Szczyt UE w Brukseli – negocjacje budżetowe „w obliczu Brexitu”

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk (pośrodku) przed nieformalnym spotkaniem 27 szefów rządów państw UE w Brukseli, 23.02.2018 r. (OLIVIER HOSLET/PAP/EPA)

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk (pośrodku) przed nieformalnym spotkaniem 27 szefów rządów państw UE w Brukseli, 23.02.2018 r. (OLIVIER HOSLET/PAP/EPA)

Nieformalny szczyt Unii Europejskiej odbył się w piątek w Brukseli. Jednym z głównych punktów spotkania była kwestia unijnego budżetu po 2020 roku – przywódcy 27 krajów debatowali nad przyszłymi ramami finansowymi po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE.

Braki w budżecie

Wielka Brytania jest jednym z największych płatników netto do budżetu Unii Europejskiej, zatem opuszczenie przez nią UE tworzy dużą lukę. Komisja Europejska twierdzi, że w rocznych dochodach Unii będzie brakowało 12-13 mld euro. Zjednoczone Królestwo odpowiadało za ponad 15 proc. wpływów do unijnego budżetu.

Dodatkowo konieczne będzie zwiększenie wydatków na takie dziedziny jak ochrona granic, integracja uchodźców, badania i rozwój czy współpraca wojskowa, które zostały oszacowane przez KE na około 10 mld euro rocznie.

W wystąpieniu wygłoszonym po zamknięciu szczytu przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział: – Negocjacje budżetowe są zawsze trudne. Tym razem jednak odbywają się w odmiennym kontekście geopolitycznym w Europie i w obliczu Brexitu. […] Cieszę się, że wszyscy szefowie państw podeszli do tej kwestii raczej z otwartością niż przygotowanymi z góry „czerwonymi liniami nie do przekroczenia”.

Podsumowując ustalenia, stwierdził: – Zgodziliśmy się, że UE przeznaczy więcej pieniędzy na powstrzymanie nielegalnej migracji, obronę, bezpieczeństwo i program Erasmus. Zaznaczył, że „wielu szefów rządów” opowiedziało się za kontynuacją polityki spójności i wspólnej polityki rolnej oraz inwestycji w infrastrukturę ogólnoeuropejską.

Wypłaty z funduszy unijnych dla Polski

Z punktu widzenia Polski istotnym punktem obrad była sprawa ewentualnego uzależnienia w przyszłym budżecie wypłat z funduszy unijnych od przestrzegania praworządności oraz okazywania solidarności w kwestiach takich jak przyjmowanie migrantów. Od dłuższego czasu zdecydowanie opowiada się za tym kilka państw, m.in. Niemcy czy Dania, a także sama Komisja Europejska.

Podsumowując rozmowy w tej sprawie, Donald Tusk powiedział, że jest „pozytywnie zaskoczony” tym, że sama zasada warunkowości nie była kwestionowana. Powołał się przy tym na słowa polskiego premiera, który miał powiedzieć, że również popiera warunkowość. – Jedyną kwestią jest to, że warunkowość budżetu powinna być oparta na bardzo precyzyjnych kryteriach. Ale to chyba nie jest kontrowersyjna opinia – stwierdził przewodniczący RE.

Sprawa Brexitu i relacji z Wielką Brytanią

Odnosząc się do negocjacji na temat Brexitu, Donald Tusk powiedział, że Unia Europejska przedstawi w marcu wspólne stanowisko w sprawie relacji z Wielką Brytanią po jej wyjściu ze Wspólnoty. Zaznaczył, że UE wypracuje swoje stanowisko „bez względu na to, czy Wielka Brytania jest gotowa ze swoją wizją dotyczącą naszych wspólnych relacji, czy nie. Naturalnie byłoby o wiele lepiej, gdyby była”. Powtórzył jednocześnie stanowisko Brukseli w sprawie okresu przejściowego po oficjalnym wyjściu Zjednoczonego Królestwa z UE, która nie godzi się na „wybieranie smakowitych kąsków” i „dań à la carte” ze wspólnotowego prawa. Tusk ma się spotkać z premier Wielkiej Brytanii Theresą May w najbliższy czwartek.

Nowe zasady

W sprawie proponowanych reform instytucyjnych UE Donald Tusk poinformował, że przywódcy państw członkowskich poparli wstępnie przedstawiony przez Parlament Europejski projekt zagospodarowania miejsc po posłach brytyjskich, według którego część zostanie rozdzielona między państwa członkowskie, a z reszty zostanie utworzona rezerwa dla przedstawicieli ewentualnych przyszłych państw członkowskich. W myśl tego projektu Polska ma zyskać dodatkowo jednego europosła, czyli będzie ich miała 52.

Jak zaznaczył, takiej zgody nie było podczas szczytu co do procedury „spitzenkandidaten”, czyli kandydata na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej, wskazanego przez partię, która odniosła zwycięstwo w wyborach do PE. Poinformował, że liderzy państw UE uzgodnili, że wbrew intencjom Komisji i europosłów nie będzie on wybierany na to stanowisko automatycznie. Aprobaty szefów rządów nie zyskał też pomysł połączenia stanowisk przewodniczącego Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej.

Źródło: PAP.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję