu Obronnego przy Komitecie Partii Prowincji Kuejczou” [Komunistycznej Partii Chin]. Praktyka posiadania dwóch oficjalnych nazw dla jednego fizycznie biura jest powszechna na wszystkich szczeblach chińskich władz cywilnych i organów partii, jako że Komunistyczna Partia Chin utrzymuje swoją władzę i kontrolę poprzez taki właśnie mechanizm. W takim układzie organizacja partyjna zawsze rządzi.

Zrzut ekranu chińskiej strony internetowej o tematyce biznesowej pokazuje, że Guizhou Cloud Big Data (GCBD), firma, która wkrótce przejmie kontrolę nad serwerami iCloud firmy Apple dla chińskich użytkowników w Chinach, jest całkowitą własnością „Komitetu Roboczego Narodowego Przemysłu Obronnego przy Komitecie Partii Prowincji Kuejczou” (zaznaczone na czerwono), który powiązany jest z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą (Zrzut ekranu z China Digital Times)

Zrzut ekranu chińskiej strony internetowej o tematyce biznesowej pokazuje, że Guizhou Cloud Big Data (GCBD), firma, która wkrótce przejmie kontrolę nad serwerami iCloud firmy Apple dla chińskich użytkowników w Chinach, jest całkowitą własnością „Komitetu Roboczego Narodowego Przemysłu Obronnego przy Komitecie Partii Prowincji Kuejczou” (zaznaczone na czerwono), który powiązany jest z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą (Zrzut ekranu z China Digital Times)

Nikt nie ma pojęcia o konkretnych funkcjach Komitetu Roboczego Narodowego Przemysłu Obronnego. Eksperci mówią, że w taki czy inny sposób łączą się one z chińską armią. Oficjalnie komitet i podobne organa w różnych prowincjach Chin są odpowiedzialne za nadzorowanie potężnego kompleksu wojskowo-przemysłowego chińskiego reżimu używanego do wyposażania i utrzymywania Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA, ang. People’s Liberation Army – przyp. redakcji).

Chiński reżim i Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza nie tylko dążą do zdobycia prywatnych danych chińskich użytkowników Apple – powiedział profesor Lin – lecz mogą także poszukiwać technologii używanych przez iCloud firmy Apple.

Ying-Yu Lin, profesor w Instytucie Strategii i Spraw Międzynarodowych na Narodowym Uniwersytecie Chung Cheng na Tajwanie, powiedział, że zdecydowanie istnieje powiązanie między tym komitetem i Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą. To bardziej niż prawdopodobne, że GCBD da Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej pełny dostęp, jakiego sobie ona zażyczy w obrębie serwerów iCloud firmy Apple w Chinach – powiedział Ying-Yu Lin.

W wywiadzie z grudnia 2016 roku dla państwowego środka przekazu wicedyrektor Komitetu ds. Przemysłu i Informatyki Wang Jian, który działa także jako ważny członek Komitetu Roboczego Narodowego Przemysłu Obronnego w Kuejczou, otwarcie przyznał, że jednym ze „strategicznych” zadań komitetu jest integracja „big data” ze źródeł cywilnych z armią, proces, do którego odniósł się nawet jako do „Operacji Big Data”.

Słowa „cywilno-wojskowa integracja” zostały w wywiadzie z Wang Jianem wymienione łącznie 83 razy, co opisał on jako część szerszej polityki chińskiego reżimu mającej na celu umożliwienie przepływu środków, danych i technologii z chińskiej sfery cywilnej do wojskowej.

Ying-Yu Lin powiedział, że takie stwierdzenie ze strony urzędnika chińskiego reżimu dodatkowo potwierdza związek pomiędzy Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą i GCBD, firmą, która teraz przejmuje kontrolę nad wszystkimi prywatnymi danymi w iCloud, przechowywanymi tam przez chińskich użytkowników sprzętu Apple.

Chińscy pracownicy oglądają nowego iPhona X w sklepie Apple w Hangzhou we wschodniej prowincji Chin, Zhejiang, 3.11.2017 r. (STR/AFP/Getty Images)

Chińscy pracownicy oglądają nowego iPhona X w sklepie Apple w Hangzhou we wschodniej prowincji Chin, Zhejiang, 3.11.2017 r. (STR/AFP/Getty Images)

Chiński reżim i Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza nie tylko dążą do zdobycia prywatnych danych chińskich użytkowników Apple – powiedział profesor Lin, ale mogą także poszukiwać technologii używanych przez iCloud firmy Apple, których mogliby potem użyć dla wzmocnienia własnych platform zarządzających polami walki Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, szczególnie w sferach powiązanych z przetwarzaniem w chmurze.

Podczas gdy Apple nie odpowiedział na prośbę „The Epoch Times” o komentarz, jego oświadczenie dla użytkowników iCloud w Chinach i nowe warunki usługi w ogóle nie wskazują na to, że GCBD jest firmą państwową, pomijając fakt, że może mieć do niej swobodny dostęp Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza.

Poddanie się chińskiemu reżimowi przez Apple dodaje go do listy amerykańskich firm, które zostały poddane przymusowemu transferowi technologii i danych, czemuś, co stało się gorąco kwestionowaną sprawą w relacjach handlowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, jako że administracja Trumpa wielokrotnie naciskała na Chiny, aby zakończyły takie praktyki.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej wersji „The Epoch Times” dnia 2018-01-19, link do artykułu: https://www.theepochtimes.com/apple-surrenders-chinese-user-data-to-company-linked-to-peoples-liberation-army_2418929.html

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij