Przebiec maraton za kołem podbiegunowym, czyli o fenomenie „Człowieka lodu”

Według Holendra kontakt z niskimi temperaturami umożliwia nie tylko utrzymanie w zdrowiu ciała i ducha, lecz także pozwala poradzić sobie z dolegliwościami (Natalia_Kollegova / Pixabay)

Według Holendra kontakt z niskimi temperaturami umożliwia nie tylko utrzymanie w zdrowiu ciała i ducha, lecz także pozwala poradzić sobie z dolegliwościami (Natalia_Kollegova / Pixabay)

Zespół naukowców z Wayne State University School of Medicine poddał zaawansowanym badaniom słynnego „Człowieka lodu”. Wyniki zadziwiły wszystkich. Okazało się, że ciało Holendra Wima Hofa w nietypowy sposób ogrzewa krew, a jego mózg wydziela wpływające na psychikę substancje. Według autorów artykułu opublikowanego w piśmie „NeuroImage” odkryty fenomen może przyczynić się do łagodzenia rozmaitych zaburzeń u pacjentów.

Człowiek o niebywałej zdolności panowania nad zimnem

Holender Wim Hof, znany jako „The Iceman”, czyli „Człowiek lodu”, ma na swoim koncie kilka rekordów świata związanych z przebywaniem na zimnie. Wytrzymał m.in. 1 godz. 52 min i 42 s zanurzony po szyję w lodowej  kąpieli. Ubrany jedynie w szorty wspiął się na szczyt Kilimandżaro, a także w takim samym stroju przy temperaturze -20 st., przebiegł maraton za kołem podbiegunowym w Finlandii.

Zdaniem Hofa kontakt z niskimi temperaturami umożliwia nie tylko utrzymanie w zdrowiu zarówno ciała, jak i ducha, lecz także pozwala człowiekowi poradzić sobie z rozmaitymi dolegliwościami.

Według Holendra jego osiągnięcia są rezultatem stosowania autorskiej metody treningu. O wyczynach Hofa mówiły m.in. BBC, CNN i „National Geographic”.

Zima w Laponii, Finlandia. W podobnym krajobrazie „Człowiek lodu” przebiegł maraton (adege / Pixabay)

Zima w Laponii, Finlandia. W podobnym krajobrazie „Człowiek lodu” przebiegł maraton (adege / Pixabay)

Zrozumieć fenomen organizmu „Człowieka lodu”

Naukowcy z Wayne State University School of Medicine postanowili prześledzić procesy zachodzące  w organizmie „Człowieka lodu”.

Zespół badaczy w ciągu trzech dni  analizował pracę mózgu i ciała rekordzisty, który w tym celu ubrany był w specjalnie zaprojektowany kombinezon. Strój umożliwił wprowadzanie wody o wybranej temperaturze. By dokładnie poznać reakcje organizmu Hofa, wykorzystano dwie zaawansowane metody badawcze. Technika funkcjonalnego rezonansu magnetycznego pozwoliła na zaobserwowanie pracy mózgu, reakcje zaś pozostałych części ciała odnotowano, stosując pozytonową tomografię emisyjną.

Ekspertyzy wykazały, że organizm „Człowieka lodu” reaguje inaczej niż przeciętnego śmiertelnika.
W przeciwieństwie do powszechnych reakcji ludzi temperatura skóry Wima Hofa w dużej mierze nie zmienia się pod wpływem zimna.

Dlaczego tak się dzieje? Na podstawie badań stwierdzono, że wynika to z działania układu współczulnego i zużycia glukozy (a więc produkcji energii) przez mięśnie żebrowe. Ciepło w nich powstające ogrzewa krew, kiedy przepływa przez płuca.

Anomalie, których poznanie może pomóc w leczeniu innych ludzi

Prof. Otto Muzik z zespołu badawczego podkreśla: – To niezwykłe zjawisko i może wyjaśnić odporność na odmrożenia.

To jednak nie wszystko. Naukowców zdecydowanie bardziej zadziwił fakt, że mózg człowieka potrafi opanować zimno.
Jak wyjaśnia prof. Muzik: – Ze względu na nasze wcześniejsze badania spodziewaliśmy się, że „Człowiek lodu” będzie wykazywał znaczną aktywację w rejonie przedniej kory wyspy, gdzie znajdują się wyższe ośrodki regulujące temperaturę.

Prof. Muzik precyzuje: – Jednakże zaobserwowaliśmy więcej wyraźnych różnic w rejonie substancji szarej okołowodociągowej, zlokalizowanej w górnej części pnia mózgu. Region ten jest związany z działającymi w mózgu mechanizmami kontroli odczuwania bólu i jak się uważa, sprawuje tę kontrolę przez wydzielanie opioidów i kannabinoidów – tłumaczy.

W ocenie naukowców rezultaty badań świadczą nie tylko o niesamowitości organizmu Hofa, lecz przede wszystkim mogą mieć kolosalne znaczenie dla zdrowia innych ludzi.

Autorzy badań przypuszczają, że istnieje możliwość, iż pod wpływem działania niskiej temperatury dochodzi do spontanicznego uwalniania w mózgu Holendra opioidów i kannabinoidów, czego konsekwencją może być dobre samopoczucie, kontrola nastroju i zniwelowanie lęku.

Prof. Vaibhav Diwadkar, specjalista w zakresie psychiatrii i neuronauki behawioralnej, zauważa: – Praktyka metodą Wima Hofa może prowadzić do wzmacniających zmian w autonomicznych reakcjach mózgu – spekulacja ta ma znaczenie dla ewentualnej możliwości radzenia sobie z różnymi zaburzeniami zdrowotnymi – od problemów z układem odpornościowym, a nawet do problemów psychiatrycznych, takich jak zaburzenia nastroju i stany lękowe.

Zespół naukowców zamierza kontynuować badania w celu sprawdzenia stawianych hipotez.
W opinii prof. Diwadkara: – Możliwości są zbyt intrygujące, aby je ignorować.

A.I., źródło: PAP, Wayne State University.

Tekst oryginalny link do artykułu: PAP

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij