Work Service: koszty pracy i deficyty kadrowe są wyzwaniami dla biznesu

Przeciętne wynagrodzenie brutto w marcu 2018 r. wyniosło 4 tys. 886,56 zł, co oznacza, że rdr. wzrosło o 6,7 proc. (Engin_Akyurt / Pixabay)

Obserwujemy stabilizację wzrostowych trendów na rynku pracy, ale ich skutki w coraz większym stopniu stają się barierą rozwojową – ocenia ekspert Work Service Andrzej Kubisiak, odnosząc się do środowych danych GUS. Zaznaczył, że rosnące koszty pracy i deficyty kadrowe to wyzwania dla biznesu.

GUS podał, że przeciętne wynagrodzenie brutto w marcu 2018 roku wyniosło 4 tys. 886,56 zł, co oznacza, że rdr. wzrosło o 6,7 proc. po wzroście o 6,8 proc. w lutym. Zatrudnienie rdr. wzrosło zaś o 3,7 proc., czyli tyle samo, co w lutym.

„Po zakończeniu pierwszego kwartału i zimy rynek pracy wchodzi w fazę jeszcze większego rozgrzania. Popyt na pracowników będzie wzmagany czynnikami sezonowymi, a już wstępne dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej za marzec pokazują, że sam początek wiosny przyczynił się do otwierania nowych rekrutacji” – ocenił Andrzej Kubisiak z Work Service.

Jego zdaniem należy podkreślić, że podobnie jak w marcu, w kolejnych miesiącach będzie trudno o dynamiczną poprawę poziomów zatrudnienia ze względu na coraz silniej kurczącą się podaż pracy.

„Jeszcze na początku roku analizy Komisji Europejskiej pokazywały, że w całej Unii Europejskiej większe trudności rekrutacyjne niż w Polsce występowały już tylko na Węgrzech, gdzie na znacznie mniejszą skalę wykorzystywana jest imigracja zarobkowa. Rosnące deficyty kadrowe na naszym rodzimym rynku pracy stają się coraz poważniejszą barierą rozwojową, na co wskazują zarówno badania koniunktury GUS, jak i ostatnie analizy Europejskiego Banku Inwestycyjnego” – napisał w komentarzu.

Wynagrodzenia wzrosły zwłaszcza w budownictwie

Zdaniem Kubisiaka przy utrzymującej się od kilku miesięcy stosunkowo niskiej inflacji wzrost nominalnego poziomu przeciętnego wynagrodzenia na poziomie 6,7 proc. pozwala na realną poprawę dochodową wielu Polaków o ponad 5 proc.

„Oczywiście analizując przeciętne wynagrodzenie, mamy do czynienia jedynie z pracownikami średnich i dużych firm, a więc podmiotów, które relatywnie lepiej płacą na rynku. Stąd nie wszyscy odczuwają równomiernie wzrost płac. Wystarczy wspomnieć, że jeszcze w 2016 roku połowa Polaków zarabiała poniżej 3511 zł brutto” – wskazał. Podkreślił, że od tego czasu zaszły niemałe zmiany rynkowe.

„Według Eurostatu na koniec 2017 roku w całej gospodarce nominalne koszty pracy wzrosły o 6,5 proc. r/r. Na poziomie poszczególnych sektorów ten wzrost był jeszcze wyższy, bo w przypadku przemysłu ta dynamika wynosiła 9,1 proc., a w budownictwie nawet 14 proc. I o ile dla pracowników to dobra informacja, bo ich dochody wzrastają, to dla przedsiębiorców tak szybko rosnące koszty pracy, przy braku masowego podnoszenia cen, stają się kolejną i zyskującą na znaczeniu barierą hamującą rozwój firm” – zauważył Kubisiak.

Źródło: PAP.

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij