Plastikowe jednorazówki na czarnej liście. Eurodeputowani poparli zakaz ich sprzedaży

Z najnowszych badań wynika, że aż ponad 80 proc. odpadów w morzu to produkty z tworzyw sztucznych, co oznacza, że rocznie mniej więcej 8 mln ton plastikowych śmieci trafia do oceanu (A_Different_Perspective / <a href="https://pixabay.com/pl/bezpiecze%C5%84stwo-sieci-duch-sieci-3289548/">Pixabay</a>)

Z najnowszych badań wynika, że aż ponad 80 proc. odpadów w morzu to produkty z tworzyw sztucznych, co oznacza, że rocznie mniej więcej 8 mln ton plastikowych śmieci trafia do oceanu (A_Different_Perspective / Pixabay)

W środę w zeszłym tygodniu Parlament Europejski, a dokładniej 571 europosłów, opowiedział się za wprowadzeniem na terenie Unii Europejskiej, zakazu sprzedaży plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku, dla których dostępne są zamienniki. Przeciw zakazowi zagłosowało 53 europosłów, a 34 wstrzymało się od głosu. Ograniczenia dotyczą m.in. słomek, pojemników na jedzenie na wynos, sztućców, talerzy, kubków, toreb i patyczków do uszu. Regulacja miałaby zacząć obowiązywać od 2021 roku. Z najnowszych badań wynika, że aż ponad 80 proc. odpadów w morzu to produkty z tworzyw sztucznych, co oznacza, że rocznie mniej więcej 8 mln ton plastikowych śmieci trafia do oceanu. Zaś produkty objęte restrykcjami stanowią 70 proc. wszystkich pływających tam śmieci.

„Tak” za zakazem sprzedaży przedmiotów jednorazowego użytku

Jeśli chodzi o plastikowe produkty, których obecnie nie można zastąpić, państwa unijne mają je zredukować o 25 proc. do 2025 roku – według przegłosowanego raportu przygotowanego przez europosłankę Frédérique Ries.

Według europarlamentarzystów do tego czasu 90 proc. plastikowych butelek powinno się zbierać osobno i poddawać recyklingowi – tak jak robią to już niektóre kraje, np. Holandia i Niemcy. Tam sklepy pobierają kaucję za butelki plastikowe, które kupujący może zwrócić.

Do 2025 roku planowane jest obniżenie o 25 proc. konsumpcji polistyrenowych opakowań na burgery, kanapki, pojemniki na owoce, warzywa, desery czy lody. Kraje członkowskie zostaną zobligowane do opracowania planów przekonujących mieszkańców do korzystania z przedmiotów wielokrotnego użytku, a także zobowiązane do zapewnienia recyklingu.

Produkty objęte restrykcjami, czyli m.in. słomki, pojemniki na jedzenie na wynos, sztućce, talerze, kubki, torby i patyczki do uszu, stanowią 70 proc. wszystkich pływających w oceanach śmieci (geraldsimon00 / <a href="https://pixabay.com/pl/zanieczyszczenia-drina-203737/">Pixabay</a>)

Produkty objęte restrykcjami, czyli m.in. słomki, pojemniki na jedzenie na wynos, sztućce, talerze, kubki, torby i patyczki do uszu, stanowią 70 proc. wszystkich pływających w oceanach śmieci (geraldsimon00 / Pixabay)

PE przedstawił stanowisko (może ono jeszcze ulec zmianie w trakcie negocjacji), według którego państwa członkowskie będą zobowiązane do corocznego zbierania przynajmniej 50 proc. zgubionego lub porzuconego sprzętu do poławiania ryb zawierającego plastik. Z takiego sprzętu pochodzi bowiem 27 proc. śmieci zbieranych na plażach w Europie.

Problem całej planety

– Zanieczyszczanie tworzywami sztucznymi to plaga oceanów. Czas z tym walczyć. Dziś dostarczamy odpowiedzi na zanieczyszczenie plastikiem, której domagali się obywatele i nasza planeta – oświadczyła po głosowaniach Ries.

Podkreśliła, że chociaż Europa jest odpowiedzialna za niewielką część plastiku trafiającego do wód oceanu, to podobnie jak w kwestii działań klimatycznych, w których stała się światowym liderem w walce z nadmiarem CO2 w atmosferze, mimo że emituje 10 proc. gazów cieplarnianych, nie tylko może, lecz także powinna odgrywać istotną rolę w rozwiązywaniu problemu zanieczyszczeń plastikiem.

Ograniczenia mają objąć też odpady po produktach tytoniowych, szczególnie filtry papierosowe zawierające plastik. Mają zostać zredukowane o 50 proc. do roku 2025 i w dalszej perspektywie aż o 80 proc. do roku 2030.
W gestii krajów Unii będzie nadzór firm tytoniowych, aby finansowały koszty zbiórki odpadów tych produktów, włącznie z transportem, obróbką i zbieraniem śmieci.

Europosłowie wskazali, że jeden niedopałek papierosa może zanieczyścić nawet od 500 do 1000 litrów wody. Co więcej, jest to drugi jednorazowy produkt zawierający plastik, który najbardziej zanieczyszcza naszą planetę, a rzucony na jezdnię może rozkładać się aż do 12 lat.

Podobne przepisy zastosuje się wobec producentów narzędzi połowowych zawierających tworzywa sztuczne, którzy także będą musieli osiągnąć docelowy poziom recyklingu.
To nie koniec procesu legislacyjnego. Kolejny etap to negocjacje, a następnie wdrożeniem dyrektywy zajmą się władze krajowe. – Zabroń, zredukuj, opodatkuj, ale także zastępuj i ostrzegaj – rządy UE mają wiele opcji do wyboru. Od nich zależy mądry wybór, a do nas dalsze naciskanie w tej sprawie – wyjaśniła europosłanka Ries.

Dwa dni temu państwa UE uzgodniły stanowisko w sprawie przepisów, których celem jest wyeliminowanie z obiegu plastikowych jednorazówek. Kraje członkowskie chcą m.in. obciążyć kosztami sprzątania producentów i importerów produktów zawierających plastik.

Według naukowców ludzie na całym świecie zjadają mikroplastik, spożywając m.in. ryby, owoce morza, sól morską, miód czy jedząc lub pijąc z opakowań i butelek plastikowych (Hans / <a href="https://pixabay.com/pl/napoje-kubki-puchar-kubki-plastikowe-2147902/">Pixabay</a>)

Według naukowców ludzie na całym świecie zjadają mikroplastik, spożywając m.in. ryby, owoce morza, sól morską, miód czy jedząc lub pijąc z opakowań i butelek plastikowych (Hans / Pixabay)

Zastępując plastik, można ocalić życie zwierząt, i nie tylko

Powolny proces rozkładu plastiku powoduje, że sterty śmieci kumulują się w wodach, są też wyrzucane na plaże na całym globie. Dryfujący plastik połykają zwierzęta morskie. Giną od niego m.in. żółwie, foki, wieloryby, ptaki, ryby i mięczaki.

Jak poinformowali naukowcy podczas 26. Europejskiego Tygodnia Gastroenterologicznego (UEG), konferencji, która odbyła się w Wiedniu pod koniec października, ludzie na całym świecie zjadają mikroplastik, spożywając m.in. właśnie ryby, owoce morza, sól morską, miód czy jedząc lub pijąc z opakowań i butelek plastikowych. Mikroplastikiem są kawałki tworzyw sztucznych o średnicy poniżej 5 mm. Wykorzystuje się je w różnego rodzaju produktach, np. kosmetykach, powstają także w sposób niezamierzony na skutek rozpadu większych kawałków plastiku pod wpływem działania sił przyrody, starzenia czy mechanicznego zużycia.

Stwierdzono, że spożycie mikroplastiku może prowadzić do zmian chorobowych przewodu pokarmowego, zapalenia tkanek, problemów z wątrobą, powstawania nowotworów i zaburzeń endokrynologicznych. Mikroplastik może również ułatwiać przenoszenie toksycznych związków chemicznych i patogenów.

Wszyscy możemy pomóc

By zrobić pierwszy krok ku zaprzestaniu zanieczyszczania mórz i oceanów plastikiem, serwis Noizz z aktywistką Aretą Szpurą oraz fundacją Lonely Whale rozpoczęli w sierpniu akcję Tu pijesz bez słomki. Jak przekonują organizatorzy przedsięwzięcia, rocznie aż 100 tys. zwierząt umiera na skutek uduszenia się plastikiem. Słomki w 2017 roku uplasowały się zaś na siódmym miejscu w rankingu najczęściej zbieranych śmieci na plażach.

Pomysłodawcy akcji pragną wyeliminowania plastikowych rurek z pubów i restauracji w całej Polsce. W nagranym przez nich spocie wzięły udział osoby publiczne. Na mapie autorzy inicjatywy zaznaczają miejsca, gdzie zamieniono plastikowe słomki na słomiane, papierowe bądź metalowe. Niedawno pojawiła się także śląska wersja spotu, którą zainicjowała Magdalena Nowaczewska, szefowa kuchni jednej ze śląskich restauracji, która zaprosiła do nagrania znane i związane ze Śląskiem osoby.

A.I., źródła: PAP, noizz.pl, crazynauka.pl, Google Maps.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję