Ekspert PKO BP o perspektywach po zeszłorocznym sukcesie ściągalności VAT-u

Według eksperta wzrost przychodów z tytułu podatku VAT jest spowodowany zarówno działaniami legislacyjnymi i operacyjnymi rządu, jak i wzrostem koniunktury gospodarczej (geralt / Pixabay)

Według eksperta wzrost przychodów z tytułu podatku VAT jest spowodowany zarówno działaniami legislacyjnymi i operacyjnymi rządu, jak i wzrostem koniunktury gospodarczej (geralt / Pixabay)

Zdaniem Piotra Bujaka, głównego ekonomisty banku PKO BP, wzrost przychodów z tytułu podatku VAT jest spowodowany zarówno działaniami legislacyjnymi i operacyjnymi rządu, jak i wzrostem wydajnej koniunktury gospodarczej z obserwowanym dużym wkładem konsumpcji do wzrostu gospodarczego. Jednocześnie zaznaczył, że przestrzeń do zwiększania ściągalności podatku VAT się wyczerpuje, co w połączeniu ze wzrostem wydatków inwestycyjnych państwa, może doprowadzić do sytuacji, że na innego rodzaju wydatki niż inwestycyjne pozostanie mało środków.

Efekt ściągalności podatków

Piotr Bujak ocenił: – Trudno uznać, że wzrost wpływów z podatków w żadnej mierze nie wiąże się z koniunkturą, która w ostatnich latach, szczególnie w 2017 r., była bardzo dobra.

Jak tłumaczy ekonomista: – To sprzyja cyklicznemu wzrostowi podatków dochodowych, czyli takiemu, który wiąże się z poprawą koniunktury, ze wzrostem bazy podatkowej wynikającym z szybkiego wzrostu PKB.

Bujak zauważył, że wciąż zwiększa się działania na rzecz ściągalności podatków. W 2017 r. było to 15 mld zł, czyli 0,8 proc. PKB w skali zaledwie roku, co upatruje jako wielki sukces. W jego opinii w tym roku możliwy jest podobny wzrost z powodu uszczelniania systemu podatkowego, szacowany na ok. 10-15 mld zł.

Jednak zaznaczył: – Natomiast im więcej środków uda się już w tym roku z tego tytułu uzyskać, tym bardziej wyczerpany będzie potencjał związany z poprawą ściągalności. Ekonomista wyjaśnia: „luka podatkowa w punkcie wyjściowym – kiedy te wszystkie działania z dużą intensywnością podejmowano – była na określonym poziomie i ona może zmaleć tylko do zera”.

– O ile stać nas było w 2017 r., i jeszcze w tym, na pewien strukturalny, trwały wzrost wydatków np. na program 500 plus, bo można było liczyć na wzrost dochodów związanych m.in. z poprawą ściągalności VAT, to w kolejnych latach sytuacja będzie inna – tego strukturalnego wzrostu dochodów może być mniej – ocenił.

Jakie perspektywy

Bujak mówi, że należy pamiętać „o tym, że ten wzrost dochodów będzie miał charakter cykliczny i że te dochody bardzo szybko znikną, jeżeli pogorszy się koniunktura, byłoby potencjalnie niebezpiecznie dla stabilności finansów publicznych planować, przewidywać zwiększenie strukturalne wydatków”.

Przestrzega: – To, że udało się tak zwiększyć dochody podatkowe, nie oznacza, że teraz możemy sobie na wszystko pozwolić.

Przypomniał, że pomimo ubiegłorocznego rekordowo niskiego deficytu budżetu, na tle Unii Europejskiej Polska plasuje się poniżej średniej i w tej kwestii jest wiele do zrobienia. Zwłaszcza że od 2018 r. nastąpi wzrost wydatków publicznych związanych z finansowaniem inwestycji publicznych, współfinansowanych przez Unię.

A.I., źródło: PAP.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję