W Wiedniu UNODC opublikowało Raport nt. handlu ludźmi

UNODC nie dostarcza danych na temat liczby wszystkich ofiar w strefach wojennych, ale potwierdza, że grupy przestępcze wykorzystują ludność w strefach konfliktów, takich jak Syria, Irak i Afganistan. Na zdjęciu ilustracyjnym domy na zboczu góry w Afganistanie (Pixabay)

W Raporcie nt. handlu ludźmi 2018, opublikowanym w poniedziałek w Wiedniu przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC), analizowanych jest ok. 24 tys. przypadków udokumentowanych w 2016 roku w 142 krajach – 59 proc. przypadków dotyczy wykorzystywania seksualnego, a 34 proc. pracy przymusowej.

Biuro NZ ds. Narkotyków i Przestępczości ostrzega, że grupy zbrojne w strefach konfliktów coraz częściej posługują się handlem ludźmi w celu finansowania swej działalności i przyciągania nowych rekrutów. Jak podało EFE (hiszpańska agencja informacyjna), nie jest znana całkowita liczba ofiar, ponieważ nie wszystkie przypadki są wykrywane, ponadto nie wszystkie państwa posiadają odpowiednie mechanizmy umożliwiające ściganie tego typu przestępstw.

Według raportu ponad 70 proc. ofiar handlu ludźmi na świecie to kobiety. Prawie połowa ofiar to kobiety dorosłe (49 proc.), dziewczęta stanowią 23 proc. Mężczyźni stanowią 21 proc. udokumentowanych ofiar, a dzieci – 7 proc.

Większość ofiar wykorzystywania seksualnego to kobiety, mężczyźni natomiast stanowią największą grupę w przypadku pracy przymusowej.

Jak podało EFE, tysiące ofiar pracy przymusowej pracuje w warunkach niewolniczych, jako pracownicy zatrudnieni w domach i w takich sektorach gospodarki jak górnictwo i rybołówstwo. Dzieci zmuszane są do żebractwa.

Jeśli chodzi o nieletnie ofiary handlu ludźmi, 72 proc. dziewcząt pada ofiara wykorzystywania seksualnego, a 21 proc. pracy przymusowej, natomiast 50 proc. chłopców jest ofiarami pracy przymusowej, a 27 proc. wykorzystywania seksualnego.

Pozostali nieletni są zmuszani do żebractwa, zostają dziećmi-żołnierzami, wykorzystywani są do popełniania czynów przestępczych, a także zmuszani do zawierania przymusowych małżeństw.

Większość przypadków handlu ludźmi ma miejsce w krajach pochodzenia ofiar, jednak w bogatych krajach także dochodzi do tego typu przestępstw, np. w sytuacji gdy przestępcy zwabiają ofiary fałszywymi ofertami pracy.

Gangi przestępcze wykorzystują podatność ofiar, która nasila się na obszarach, w których toczą się konflikty, brakuje podstawowych towarów, dochodzi do przemieszczania się populacji, a także rozdzielania rodzin.

Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości nie dostarcza danych na temat liczby wszystkich ofiar w strefach wojennych, ale potwierdza, że grupy przestępcze wykorzystują ludność w strefach konfliktów, takich jak Syria, Irak i Afganistan.

W raporcie odnotowano, że udokumentowana liczba ofiar wzrosła, ale może to również wynikać z faktu, że kraje posiadają więcej środków, aby wykrywać tego typu przestępstwa.

W raporcie podano ponadto, że w 2009 roku tylko w 26 państwach istniały dedykowane instytucje, które gromadziły dane dotyczące handlu ludźmi (obecnie – w 65).

Przypomniano o Nadii Murad, laureatce Pokojowej Nagrody Nobla w 2018 roku, która była ofiarą handlu ludźmi. Jej praca, a także Denisa Mukwege z Demokratycznej Republiki Konga, drugiego laureata Pokojowej Nagrody Nobla w 2018 roku, przyczyniła się do uznania przemocy seksualnej za zbrodnię wojenną.

Źródło: PAP.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję