Uśmiechnięci przechodnie, ulotki, transparenty, łagodne ćwiczenia i piękny Złoty Smok – tak obchodzono Światowy Dzień Falun Dafa w Warszawie

Światowy Dzień Falun Dafa na pl. Zamkowym w Warszawie, 13.05.2018 r. Praktykujący tę duchową dyscyplinę prezentują przechodniom taniec Złotego Smoka (The Epoch Times)

Światowy Dzień Falun Dafa na pl. Zamkowym w Warszawie, 13.05.2018 r. Praktykujący tę duchową dyscyplinę prezentują przechodniom taniec Złotego Smoka (The Epoch Times)

Emanujące radość i życzliwość, pokaz i nauka ćwiczeń przy harmonijnej muzyce oraz taniec niezwykłej istoty, za jaką w tradycyjnej kulturze Chin uważa się Złotego Smoka. To wszystko sprawiło, że w niedzielę przestrzeń na pl. Zamkowym w Warszawie wypełniła się atmosferą święta. Tuż przed południem słońce silnie prażyło, transparenty powiewały na wietrze, a spacerowiczów nie brakowało w sercu Starego Miasta. Praktykujący Falun Dafa – starożytną chińską dyscyplinę samodoskonalenia ciała i umysłu – zgromadzili się 13 maja, by tak jak w innych krajach celebrować Światowy Dzień Falun Dafa.

Wielkie święto

– To jest dla mnie największe święto wśród pozostałych świąt – mówi pochodząca z Wietnamu Kim Huszcza, która mieszka w Warszawie od 1974 roku, a Falun Dafa zaczęła praktykować ponad cztery lata temu.

Nie dało się ich nie zauważyć. Żółte koszulki z napisem Falun Dafa i złote stroje lśniły w promieniach słońca, przyciągając wzrok zaciekawionych wydarzeniem przechodniów. Rozdawali ulotki i odpowiadali na wszelkie pytania związane z Falun Dafa, nazywanym także Falun Gong.

Specjalnie na tę okazję praktykujący Falun Dafa przyjechali z różnych stron Polski. Niektórzy z nich pochodzą z innych krajów: z Chin, Wietnamu, Rumunii, Austrii i Szwecji, lecz w Polsce mieszkają od lat.

Jak tłumaczy Piotr Głowacki z Łodzi, który zaangażował się w praktykę w 2009 roku: – Po pierwsze, 13 maja 1992 roku Falun Dafa zostało po raz pierwszy przekazane publiczne przez pana Li Hongzhi. Miało to miejsce w jego rodzinnym mieście Changchun. Wśród osób, które praktykują Falun Dafa, pan Li Hongzhi uważany jest za Mistrza, tak jak to właśnie w tradycyjnej kulturze chińskiej wyglądało. Zawsze byli uczniowie i był mistrz. I drugim powodem, dla którego dziś świętujemy, są urodziny Mistrza.

Urodzinowymi życzeniami w języku chińskim, dedykowanymi Mistrzowi, praktykujący rozpoczęli świętowanie na pl. Zamkowym.

Praktykujący Falun Dafa w Polsce składają życzenia urodzinowe Mistrzowi Li Hongzhi, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Praktykujący Falun Dafa w Polsce składają życzenia urodzinowe Mistrzowi Li Hongzhi, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

– Dużo podróżuję, nie zawsze przebywam 13 maja w Polsce. Czasem jestem tego dnia w Nowym Jorku, gdzie spotyka się masa ludzi z całego świata. Jak odbywa się spotkanie konferencyjne, to gromadzi się ponad 10 tys. praktykujących. Wiadomo, że nie każdy może przyjechać do Ameryki ze względów ekonomicznych czy wizowych, więc tego dnia w różnych miejscach na świecie jest obchodzone to święto, by także inni ludzie mogli się zapoznać z praktyką. Coraz więcej ludzi wie o Falun Dafa i dołącza do naszego grona – wyjaśnia wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Falun Dafa Huang Jianmin.

Wszyscy, których zainteresowały wykonywane przez praktykujących proste ćwiczenia, charakteryzujące się łagodnymi, płynnymi ruchami, mogli na miejscu doświadczyć ich, ucząc się pod opieką instruktorów.

Prezentacja pierwszego z pięciu prostych i spokojnych ćwiczeń, które stanowią część praktyki Falun Dafa, Światowy Dzień Falun Dafa, pl. Zamkowy w Warszawie, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Prezentacja pierwszego z pięciu prostych i spokojnych ćwiczeń, które stanowią część praktyki Falun Dafa, Światowy Dzień Falun Dafa, pl. Zamkowy w Warszawie, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Prezentacja piątego ćwiczenia – medytacji stanowiącej część praktyki Falun Dafa, Światowy Dzień Falun Dafa, pl. Zamkowy w Warszawie, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Prezentacja piątego ćwiczenia – medytacji stanowiącej część praktyki Falun Dafa, Światowy Dzień Falun Dafa, pl. Zamkowy w Warszawie, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

W cieniu trwających prześladowań

Święto stwarza także doskonałą możliwość do wyjaśniania ludziom prawdy na temat prześladowań, jakie bezustannie trwają od 1999 roku w Chinach. Banery informujące o tym procederze zatrzymywały przechodniów, którzy podpisując petycję kierowaną do Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka mogli wyrazić swój sprzeciw wobec masowej grabieży organów, jakiej Komunistyczna Partia Chin dokonuje na osobach, które praktykują Falun Dafa. Ofiarami tego procederu padają także chrześcijanie, Tybetańczycy i Ujgurzy.

Przechodnie na pl. Zamkowym w Warszawie przy plakatach informujących o prześladowaniach i grabieży organów, jakie mają miejsce w Chinach, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Przechodnie na pl. Zamkowym w Warszawie przy plakatach informujących o prześladowaniach i grabieży organów, jakie mają miejsce w Chinach, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Dlatego w Światowy Dzień Falun Dafa: – Mówimy o praktyce, o tym, jak wspaniałe korzyści przynosi, ale też informujemy ludzi, ponieważ wciąż niewiele osób wie, że Falun Dafa, pomimo że jest to tak fantastyczna i wspaniała praktyka, to jest brutalnie prześladowane w Państwie Środka przez komunistyczne władze Chin – komentuje Piotr Głowacki.

Przechodnie na pl. Zamkowym w Warszawie zapoznają się z informacjami o petycji kierowanej do Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka przeciwko grabieży organów w Chinach, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Przechodnie na pl. Zamkowym w Warszawie zapoznają się z informacjami o petycji kierowanej do Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka przeciwko grabieży organów w Chinach, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Kim Huszcza opowiada: – Ludzie, którzy przechodzą, pytają, co tu się dzieje. Niektórzy już wiedzą, czym jest Falun Gong i chcą się dowiedzieć, dlaczego jest prześladowane w Chinach. Jak wyjaśniam im fakty, to wiele osób mówi, że nic na ten temat nie wiedziało, nawet ci, którzy byli w Chinach, często nie słyszeli o prześladowaniach praktykujących. Bardzo dziękują za informacje i pozytywnie podchodzą do tego, co robimy. Uważają, że trzeba potępiać prześladowania.

Przechodnie na pl. Zamkowym w Warszawie podpisują petycję do Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka przeciwko grabieży organów w Chinach, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Przechodnie na pl. Zamkowym w Warszawie podpisują petycję do Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka przeciwko grabieży organów w Chinach, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Praktykujący rozdawali kwiaty lotosu, który uważają za symbol czystości i szlachetności.

„The Epoch Times” zapytało praktykujących, czym jest dla nich Falun Dafa

Pochodzący z Chin Huang Jianmin, który zaczął praktykować już w Polsce kilkanaście lat od momentu upublicznienia Falun Dafa, podkreśla, że praktyka ta daje nie tylko ogromne korzyści zdrowotne, lecz przede wszystkim: – Uczy nas i ułatwia nam być dobrym człowiekiem, kierującym się zasadami. Bez dobrych zasad można się zgubić. Falun Dafa naucza nas trzech zasad: Prawdy (Zhen), Życzliwości (Shan) i Cierpliwości (Ren). Na dzień dzisiejszy w Chinach i na świecie ciężko jest być kimś dobrym. Dużo ludzi się obawia, że to jest zbyt trudne. A Falun Dafa właśnie nam w tym pomaga i dzięki niemu łatwiej nam żyć. Już nie przejmuję się sporami, konfliktami, niezrozumieniem, narzekaniem, wszelkimi trudnościami życiowymi. Falun Dafa pozwala nam je szybko przejść, zachowując w sercu spokój, szczęście i radość.

Huang Jianmin, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Falun Dafa: „Na dzień dzisiejszy w Chinach i na świecie ciężko jest być kimś dobrym. Dużo ludzi się obawia, że to jest zbyt trudne. A Falun Dafa właśnie nam w tym pomaga i dzięki niemu łatwiej nam żyć”, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Huang Jianmin, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Falun Dafa: „Na dzień dzisiejszy w Chinach i na świecie ciężko jest być kimś dobrym. Dużo ludzi się obawia, że to jest zbyt trudne. A Falun Dafa właśnie nam w tym pomaga i dzięki niemu łatwiej nam żyć”, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Jak dodaje Huang Jianmin, który odkąd rozpoczął praktykowanie Falun Dafa, już nie może wjechać do rodzinnego kraju: – Dobrym przykładem, jak praktyka wpłynęła na poprawę mojego zdrowia, może być to, że kiedyś jak prowadziłem samochód, to już po dwóch godzinach bolał mnie kręgosłup. A teraz dwa dni temu wracałem samochodem z Paryża, pokonałem 1500 km i nie czułem żadnego bólu kręgosłupa. Ponadto widzę też zmianę psychiczną, przemianę umysłu.

Opowiada, że nawet jego teść, który nie widział go przez 9 lat, dostrzegł tę przemianę i był wzruszony, że jest on dla niego tak bezinteresownie dobry, gościnny i życzliwy. Teraz już się rzadko to spotyka, nie ma takiego szacunku dla rodziców, teściów. Huang Jianmin zaznacza: – Jeśli coś daję, nie stawiam nikomu żadnych warunków, to płynie z mojego serca. Jestem przekonany, że to Falun Dafa mnie nauczyło, jak odpowiednio postępować. Falun Dafa nas uszlachetnia.

Piotr Głowacki mówi: – Myślę, że samo stwierdzenie, że Falun Dafa jest sposobem na życie, nie do końca wyraziłoby to, co chciałbym powiedzieć. Dla mnie Falun Dafa jest powodem, dlaczego tu na Ziemi jestem, celem i sensem mojego życia.

Piotr Głowacki: „Dla mnie Falun Dafa jest powodem, dlaczego tu na Ziemi jestem, celem i sensem mojego życia”, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Piotr Głowacki: „Dla mnie Falun Dafa jest powodem, dlaczego tu na Ziemi jestem, celem i sensem mojego życia”, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Dla Kim Huszczy praktyka jest tym, co najcenniejsze, czego szukała przez lata, by móc żyć godnie i zdrowo pod względem psychofizycznym. – Od pierwszego dnia już czułam, że to jest dla mnie i że nie będę już szukać dalej. To moja droga – podsumowuje.

Kim Huszcza: „Od pierwszego dnia już czułam, że to jest dla mnie i że nie będę już szukać dalej. To moja droga”, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Kim Huszcza: „Od pierwszego dnia już czułam, że to jest dla mnie i że nie będę już szukać dalej. To moja droga”, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Złoty Smok zatańczył przed Zamkiem Królewskim w Warszawie

Na tak ważnym święcie nie mogło zabraknąć bardzo istotnego stworzenia, które swym tańcem wywołało wiele radości wśród zebranych wokół kolumny Zygmunta turystów i mieszkańców Warszawy.

O tym, dlaczego Złoty Smok pojawił się na pl. Zamkowym, opowiada Tomasz Kowalski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Falun Dafa: – Falun Dafa pochodzi z Chin i jest naprawdę głęboko osadzone w tradycyjnej chińskiej kulturze. Osoby, które ćwiczą Falun Gong, często odwołują się też do wielu różnych aspektów chińskiej kultury, a jednym z takich fenomenów związanych z tradycyjną chińską kulturą jest smok.

Tomasz Kowalski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Falun Dafa (na zdjęciu jako pierwszy, trzyma głowę Złotego Smoka): „Osoby, które ćwiczą Falun Gong, często odwołują się też do wielu różnych aspektów chińskiej kultury, a jednym z takich fenomenów związanych z tradycyjną chińską kulturą jest smok”, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Tomasz Kowalski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Falun Dafa (na zdjęciu jako pierwszy, trzyma głowę Złotego Smoka): „Osoby, które ćwiczą Falun Gong, często odwołują się też do wielu różnych aspektów chińskiej kultury, a jednym z takich fenomenów związanych z tradycyjną chińską kulturą jest smok”, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Jak mówi: – W kulturze chińskiej smok ma zupełnie inne znaczenie niż w kulturze zachodniej. Podczas gdy smoki na terenie Europy, wedle legend i mitów, były złe i zjadały ludzi i księżniczki, tak w Chinach smok jest postacią boską, można powiedzieć bóstwem, wręcz bogiem z pewnego poziomu, i kojarzy się bardzo pozytywnie. Jest uważany za stworzenie, istotę, która przynosi szczęście. Dawniej symbolizował np. cesarza. I często symbolika smoka, czy dokładniej taniec smoka, czyli to, co dzisiaj pokazujemy, używany jest podczas różnych świąt w Chinach jako jeden z elementów świątecznej oprawy wydarzeń. Dzisiaj świętujemy Światowy Dzień Falun Dafa i jest to jak najbardziej taka okazja, gdzie powinien pojawić się taniec smoka.

Huang Jianmin uzupełnia, że smok posiada moc przynoszącą szczęście i pilnuje kosmosu.

Wiceprezes Stowarzyszenia dopowiada: – Legendarne smoki żyją w morzu, niebie, nawet w Królestwie Niebiańskim, gdzie przebywają wyjątkowe zwierzęta, i właśnie jednym z nich jest smok. Według naszych legend jest on królem morza. Odpowiada za zjawiska atmosferyczne, włada wodami i pilnuje, z jaką częstotliwością pada deszcz.

Huang Jianmin (pierwszy z prawej) na pl. Zamkowym podczas Światowego Dnia Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Huang Jianmin (pierwszy z prawej) na pl. Zamkowym podczas Światowego Dnia Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Nic więc dziwnego, że gdy tylko pełen pozytywnej energii Złoty Smok „przyleciał” i rozpoczął swój radosny taniec, nad pl. Zamkowy przywiódł ciemną burzową chmurę. Jednak do końca trwającej ponad 6 godzin akcji nie padało.

Podczas święta nie może zabraknąć zabawy

Dzieci, a także dorośli z uśmiechem wpatrywali się w prezentowane przez tancerzy formacje, podziwiając, jak beztrosko smok wręcz frunie i figlarnie zaczepia przechodzące osoby.

Zobaczyć takiego smoka, to nie lada gratka, zwłaszcza że jak mówi Tomasz Kowalski: – Do niedawna przez parę lat byliśmy jedynym takim smokiem w Polsce. Teraz widzieliśmy gdzieś zdjęcie jakiegoś drugiego smoka. Nie wiemy, czy on jest na stałe w Polsce, czy tylko był tu przejazdem. Wiem, że gdy Telewizja Polska na potrzeby jednego ze swoich seriali szukała smoka, to znaleźli go tylko u nas, i nawet w ambasadzie chińskiej nie mieli takiego smoka.

Złoty Smok na pl. Zamkowym w Warszawie, Światowy Dzień Falun Dafa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Złoty Smok na pl. Zamkowym w Warszawie, Światowy Dzień Falun Dafa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Jako koordynator smoczych tancerzy dodaje: – W naszym smoku tańczy 9 osób i to jest dobrze spasowane z tym, że w Chinach cyfra 9 jest łączona ze smokiem. Uważa się ją za specjalną, symbolizującą szczęście, doskonałość i element yang – element, który m.in. symbolizowany jest przez smoka.

– Chiński smok jest inny niż zachodni, bo nie ma skrzydeł, tylko samo długie, kolorowe ciało. Potrafi latać po niebie bez skrzydeł i jest niesamowicie mistyczny – wyjaśnia Huang Jianmin.

Praktykujący Falun Dafa w strojach do tańca ze smokiem prezentują pierwsze ćwiczenie, jedno z pięciu będących częścią praktyki, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Praktykujący Falun Dafa w strojach do tańca ze smokiem prezentują pierwsze ćwiczenie, jedno z pięciu będących częścią praktyki, Światowy Dzień Falun Dafa, Warszawa, 13.05.2018 r. (The Epoch Times)

Co ciekawe, jak zauważa Huang: – Sam smok jest tylko symbolem zwierzęcia, znaczenie ma jego kolor. Złoty Smok pochodzi ze Złotego Świata, czyli Królestwa Niebiańskiego, i tam pomaga bogom.

Piotr Głowacki tłumaczy: – Niektórzy uważają czerwonego smoka za symbol Komunistycznej Partii Chin, to jest absolutnie zły smok. Natomiast Złoty Smok, z którym wykonujemy nasz taniec, nawiązuje do tradycyjnej kultury chińskiej, którą chcemy propagować, a która tak naprawdę została całkowicie zdewastowana przez KPCh – dodaje. – Chcemy poprzez ten taniec przybliżyć ludziom prawdziwą kulturę chińską i robimy to ze szczerym sercem – podsumowuje Piotr Głowacki.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję