Wiatr wieje w oczy Baidu – rośnie presja regulatorów i konkurencji

Stoisko Baidu na Międzynarodowych Targach Technologicznych w Szanghaju, 21.04.2016 r. (STR/AFP/Getty Images)

Stoisko Baidu na Międzynarodowych Targach Technologicznych w Szanghaju, 21.04.2016 r. (STR/AFP/Getty Images)

Baidu Inc., jedna z firm chińskiego internetowego triumwiratu, stoi na grząskim gruncie, odkąd walczy ze spowolnieniem wzrostu sprzedaży, niepewnymi warunkami prawnymi i przepalaniem funduszy na dywersyfikację.

Firma ma praktycznie monopol na chińskim rynku wyszukiwarek internetowych, po tym jak Google wycofał się w 2010 roku. Ale warunki biznesowe pogarszają się, a wysiłki w kierunku dywersyfikacji poza wyszukiwanie (które generuje 90 proc. przychodów Baidu) jak dotąd nie przyniosły rezultatów. Podczas gdy sprzedaż w drugim kwartale wzrosła o 10 proc., zyski z roku na rok zmalały o 36 proc. Był to największy kwartalny spadek w jedenastoletniej historii, od czasu kiedy firma stała się spółką giełdową.

Akcje ADR notowane w Stanach Zjednoczonych spadły o około 6 proc. od początku roku, a kapitalizacja giełdowa spadła poniżej wartości innych członków grupy „BAT-China” – trzech gigantów internetu: Baidu, Alibaba Group i Tencent Holdings.

Kapitalizacja rynkowa Baidu (BIDU) w porównaniu z grupą Alibaba (BABA) i Tencent Holdings (TCTZF) przez ostatnie pięć lat (YCHARTS)

Kapitalizacja rynkowa Baidu (BIDU) w porównaniu z grupą Alibaba (BABA) i Tencent Holdings (TCTZF) przez ostatnie pięć lat (YCHARTS)

Nieprzychylne wiatry regulacyjne

Przytłaczająca część zysków Baidu pochodzi z reklamy w wyszukiwaniach, co powoduje, że firma zdaje się na łaskę i niełaskę Komunistycznej Partii Chin, która sprawuje ścisłą kontrolę nad krajowymi mechanizmami wyszukiwania internetowego.

Baidu, niegdyś pupilka partii, dziś staje się coraz bardziej spychana na margines w wyniku wprowadzonych przez partię zmian w przepisach. Ostatnio Pekin zapowiedział wprowadzenie dla przedsiębiorstw zajmujących się reklamą internetową wytycznych wymagających ograniczenia ilości reklam do mniej niż 30 proc. powierzchni każdej strony. Dodatkowym trikiem jest nakaz, aby każda reklama internetowa była wyraźnie oznakowana jako reklama, co pomoże konsumentom odróżnić sponsorowane wyniki wyszukiwania od prawdziwych.

Baidu, niegdyś pupilka partii, dziś staje się coraz bardziej spychana na margines w wyniku wprowadzonych przez partię zmian w przepisach.

Uchwalono regulacyjne obostrzenia po tym, jak tegoroczne dochodzenie w sprawie Baidu wykazało, że student zmarł w wyniku antynowotworowej kuracji reklamowanej online w wyszukiwarce Baidu. Dodatkowe ograniczenia zostały nałożone na reklamę internetową usług zdrowotnych.

Te ograniczenia utrudniały wzrost przychodów z reklam poprzez „zmniejszenie liczby klientów online” – jak powiedział prezes Baidu Robin Li, odnosząc się do zmian z jednoczesnym obniżeniem wytycznych wzrostu z 9 na 5 proc. dla 2016 roku.

Niekorzystne otoczenie prawne osłabiło oczekiwania analityków co do kursów akcji. Alex Yao z JP Morgan podtrzymuje „niedoważoną” ocenę akcji Baidu, co oznacza, że jest w mniejszości, bo większość analityków ankietowanych przez S&P Market Intelligence wskazywała ocenę „przewyższającą”, z obniżoną ceną docelową na poziomie 164 dolarów, lub około 8 proc. mniejszą niż 2 września. Pomimo to niektórzy z analityków, włączając Oppenheimer i Piper Jaffray, obniżyli swoje targety cenowe w ciągu ostatniego miesiąca, oceniając perspektywy firmy.

Zwrot w reklamie

Istotnym powodem obniżenia oceny Baidu przez JP Morgan jest zwrot branży internetowej z reklamy w wyszukiwarkach w kierunku mediów społecznościowych.

Wystarczy przyjrzeć się firmie Tencent, która przejmuje rynek reklamy online od Baidu. Tencent jest chińskim królem mediów społecznościowych i gier mobilnych, a ich szybujący wzrost przychodów z reklamy jest odzwierciedleniem panującego trendu. Dane za drugi kwartał ujawniły 60-proc. wzrost przychodów z reklamy online do poziomu 6,5 mld juanów (około 1 mld dolarów).

Częściowo powodem jest przechodzenie konsumentów z komputerów na urządzenia mobilne, przez co zyskuje platforma Tencent – Weixin/WeChat, która ma 800 mln użytkowników. Tencent wykorzystuje platformę do dystrybucji gier mobilnych, treści wideo takich jak hollywodzkie filmy i rozgrywki NBA. Firma generowała większość przychodów z zakupów w grach na urządzeniach mobilnych. Lecz wzorując się na Facebooku, udało im się zmonetyzować swoją bazę użytkowników agresywną reklamą w aplikacji WeChat, która zawiera takie funkcje jak chat mobilny, wiadomości, aktualizacje społecznościowe i portfel mobilny.

Dywersyfikacja

Ze względu na zagrożenia dla swojego podstawowego biznesu reklamowego Baidu aktywnie poszukuje nowych centrów zysku, inwestując miliony w nowe technologie z potencjałem, ze szczególnym uwzględnieniem sztucznej inteligencji (AI).

W ostatnim tygodniu Baidu i amerykański twórca rozwiązań grafiki komputerowej Nvidia Corp. ogłosili współpracę w zakresie budowy platformy dla półautonomicznych samochodów. Podczas konferencji Baidu World, która miała miejsce 1 sierpnia, nie podano wielu szczegółów, ale CEO Jen-Hsun Huang powiedział, że partnerstwo pozwoli „Baidu stworzyć samojezdną flotę taksówek, a ponadto platforma jest zaprojektowana dla samochodów innych marek, dopasowanych do użytku w tej samej sieci”.

Podczas gdy Nvidia przez lata zajmowała się samojezdnymi samochodami, wiele dobrze prosperujących firm z różnych sektorów walczyło o przełom na tym polu. Giganci technologiczni, tacy jak Alphabet czy Apple, firmy motoryzacyjne, jak Tesla czy Volvo, i firmy taksówkowe, takie jak Uber, dążą do wprowadzenia na rynek technologii jazdy autonomicznej.

Aby przyspieszyć innowacje w tworzeniu sztucznej inteligencji, Baidu wydało jako open source jedną ze swoich platform machine learning – PaddlePaddle – dając darmowy dostęp do oprogramowania ekspertom od AI.

Idąc tropem Microsoftu i Amazona, Baidu opublikowało zestaw narzędzi, aby przyciągnąć talenty w dziedzinie sztucznej inteligencji i aby kształtować rozwój powstającej dziedziny oraz tworzyć podwaliny rozwiązań dla klientów masowych.

Baidu liczy, że ich rozwiązania się przyjmą. Xu Wei, szef projektu PaddlePaddle w Baidu, powiedział w wywiadzie dla portalu technologicznego „The Verge”, że ich platforma AI wymaga tylko jednej czwartej kodu w porównaniu z konkurencyjnymi platformami do tworzenia podobnego oprogramowania tłumaczenia maszynowego.

Nie wszystkie działania firmy były udane. Przykładem jest ostatnio anulowany program Baidu Takeway – dostawa dronami jedzenia na zamówienie. W Baidu zadecydowano, że rynek dostaw jedzenia nie jest wystarczająco skalowalny, aby był zyskowny, biorąc pod uwagę, że firma nie produkuje dronów.

Żadna z tych technologii nie jest gotowa do tego, by zaowocować w najbliższej przyszłości. Powstaje więc pytanie, czy długofalowe plany Baidu złagodzą aktualną i krótkoterminową presję na ich akcje?

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2016-09-04, link do artykułu: http://www.theepochtimes.com/n3/2150135-baidu-faces-headwinds-as-regulatory-competitor-pressures-mount/

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję