Premier Theresa May: wobec Siergieja Skripala i jego córki użyto broni chemicznej

Brytyjska premier Theresa May udaje się do Izby Gmin, Londyn, 7.03.2018 r. (WILL OLIVER/PAP/EPA)

Brytyjska premier Theresa May udaje się do Izby Gmin, Londyn, 7.03.2018 r. (WILL OLIVER/PAP/EPA)

Siergiej Skripal jest byłym pułkownikiem rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. W 2006 roku został skazany na 13 lat więzienia za przekazywanie Brytyjczykom od lat 90. danych na temat działających w Europie rosyjskich agentów. W 2010 roku został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa i objęty dokonaną na lotnisku w Wiedniu wymianą czterech rosyjskich więźniów na 10 szpiegów przetrzymywanych przez amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI). Po przybyciu do Wielkiej Brytanii zamieszkał w Salisbury na południowy zachód od Londynu. 4 marca razem z towarzyszącą mu córką Julią trafili do szpitala w stanie krytycznym po tym, jak stracili przytomność w centrum handlowym.

Premier May: „wysoce prawdopodobne”, że za atakiem stała Rosja

W poniedziałek brytyjska premier Theresa May ujawniła w Izbie Gmin, że wobec Skripala i jego córki użyto broni chemicznej typu „nowiczok”. Broń ta była dawniej produkowana i używana przez Związek Radziecki i Rosję. Premier powiedziała także, iż brytyjski rząd uznał za „wysoce prawdopodobne”, że za próbą zabójstwa stała Rosja. Zażądała także od Kremla złożenia pilnych wyjaśnień dotyczących tego, w jaki sposób na terytorium Wielkiej Brytanii użyto wojskowej broni chemicznej produkcji rosyjskiej.

Zaznaczyła, że „istnieją jedynie dwa możliwe wyjaśnienia tego, co się stało w Salisbury 4 marca: albo było to bezpośrednie działanie Rosji przeciwko naszemu państwu, albo rosyjski rząd stracił kontrolę nad potencjalnie katastrofalnie szkodliwym środkiem paralityczno-drgawkowym i pozwolił na to, aby wpadł w ręce innych osób”.

Theresa May poinformowała, że Boris Johnson, brytyjski minister spraw zagranicznych, wezwał rosyjskiego ambasadora i zażądał od niego wyjaśnień oraz „natychmiastowego przekazania pełnych informacji na temat programu rozwoju broni chemicznej ‘nowiczok’ do Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej” z siedzibą w Hadze. Termin na złożenie wyjaśnień mija o północy z wtorku na środę.

Premier dodała, że w środę jej rząd „szczegółowo rozpatrzy odpowiedź Rosji”, lecz zastrzegła: „jeśli nie otrzymamy wiarygodnej odpowiedzi, to uznamy, że ta akcja stanowi nieuprawnione użycie siły przez państwo rosyjskie przeciwko Wielkiej Brytanii”.

„Wtedy wrócę do parlamentu i przedstawię pełny zakres działań, jakie podejmiemy w odpowiedzi” – uprzedziła. Poinformowała także, że jej rząd rozpocznie w tej sprawie konsultacje w ramach ONZ i NATO oraz z najbliższymi sojusznikami.

„Ta próba zabójstwa przy użyciu wojskowej broni chemicznej w brytyjskim mieście jest nie tylko przestępstwem przeciwko rodzinie Skripalów, ale jest pozbawionym skrupułów i zuchwałym aktem wrogości wobec Wielkiej Brytanii, zagrażającym życiu niewinnych cywili” – stwierdziła.

Przypomniała też, że do ataku na Skripala doszło w obliczu szeregu agresywnych zachowań ze strony Rosji, takich jak nielegalna aneksja ukraińskiego Krymu i agresja na Donbas, regularne naruszanie przestrzeni powietrznej wielu europejskich państw oraz ciągłe działania w zakresie cyberszpiegostwa i ataki mające na celu zakłócenie wyników wyborów lub spenetrowanie sieci informatycznej duńskiego ministerstwa obrony i niemieckiego Bundestagu.

Reakcje Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej

Według informacji podanych w poniedziałek przez agencje Reuters i PAP administracja Stanów Zjednoczonych monitoruje sprawę próby otrucia byłego rosyjskiego szpiega i stanowczo ją potępia. Biały Dom zapewnia, że „stoi u boku swego najbliższego sojusznika”, czyli Zjednoczonego Królestwa.

Prezydent Donald Trump zapowiedział we wtorek, że potępi „Rosję czy ktokolwiek by to był”, jeśli zgodzi się z brytyjskimi ustaleniami dotyczącymi tego, kto stał za atakiem w Wielkiej Brytanii.

Boris Johnson oświadczył we wtorek, że Wielka Brytania jest podbudowana „gotowością przyjaciół” do okazania wsparcia i solidarności w związku z próbą otrucia Siergieja Skripala. O solidarności Unii Europejskiej zapewnił Brytyjczyków m.in. wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis. Przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Röttgen (CDU) oświadczył, że jeśli Rosja nie będzie współpracować w śledztwie w sprawie zamachu na Skripala, Zachód powinien zareagować wspólnie. Rzeczniczka francuskiego MSZ Agnès Von Der Mühll napisała we wtorkowym oświadczeniu: „Próba zabójstwa dwojga obywateli Rosji podjęta 4 marca w Salisbury przy użyciu środka paralitycznego-drgawkowego pochodzenia wojskowego jest całkowicie niedopuszczalna”.

Odpowiedź Rosji

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oznajmił we wtorek, że Moskwa nie ma nic wspólnego z próbą otrucia w Wielkiej Bytanii byłego pułkownika wywiadu wojskowego GRU Siergieja Skripala i jego córki Julii. Zaznaczył, że Moskwa już wcześniej to powiedziała.

Minister poinformował, że Rosja odpowie na żądania Wielkiej Brytanii dotyczące substancji trującej, jeśli Londyn będzie przestrzegał procedur zgodnych z normami Konwencji o zakazie broni chemicznej, która na odpowiedź na takie pytania przewiduje 10 dni.

Zaznaczył również, że Rosja oficjalnie zażądała od Londynu udostępnienia jej wszelkich materiałów w sprawie Skripala, lecz strona brytyjska odmówiła. „Wystąpiliśmy też o dostęp do wszystkich faktów związanych z dochodzeniem, uwzględniając to, że jedną z osób poszkodowanych jest rosyjska obywatelka Julia Skripal” – powiedział Ławrow.

„Na nasze całkowicie uprawnione żądania otrzymaliśmy niejasną odpowiedź, która sprowadza się do tego, że nam odmówiono” – podkreślił rosyjski minister spraw zagranicznych.

Rosyjskie media przekazały we wtorek, że tego dnia do rosyjskiego MSZ został wezwany brytyjski ambasador Laurie Bristow.

K.O., źródło: PAP.

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij