Alvin Gajadhur: w bezpieczeństwie na drogach jesteśmy na 4. od końca miejscu w Europie

Jak przyznał Alvin Gajadhur, w sytuacjach gdy wszystkim się spieszy, kierowcy często zajeżdżają sobie drogę, próbują się „wcisnąć”, w korkach jadą prosto z lewoskrętu lub prawoskrętu, przejeżdżają na czerwonym świetle, wyprzedzają w miejscach niedozwolonych, wyprzedzają na przejściach dla pieszych, jeżdżą poboczami, a nawet ścieżkami rowerowymi (JerzyGorecki / <a href="https://pixabay.com/pl/korek-ruch-zmierzch-korek-uliczny-1316962/">Pixabay</a>)

Jak przyznał Alvin Gajadhur, w sytuacjach gdy wszystkim się spieszy, kierowcy często zajeżdżają sobie drogę, próbują się „wcisnąć”, w korkach jadą prosto z lewoskrętu lub prawoskrętu, przejeżdżają na czerwonym świetle, wyprzedzają w miejscach niedozwolonych, wyprzedzają na przejściach dla pieszych, jeżdżą poboczami, a nawet ścieżkami rowerowymi (JerzyGorecki / Pixabay)

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach, to Polska jest na czwartym od końca miejscu w Europie – mówił w poniedziałek w radiowej Jedynce główny inspektor transportu drogowego Alvin Gajadhur. Na zmianę zachowania kierowców ma wpłynąć akcja „Z kulturą w drodze”.

W programie przywołano wyniki badania CBOS z 2017 roku, w których Polacy odpowiadali m.in. na pytanie, jak sami oceniają innych na drodze i ich kulturę jazdy. 27 proc. odpowiedziało, że ocenia źle, 56 proc. – średnio, 16 proc. – dobrze.

– Generalnie nie jest dobrze, ale nie jest tragicznie. Chcemy, żeby było jeszcze lepiej, żeby kierowcy zachowywali się kulturalnie na drodze, żeby nie było tej agresji, która – niestety – często jest widoczna na naszych drogach, szczególnie w dużych miastach, kiedy każdemu kierowcy spieszy się – mówił szef ITD.

Gajadhur zauważył, że w takich sytuacjach kierowcy często zajeżdżają sobie drogę, próbują się „wcisnąć”, w korkach jadą prosto z lewoskrętu lub prawoskrętu, przejeżdżają na czerwonym świetle, wyprzedzają w miejscach niedozwolonych, wyprzedzają na przejściach dla pieszych, jeżdżą poboczami, a nawet ścieżkami rowerowymi.

Zaznaczył, że część kierowców chce walczyć „[…] z tym brakiem kultury na drodze”, często wręcz sami chcą „wymierzać sprawiedliwość”.

Akcja promująca savoir-vivre

– Stąd właśnie pomysł na tę akcję, żeby propagować savoir-vivre, propagować kulturalne zachowania na drodze. W tę akcję włączył się pan premier Piotr Gliński (wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego – przyp. PAP) – poinformował Gajadhur.

Jego zdaniem nie ma usprawiedliwienia dla agresji kierowców. – Musimy przestrzegać przepisów ruchu drogowego. W ubiegłym roku doszło do ponad 32 tys. wypadków drogowych, w których zginęło ponad 2830 osób. Mimo że rok 2017 był jednym z najbezpieczniejszych na drogach od ponad 20 lat […], to jednak w dalszym ciągu jest bardzo dużo do zrobienia, gdyż nasz kraj jest tak naprawdę czwarty od końca, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, w całej Europie – zaznaczył Gajadhur.

Wśród głównych przyczyn wypadków wymienił nieustąpienie pierwszeństwa, nadmierną prędkość i nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach. Dodał, że drogi mamy już coraz lepsze – choć ciągle pozostaje dużo do zrobienia – natomiast główna przyczyna wypadków to błąd człowieka. – To człowiek ma decydujące znaczenie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo – podkreślił.

Akcja „Z kulturą w drodze” została zainaugurowana 25 lipca br. w dzień św. Krzysztofa – patrona kierowców. Ma promować kulturalne zachowania na drogach. W ramach działań organizatorzy zaplanowali m.in. wyświetlanie spotów dotyczących bezpieczeństwa na drodze. Filmy będą emitowane m.in. w mediach społecznościowych.

Źródło: PAP.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję