Wybory we Włoszech: nadal nie wiadomo, kto utworzy rząd

Liderka prawicowej partii Fratelli d'Italia Giorgia Meloni w kolejce do głosowania w wyborach powszechnych w lokalu wyborczym w Rzymie, 4.03.2018 r. (MAURIZIO BRAMBATTI/PAP/EPA)

Liderka prawicowej partii Fratelli d’Italia Giorgia Meloni w kolejce do głosowania w wyborach powszechnych w lokalu wyborczym w Rzymie, 4.03.2018 r. (MAURIZIO BRAMBATTI/PAP/EPA)

Po wyborach parlamentarnych we Włoszech nadal nie wiadomo, które ugrupowanie utworzy nowy rząd. To wynik braku wyraźnej większości i rywalizacji także wśród zwycięzców. I antysystemowy Ruch Pięciu Gwiazd, i centroprawica z Ligą Północną chcą powołać gabinet.

Gotowość powołania rządu wyraził zarówno blok centroprawicy, który otrzymał najwięcej głosów (ponad 35 proc.), jak i Ruch Pięciu Gwiazd z 32-proc. poparciem, będący na pierwszym miejscu w obu izbach parlamentu.

Włoscy komentatorzy zwracają uwagę na milczenie prezydenta Sergio Mattarellego wobec sytuacji, którą określa się jako polityczne trzęsienie ziemi i rozbicie dotychczasowego systemu partyjnego.

Dominuje przekonanie, że szef państwa zachowa taką absolutną rezerwę, nie zaangażuje się w rozwiązanie obecnego pata politycznego i będzie czekał na to, aż ugrupowania zawrą porozumienie.

Agencja Agi zauważa, że szef państwa nie zamierza odgrywać pierwszoplanowej roli na tym etapie i zarazem nie zadowoli się deklaracją gotowości utworzenia mniejszościowego rządu. Pozostawi natomiast ugrupowaniom tyle czasu, ile będą potrzebować, aby utworzyły stabilny gabinet, mający poparcie 51 proc. parlamentarzystów.

Na razie liderzy mają czas na rozmowy do 23 marca, czyli do pierwszego posiedzenia parlamentu nowej kadencji.

Źródło: PAP.

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij