Pekin używa Instytutów Konfucjusza do szpiegowania – mówi kanadyjski weteran wywiadu

Zdjęcie Michela Juneau-Katsuya, byłego szefa wydziału Azji i Pacyfiku Kanadyjskiej Tajnej Służby Wywiadowczej (CSIS) (Matthew Little / The Epoch Times)

Zdjęcie Michela Juneau-Katsuya, byłego szefa wydziału Azji i Pacyfiku Kanadyjskiej Tajnej Służby Wywiadowczej (CSIS) (Matthew Little / The Epoch Times)

Instytuty Konfucjusza (IK) używane są w celu zwiększenia wpływów Pekinu – mówi radzie szkolnej w Toronto były członek wyższej kadry kierowniczej CSIS.

Nie było cienia subtelności w tonie Michela Juneau-Katsuya, kiedy bezpośrednio poprosił największy kanadyjski okręg szkolny o pozbycie się kontrowersyjnego Instytutu Konfucjusza.

Były szef wydziału Azji i Pacyfiku Kanadyjskiej Tajnej Służby Wywiadowczej Juneau Katsuya w trakcie kilku dziesięcioleci swojej służby zbyt często widział, że Chiny nie szczędzą wysiłków w wywieraniu wpływu na inne kraje.

Juneau-Katsuya opublikował kilka książek i artykułów na temat szpiegostwa w Kanadzie i jest jednym z najczęściej cytowanych ekspertów z dziedziny wywiadu w kanadyjskich mediach. Obecnie jest prezesem i dyrektorem generalnym firmy Northgate SSI, zajmującej się doradztwem w zakresie bezpieczeństwa, oraz naucza kryminologii na Uniwersytecie Ottawy.

Nikt nie kwestionuje wartości nauczania języka i kultury – powiedział 1 października weteran wywiadu komitetowi Rady Okręgu Szkolnego w Toronto (TDSB). Jednakże takie organizacje jak Instytut Konfucjusza podobne są do konia trojańskiego – powiedział.

„Instytuty Konfucjusza stanowią zagrożenie dla kanadyjskiego rządu, stanowią zagrożenie dla kanadyjskiego społeczeństwa” – powiedział Juneau Katsuya komitetowi TDSB.

„Istnieje ogólnie dostępna informacja jasno stwierdzająca, że zachodnie agencje kontrwywiadowcze określiły Instytuty Konfucjusza jako formę agencji szpiegowskich używanych przez [chiński] rząd i przez [chiński] rząd zatrudnionych”.

Juneau-Katsuya był jedną z kilku osób, które poproszono o zwrócenie się do tego komitetu. TDSB zadecyduje o tym, czy permanentnie zrezygnować z partnerstwa z Instytutem Konfucjusza, po głosach protestu ze strony zaniepokojonych rodziców i członków rady. 1 października komitet głosował za zakończeniem partnerstwa. Cała rada będzie głosowała w tej sprawie pod koniec miesiąca.

Promowane jako organizacje niedochodowe, założone przez chiński reżim komunistyczny w celu nauczania chińskiego języka i kultury, Instytuty Konfucjusza były wymieniane przez chińskich przedstawicieli władz jako narzędzia do zwiększenia miękkiej władzy reżimu.

Były szef CSIS Richard Fadden powiedział w swoim przemówieniu z 2010 roku, kiedy jeszcze służył w wywiadzie, że IK kontrolowane są przez chińskie ambasady i konsulaty i powiązał je z wysiłkami Pekinu mającymi na celu wywieranie wpływu na kanadyjską politykę.

Były szef propagandy Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Li Changchun określił IK jako „ważną część chińskiej struktury propagandowej za granicą”.

Były przywódca KPCh Hu Jintao również wyjaśnił, że używanie imienia Konfucjusza dla instytutów nie wskazuje na to, że reżim nagle popiera nauki starożytnego mędrca, które były powszechnie krytykowane i wyśmiewane podczas rewolucji kulturalnej Mao Zedonga.

Raczej to sławne imię pozwala KPCh promować instytuty, odkąd zgodnie z uwagami Hu opublikowanymi po chińsku, „po wielu latach wysiłków znaleźliśmy obecnie sposób na doskonalenie i przygotowywanie zwolenników naszej partii”.

„Ustanawianie i rozpowszechnianie na całym świecie różnych instytutów języka chińskiego, takich jak Instytuty Konfucjusza, ma na celu zwiększenie wpływów naszej partii (KPCh) na całym świecie” – powiedział Hu.

Odrzucanie Instytutów Konfucjusza

„Fakty są… takie, że obecnie liczba Instytutów Konfucjusza w Kanadzie się nie zwiększa, jest ich coraz mniej” – powiedział Juneau-Katsuya komitetowi TDSB.

Uniwersytet McMastera i Uniwersytet Sherbrooke zamknęły swoje IK, a w Stanach Zjednoczonych Państwowy Uniwersytet w Pensylwanii i Uniwersytet w Chicago zadecydowały ostatnio o zakończeniu współpracy z IK.

„Doświadczyli oni partnerstwa z Instytutem Konfucjusza, doświadczyli partnerstwa z chińskim rządem i zdecydowali się na zrezygnowanie z [tych zwiazków]” – powiedział Juneau-Katsuya.

„Mój ojciec zwykł mi bardzo często przypominać, że mądrzy ludzie uczą się z doświadczeń innych, którzy przez coś przeszli, natomiast głupcy będą czekać, aby przejść przez te same doświadczenia samemu”.

W wydanym w czerwcu oświadczeniu Amerykańskiego Zrzeszenia Profesorów Akademickich (AAUP), które reprezentuje dziesiątki tysięcy naukowców, nalegano na amerykańskie uniwersytety, aby nie nawiązywały partnerstwa z IK, ostrzegając, że instytuty służą jako ramię chińskiego państwa. Oświadczenie AAUP idzie w ślady ich kanadyjskiego odpowiednika, Kanadyjskiego Zrzeszenia Nauczycieli Akademickich (CAUT), które wzywało instytucje akademickie w Kanadzie do zerwania więzi z IK.

Szpiegowskie działania

Nie brakuje dowodów pokazujących, jak IK są wykorzystywane do działań szpiegowskich – powiedział Juneau-Katsuya.

Dochodzenia wykazały, że w pewnych prowincjach pracownicy IK próbowali uzyskać dostęp do rządowych kont i tajemnic – powiedział. Co więcej, chińskie agencje wywiadowcze nie tworzą planów na lata, lecz raczej na pokolenia.

„Rozwinięto system, w którym są w stanie rekrutować ludzi lub rozeznawać ludzi od najmłodszych lat, czekać przez długi czas i w końcu jakby przechwycić ‘ducha uwielbienia’, jakie taka osoba mogłaby mieć dla chińskiej kultury” – powiedział Juneau-Katsuya, przywołując to jako przykład ryzyka, jakie stanowi pojawienie się IK w szkołach w Toronto.

W innym przykładzie Juneau-Katsuya powiedział, że naukowiec zaproszony do Chin przyjmowany jest tam z honorami, tzn. funduje mu się drogie posiłki i wina, co sprawia, że wierzy on, iż jest kimś „niezwykle ważnym”.

Kiedy osoba stanie się dłużna reżimowi, jego agenci użyją tego jako nacisku w realizacji swojego planu.

„Chińczycy świetnie to wykorzystują i bardzo dobrze radzą sobie w tego typu handlu wymiennym na swoich zasadach, handlując swoimi relacjami z innymi, i tak to się dzieje wciąż i wciąż od nowa”.

Juneau-Katsuya powiedział, że CSIS zaobserwowało wiele takich przypadków, kiedy to wybrani urzędnicy i reprezentanci ważnych instytucji jadą na wizytę do Chin, a gdy wracają, wprowadzają w swoim obszarze władzy, czy to w mieście, prowincji, czy w państwie, politykę faworyzującą Pekin.

Ówczesny szef CSIS Fadden powiedział w wywiadzie dla CBC w 2010 roku, że niektórzy politycy miejscy i ministrowie rządów prowincji są pod wpływem zagranicznych rządów, czyniąc jednocześnie aluzję, że Chiny są najbardziej agresywnym krajem pod względem wysiłków mających na celu uzyskanie wpływów w Kanadzie.

IK mają na celowniku, dla korzyści chińskiego reżimu, również ludzi w przemyśle – powiedział Juneau-Katsuya.

„Instytuty Konfucjusza nie tylko uczą studentów… wkraczają one także do sektora prywatnego i tam nauczają” – powiedział.

Niczego niepodejrzewający ludzie z branży uczęszczają do instytutu i mają nadzieję na naukę chińskiego oraz nawiązywanie przyjaźni. Jednakże „za tym wszystkim istnieje strategia [IK], by móc rekrutować lub zwyczajnie pozyskiwać od tych ludzi informacje”.

„Agenci wpływu”

IK są częścią większej sieci organizacji używanych przez KPCh do zwiększania swoich wpływów za granicą – powiedział Juneau-Katsuya. Wśród innych organizacji w tej sieci znajduje się m.in. Wydział Pracy ze Zjednoczonym Frontem (UFWD) i Biuro ds. Chińczyków za Granicą (OCAO).

„Wszystkie one używają łagodnej siły i są jasno określane przez zachodnie agencje [kontrwywiadu] jako agencje zajmujące się w szczególności szpiegowaniem świata zachodniego” – powiedział Juneau-Katsuya.

W gruncie rzeczy wiele z organizacji konsolidujących społeczności chińskie w celu wyrażenia poparcia dla IK jest ściśle powiązanych z UFWD i OCAO. Zauważył też, że roczny budżet UFWD na szpiegowanie to ponad 36 mld dolarów.

Juneau-Katsuya zaprezentował zdjęcia i dane z internetu od przedstawicieli organizacji pro-IK, takich jak Krajowy Kongres Kanadyjczyków Chińskich (NCCC), Konfederacja Chińsko-Kanadyjskich Organizacji w Toronto (CTCCO), Chińskie Stowarzyszenie Zawodowe Kanady (CPAC) oraz Pekińskie Stowarzyszenie w Kanadzie, będących akceptowanymi lub chwalonymi przez chińskich urzędników.

„Jest bardzo ważne [dla Chin], żeby mieć konkretne organizacje, które stają się czynnikami wpływów w obrębie własnych społeczności, tak aby najpierw rozpoznać dysydentów, a potem móc wywierać silny nacisk na lokalny rząd jakiegokolwiek kraju” – powiedział.

„Taki rodzaj strategii został wdrożony na wielu poziomach. Widać to… jako zrzeszenia studenckie, stowarzyszenia kulturalne, stowarzyszenia biznesowe lub jakikolwiek inny rodzaj stowarzyszenia politycznego lub przyjaźni”.

Chen Yonglin, były chiński dyplomata, który zbiegł do Australii w 2005 roku, powiedział „The Epoch Times”, że NCCC jest na szczycie piramidy grup ustanowionych przez ambasadę Chin i konsulaty w Kanadzie, z celem kontrolowania i wpływania na chińską społeczność i rząd kanadyjski.

We wpisie o CTCCO na stronie chińskiego reżimu stwierdzono: „Kiedykolwiek coś jest niezgodne z interesami Chin, CTCCO zorganizuje parady, aby zaprotestować, lub użyje mediów, aby chronić wizerunek Chin… tak jak [kiedy] protestowano przeciwko burmistrzowi miasta Saint John, który podniósł flagę separatystów tybetańskich w ratuszu miasta w dzień, kiedy przyjechał premier Zhu Rong Ji”.

Prośby o wywiady z NCCC, CPAC oraz z Pekińskim Stowarzyszeniem w Kanadzie pozostały bez odpowiedzi. We wcześniejszym wywiadzie z „The Epoch Times” NCCC zaprzeczyło, że jest kontrolowane przez „jakąkolwiek stronę lub siłę polityczną”. Osoba, która odebrała telefon w CTCCO, rozłączyła się, kiedy poproszono ją o wywiad.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2014-10-14, link do artykułu: https://www.theepochtimes.com/hosting-confucius-institute-a-bad-idea-says-intelligence-veteran_1018292.html

Tagi:

Drogi Czytelniku,

od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), w skrócie nazywane RODO.

W myśl tych przepisów, abyśmy mogli nadal dostarczać Ci treści naszego serwisu oraz pracować nad jego rozwojem, np. mierzyć jego zasięg, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz.

Na dole niniejszej informacji znajduje się przycisk, którym możesz potwierdzić swoją zgodę. Twoje dane będą wykorzystywane w celach marketingowych oraz analitycznych. Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.

Administratorzy danych i podmioty, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych

Administratorem danych jest Fundacja „Nowa Epoka”, więcej infomacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.
Informacje o podmiotach, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych także znajdziesz na stronie O prywatności.

W jakim celu będziemy przetwarzać dane:

  • analitycznym
  • by lepiej dopasować treści redakcyjne do Twoich zainteresowań
  • by zapobiec (np. poprzez wykrywanie botów) ewentualnym nadużyciom w usługach i zapewnić bezpieczeństwo korzystania z serwisu.

Zgodnie z nowymi przepisami masz prawo w dowolnym momencie wycofać swoją zgodę, żądać usunięcia Twoich danych. Jak to zrobić, opisujemy na stronie O prywatności.

Podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych

Każde przetworzenie Twoich danych osobowych musi mieć oparcie w odpowiednich przepisach. I tak, podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z serwisu jest tzw. uzasadniony interes administratora, opisany w art. 6 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE), tzw. RODO. W pozostałych przypadkach przetwarzanie Twoich danych będzie się odbywać na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Jeśli więc zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz, kliknij w poniższy przycisk.