NIK: Maleje liczba upraw ekologicznych w Polsce

NIK podkreśla, że Polska ma potencjał, by pełnić znaczącą rolę na rynku ekologicznym, lecz go nie wykorzystuje (jarmoluk / <a href="https://pixabay.com/pl/d%C5%BCem-przetwory-s%C5%82oiki-owoce-428094/">Pixabay</a>)

NIK podkreśla, że Polska ma potencjał, by pełnić znaczącą rolę na rynku ekologicznym, lecz go nie wykorzystuje (jarmoluk / Pixabay)

Najwyższa Izba Kontroli sprawdza wsparcie rolnictwa ekologicznego w Polsce, wyniki zaprezentuje w 2019 roku. Od kilku lat obserwuje się regres tego sektora w naszym kraju. Pomimo przewidywanego wcześniej dynamicznego rozwoju, jak podaje NIK, liczba producentów zatrzymała się na granicy ok. 23 tys., powierzchnia upraw ekologicznych zmalała w ciągu 5 lat z 670 tys. do około 500 tys. ha obecnie. To tyle, ile było w 2010 roku. Zaledwie 7 euro rocznie statystyczny Polak wydaje na żywność ekologiczną. Dla porównania nasi zachodni sąsiedzi przeznaczają na ten cel średnio 100 euro, a Duńczycy dwukrotnie więcej niż Niemcy.

Niewykorzystane możliwości

NIK podkreśla, że Polska ma potencjał, by pełnić znaczącą rolę na rynku ekologicznym, lecz go nie wykorzystuje. Nawet powstałe w naszym kraju produkty w dużej mierze przynoszą zyski zagranicznym przedsiębiorcom.

Zauważono, że część gospodarstw zaprzestaje produkcji ekologicznej z chwilą, gdy kończą się dopłaty, gdyż bez dofinansowań staje się ona nieopłacalna.

Co ciekawe, z danych NIK wynika, że obecnie w krajach rozwiniętych odnotowuje się wzrost zapotrzebowania na żywność ekologiczną. Niemiecki rynek tego typu produktów osiąga wartość 10 mld euro. Jak informuje Sylwester Strużyna, prezes Bio Planet i członek władz Polskiej Izby Żywności Ekologicznej, w Polsce sprzedaż brutto ekologicznych produktów rolnych wynosi jedynie około 1,1 mld zł rocznie. Oznacza to, że przeciętnie wydajemy ok. 30 zł rocznie na ekoprodukty. Średnia europejska to 44 euro, a globalna 11 euro.

Czym to jest spowodowane?

Przede wszystkim ceną. Produkty ekologiczne są znacznie droższe niż żywność wytwarzana konwencjonalnie.

Strużyna zwraca uwagę, że krajowi producenci żywności ekologicznej wciąż wytwarzają mało żywności, którą można byłoby sprzedawać w polskich sklepach. – Brakuje nam podaży takich produktów jak jabłka, jajka, wędliny czy też ryby.

Według ekspertów nie sprzyja też temu rozciągnięty łańcuch dystrybucji.

Rolnicy, nie mogąc sprzedać swoich produktów, wracają do upraw konwencjonalnych bądź znajdują odbiorców z zagranicy, którzy przetwarzają tę żywność, czerpiąc z tego zyski. Właśnie te produkty ekologiczne trafiają także do polskich sklepów, opatrzone cenami, które w naszych realiach są zbyt wysokie dla przeciętnego Polaka.

Łukasz Gębka, producent żywności ekologicznej z Farmy Świętokrzyskiej, tłumaczy: – Najbardziej cenotwórcze w tym jest to, że plantacje muszą być plewione ręcznie. Chwasty są usuwane mechanicznie i termicznie, ale ostatecznie na pole musi iść bardzo dużo osób. Jeden hektar marchwi plewi ok. 30 osób, to są ogromne koszty, a to przenosi się później na cenę.

Recepta na popyt

NIK widzi szansę zwiększenia popytu na żywność ekologiczną poprzez rozwiązania stosowane już w Danii, gdzie np. wydzielane są pieniądze na promocję tych produktów na rynku krajowym. Ponadto uproszczono procedury kontrolne dotyczące przetwórstwa w placówkach handlu detalicznego, używa się więcej produktów ekologicznych w zbiorowym żywieniu np. w szołach oraz prowadzi szkolenia dla producentów.

Tego zdecydowanie w opinii NIK brakuje w Polsce. Według Izby rolnik decydujący się na uprawę ekologiczną: „Musi zmierzyć się z gąszczem przepisów, w których ciężko odnaleźć np. rzetelną wiedzę o tym, jakich nawozów i środków ochrony roślin może używać. W rezultacie, w obawie przed utratą dopłat, często nie używa żadnych, co przekłada się na zmniejszoną efektywność produkcji […] Nie funkcjonuje promocja żywności ekologicznej. Nie ma też ‘zielonych’ zamówień publicznych np. dla szkół, które mogłyby szybko i skutecznie podnieść zapotrzebowanie na takie produkty” – wskazano.

NIK dodaje, że produkcja ekologiczna nie tylko wiąże się z korzyściami zdrowotnymi dla konsumentów, lecz także tworzy miejsca pracy, uruchamia innowacje oraz uczy odpowiedzialności za dostarczany produkt.

A.I., źródło: PAP.

Tagi:

Drogi Czytelniku,

od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), w skrócie nazywane RODO.

W myśl tych przepisów, abyśmy mogli nadal dostarczać Ci treści naszego serwisu oraz pracować nad jego rozwojem, np. mierzyć jego zasięg, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz.

Na dole niniejszej informacji znajduje się przycisk, którym możesz potwierdzić swoją zgodę. Twoje dane będą wykorzystywane w celach marketingowych oraz analitycznych. Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.

Administratorzy danych i podmioty, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych

Administratorem danych jest Fundacja „Nowa Epoka”, więcej infomacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.
Informacje o podmiotach, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych także znajdziesz na stronie O prywatności.

W jakim celu będziemy przetwarzać dane:

  • analitycznym
  • by lepiej dopasować treści redakcyjne do Twoich zainteresowań
  • by zapobiec (np. poprzez wykrywanie botów) ewentualnym nadużyciom w usługach i zapewnić bezpieczeństwo korzystania z serwisu.

Zgodnie z nowymi przepisami masz prawo w dowolnym momencie wycofać swoją zgodę, żądać usunięcia Twoich danych. Jak to zrobić, opisujemy na stronie O prywatności.

Podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych

Każde przetworzenie Twoich danych osobowych musi mieć oparcie w odpowiednich przepisach. I tak, podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z serwisu jest tzw. uzasadniony interes administratora, opisany w art. 6 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE), tzw. RODO. W pozostałych przypadkach przetwarzanie Twoich danych będzie się odbywać na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Jeśli więc zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz, kliknij w poniższy przycisk.