Migracja chińskich robotników – w sercu wzrostu gospodarczego

Sezonowa robotnica zatrudniona przy zbiorze herbaty zrywa liście herbaty w pierwszym dniu Festiwalu Herbaty Longjing, 22 marca 2007 r., w słynącej z najwyższej klasy herbaty Longjing gminie Longwu, położonej na obrzeżach miasta Hangzhou w prowincji Zhejiang w Chinach (China Photos / Getty Images)

Sezonowa robotnica zatrudniona przy zbiorze herbaty zrywa liście herbaty w pierwszym dniu Festiwalu Herbaty Longjing, 22 marca 2007 r., w słynącej z najwyższej klasy herbaty Longjing gminie Longwu, położonej na obrzeżach miasta Hangzhou w prowincji Zhejiang w Chinach (China Photos / Getty Images)

Rynki finansowe zazwyczaj biorą pod uwagę krótszy horyzont czasowy, skupiając się na takich rzeczach jak kwartalny wzrost gospodarczy, kursy walut czy przepływ kapitału, szczególnie jeśli chodzi o Chiny w ostatnim okresie.

Raz na jakiś czas dobrze jest jednak wziąć pod uwagę pewne wskaźniki długoterminowe, które będą kształtować gospodarkę w najbliższych dekadach, np. wzrost populacji i dostępność siły roboczej.

Każdego roku Krajowe Biuro Statystyki w Chinach publikuje raport zawierający analizy statusu pracowników migrujących i właśnie ukazało się zestawienie za rok 2015.

Ponieważ pracownicy migrujący zazwyczaj pracują bez formalnych umów i w bardzo wrażliwym ekonomicznie segmencie jak budownictwo i produkcja, zmiany wynagrodzeń i zatrudnienia dostarczają dobrego obrazu aktualnej sytuacji i stanu gospodarki w danej chwili.

Nadchodzą poważne zmiany demograficzne – między innymi liczba ludności w wieku produkcyjnym osiągnie szczytową wartość.

— Capital Economics

Długoterminowe trendy w migracji pracowników pokazują potencjał wzrostu gospodarki poprzez wzrost wydajności zatrudnionych – w procesie przechodzenia od prac o niskiej wartości dodanej, jak hodowla i uprawa roli na wsi, do prac o wyższej wartości dodanej w mieście. To działo się na dużą skalę w Chinach w ciągu ostatnich 20 lat.

Capital Economics

Capital Economics

Chińscy pracownicy migrujący stanowią 277 mln osób, co stanowi 1/3 chińskiej siły roboczej. Niektórzy z nich nie przenoszą się ze swojego regionu, lecz wykonują inną pracę niż rolnictwo w rodzinnej prowincji. Nadal jednak są klasyfikowani jako migranci ze względu na chiński system rejestracji – hukou. Niektórzy przenoszą się do innych prowincji w Chinach spróbować szczęścia i budować lepszą przyszłość.

Raport potwierdza, że w krótkim okresie stan chińskiej gospodarki się pogorszył, potwierdzają to także inne badania prowadzone w ciągu roku 2015 i w pierwszym kwartale 2016.

Zmniejszyło się tempo wzrostu płac: średnio z 9,9 proc. w 2014 r. do 5,6 proc. w 2015 r., przy czym najwyższe spadki wystąpiły w produkcji przemysłowej i budownictwie.

Liczba pracowników, którym nie płacono na czas, zwiększyła się zaś do 2,8 mln w tym samym okresie, a większość zatrudnionych pochodziła właśnie z tych dwóch sektorów. Średnio będą musieli obejść się bez trzymiesięcznego wynagrodzenia w dającej się przewidzieć przyszłości.

W perspektywie długoterminowej trend migracji ze wsi do miast, który miał wpływ na wzrost gospodarczy Chin przez ostatnie 20 lat, już się najprawdopodobniej zakończył.

Zasób nadwyżki pracowników ze wsi już się wyczerpał.

— Capital Economics

„Zachodzą poważne zmiany demograficzne, m.in. liczba ludności w wieku produkcyjnym osiągnęła wartość szczytową” – podała w nocie do klientów firma badawcza Capital Economics.

Wzrost netto liczby pracowników migrujących osiągnął szczyt w 2010 r. na poziomie 12 mln osób, z kolei w ubiegłym roku wzrósł tylko o 3,5 mln. Według Capital Economics i innych badaczy Chiny osiągnęły Lewisowski punkt zwrotny – ruch ze wsi do miast się zakończył.

Chiński reżim chce zwiększyć liczbę osób z miejskim hukou z 35 proc. w 2014 r. do 45 proc. do roku 2020. Może się to udać z powodu biurokratycznego triku.

Capital Economics

Capital Economics

„Rząd zezwalał na więcej miejskich hukou dla pracowników migrujących od 2010 r. Odkąd migranci mają miejskie hukou, są reklasyfikowani jako pracownicy miejscy i usuwani z listy migrantów” – zaznacza Capital Economics.

To dobrze wygląda w statystykach, ale nie zmienia rzeczywistości gospodarczej, jako że tylko migranci, którzy już mieszkali w miastach, mogą otrzymać miejskie hukou.

Populacja, która została na wsi, już się nie przenosi, bo stawki za pracę w rolnictwie wzrosły, a kraj stoi w obliczu deficytu istotnych produktów żywnościowych, takich jak wieprzowina.

„Zasób w postaci nadwyżki pracowników ze wsi się zmniejsza. Płace na wsi gwałtownie rosną, powodując, że trudniej jest zachęcić ludzi do przeniesienia się gdzie indziej” – informuje Capital Economics.

Miejski benefit

Natomiast firma konsultingowa McKinsey idzie pod prąd i uważa, że liczba chińskich konsumentów w wieku 15-59 lat, mieszkających w miastach zwiększy się o 100 mln do roku 2030.

„Do 2030 r. liczba konsumentów w tym segmencie wzrośnie o 20 proc. […] Spodziewany średni wzrost konsumpcji per capita w tej grupie ma się więcej niż podwoić z 4800 $ na osobę rocznie do 10 700 $. Do 2030 r. ta grupa będzie wydawać 12 centów z każdego dolara światowej konsumpcji” – twierdzi McKinsey w swoim raporcie „Urban World Consumer Report” bez wskazywania, jak te wartości zostały obliczone lub jak je oszacowano.

Zgodnie z poniższą mapą McKinsey spodziewa się, że populacja w wieku 15-59 lat będzie nadal rosła w większości obszarów miejskich Chin.

McKinsey

McKinsey

Prognoza powstała pomimo tego, że ta grupa wiekowa zmniejszyła się o 5 mln w całych Chinach w 2015 r. – według danych rządowych i danych innych instytucji, np. Banku Światowego. Właśnie Bank Światowy spodziewa się, że grupa osób w wieku produkcyjnym zmaleje o kolejne 10 proc. do 2040 r.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2016-06-06, link do artykułu: http://www.theepochtimes.com/n3/2083317-chinas-migrant-workers-at-the-heart-of-economic-growth/

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij