Muzykoterapia neurologiczna pomaga pacjentom w odzyskiwaniu sprawności

W muzykoterapii można stosować wiele różnych instrumentów, w zależności od potrzeb danej osoby (delo / <a href="https://pixabay.com/pl/instrument-muzyczny-muzyka-struna-3503882/">Pixabay</a>)

W muzykoterapii można stosować wiele różnych instrumentów, w zależności od potrzeb danej osoby (delo / Pixabay)

Korzyści płynące ze stosowania muzykoterapii, jako metody wspomagającej proces rehabilitacji osób z chorobą Parkinsona lub po przebytym udarze, potwierdziło wiele badań. Naukowcy dowiedli, że muzyka uaktywnia obszary w mózgu odpowiedzialne za nasze funkcje motoryczne. W wywiadzie dla „The Epoch Times” muzykoterapeutka dr Anna Bukowska mówi, że techniki wykorzystywane w muzykoterapii neurologicznej mogą być stosowane nie tylko u pacjentów z problemami neurologicznymi, lecz także u znacznie większej grupy osób.

Trzy obszary działań w neuromuzykoterapii

– Muzykoterapia neurologiczna to koncepcja, która wykracza znacznie poza samo działanie stricte w neurologii – podkreśla specjalistka.

Jak tłumaczy dr Bukowska, pierwsza grupa z trzech obszarów muzykoterapii neurologicznej to działania sensomotoryczne, czyli ruchowe, które są wsparciem dla pacjentów neurologicznych, a także dla osób ze schorzeniami ortopedycznymi i różnego rodzaju niepełnosprawnościami.

Muzykoterapeutka wskazuje: – Drugą grupę stanowią techniki logopedyczne dla osób, które mają problemy z mową, z komunikacją, i znowu może to być znacznie szersza grupa niż tylko problemy neurologiczne związane z afazją, dysartrią czy innymi chorobami lub uszkodzeniami układu nerwowego, powstałymi wskutek wypadków.

Podobnie jest w przypadku trzeciego obszaru działań, związanych z problemami poznawczymi, które mogą być kierowane zarówno do seniorów, osób cierpiących na demencję, jak i do dzieci mających problemy m.in. z uczeniem się i koncentracją uwagi.

Dr Anna Bukowska wyjaśnia: – Muzykoterapia różni się od innych działań muzycznych tym, że chcemy zrealizować jakiś pozamuzyczny cel terapeutyczny, który staramy się wybrać razem z pacjentem.

Model planowania

Jak podaje rozmówczyni, wykwalifikowani muzykoterapeuci korzystają z tzw. modelu planowania. Pozwala on dobrać interwencję adekwatnie do problemów pacjenta.

– Wykorzystuje się do tego standaryzowane testy, ale można też wykonać drobne pomiary. Jeżeli pacjent ma problem z chodzeniem, możemy zmierzyć, w jakim czasie się porusza np. z kuchni do pokoju. A jeżeli chodzi o sferę pamięciową, możemy sprawdzić, ile jest w stanie zapamiętać słów lub wybrać bardziej kliniczne pomiary, które nam pozwolą później ocenić, czy odnieśliśmy jakiś terapeutyczny efekt – opowiada muzykoterapeutka.

Dr Bukowska podkreśla, że po ocenie ustala się, jakie należy podjąć aktywności i trening. Jak dodaje: – Dopiero potem dobieramy odpowiednią muzykę, graną przez terapeutę bądź odtwarzaną. Wybieramy instrumenty, na których pacjent będzie grał w trakcie terapii, zwykle to są proste instrumenty perkusyjne, więc do wzięcia udziału w tego rodzaju terapii nie są potrzebne wcześniejsze umiejętności.

Instrument jako narzędzie terapeutyczne

Można stosować wiele różnych instrumentów, w zależności od potrzeb danej osoby.
– Jeżeli pacjent pracuje nad precyzją ruchów rąk, to wykorzystujemy instrumenty melodyczne, czyli fortepian, pianino, gitarę, wszystkie instrumenty strunowe. Często wykorzystuję autoharfę, bo ma 36 strun, więc daje jeszcze większe możliwości pracy precyzyjnej. Ponadto używamy wielu instrumentów perkusyjnych, są to: bębny, conga, cajony, marakasy, tamburyna – wszystko, co jest dostępne. Szukam instrumentów o innym dźwięku, mających inną strukturę, bo to również jest ważne i przydatne w trakcie sensomotorycznej terapii, kiedy chcemy dostarczyć różnych dźwięków pacjentowi i pozwolić mu dotknąć różnej faktury – tłumaczy specjalistka.

Dodaje: – Spotkałam pacjentkę, która nie była pianistką, ale miała spore umiejętności muzyczne, a na skutek choroby neurologicznej jej ręce nie były w stanie tak sprawnie grać, więc starałyśmy się zaadaptować znane jej utwory, by można było je grać w łatwiejszy sposób lub grać na cztery ręce z terapeutą. Szukałyśmy również sposobu na ustabilizowanie i odciążenie ramienia, by pacjentka mogła wykonywać precyzyjne ruchy. Trzeba zawsze patrzeć na potencjał pacjenta, jeżeli ma za sobą doświadczenia muzyczne, to możemy je wykorzystywać.

Wspomina także: – Jeśli zależy nam na popracowaniu nad sprawnością ręki, palców, a pacjent nigdy nie grał, wtedy wykorzystując instrument melodyczny, znaczymy klawisze numerami lub kolorami, dzięki czemu pacjent wie, który klawisz ma nacisnąć i może zagrać prostą melodię.

Dr Anna Bukowska zwraca uwagę, że muzykoterapia aktywna, oprócz grania i improwizowania na instrumentach, to również śpiewanie i ruch do muzyki. – Dużą popularnością cieszy się też metoda zwana z angielskiego songwritingiem, czyli pisanie piosenek. Bardzo często wykorzystujemy już dobrze znaną przez pacjenta melodię, do której wspólnie pisze się słowa. Stosuje się to np. u osób po urazach, po wypadkach komunikacyjnych, które niestety doznają uszczerbku na zdrowiu, i zaakceptowanie tej sytuacji jest dla nich trudne.

W muzykoterapii może być wykorzystywany m.in. fortepian. Często są używane proste instrumenty perkusyjne (PublicDomainPictures / <a href="https://pixabay.com/pl/fortepian-czarny-pianista-muzyka-315012/">Pixabay</a>)

W muzykoterapii może być wykorzystywany m.in. fortepian. Często są używane proste instrumenty perkusyjne (PublicDomainPictures / Pixabay)

Synchronizacja rytmów

Badania wykazały, że rytm reguluje i synchronizuje ruchy, w efekcie czego osoby po udarze poddawane muzykoterapii nie tylko zaczynają się szybciej poruszać, lecz także bardziej kontrolują niedomagającą część ciała. Poprawia się aktywność nerwowo-mięśniowa i koordynacja kończyn. Badacze z Temple University w Filadelfii zaobserwowali m.in., że po muzykoterapii tempo marszu osób po udarze w zestawieniu ze standardową rehabilitacją ruchową wzrosło średnio o 14 m na minutę. Co więcej, pacjenci stawiali dłuższe kroki.

U osób z chorobą Parkinsona muzykoterapia minimalizuje częstość tzw. „zamrożeń” w bezruchu, charakterystycznego objawu tego schorzenia. Jak tłumaczy dr Bukowska: – Z jednej strony wykorzystujemy rytmiczną muzykę po to, by nastąpiła synchronizacja rytmu zewnętrznego z rytmem wewnętrznym, co pozwala nam się poruszać np. w danym tempie, z odpowiednią liczbą kroków. W przypadku choroby Parkinsona rytm wewnętrzny jest zaburzony, ale pozostaje nienaruszona zdolność naszego mózgu do synchronizacji rytmu zewnętrznego z wewnętrznym. Zdolność tę wykorzystuje się po to, żeby pacjent lepiej się poruszał.

Muzykoterapeutka wskazuje, że maszerując i jednocześnie słuchając muzyki, człowiek porusza się w jej tempie. Podobne zjawisko można zaobserwować, gdy słuchamy utworu i zaczynamy mimowolnie przytupywać, nawet jeśli nie jest on naszym ulubionym.

– Z drugiej strony zależy nam też na automatyzmie podczas chodu. My jesteśmy w stanie iść w normalnym tempie, nie zatrzymując się, rozmawiając, jedząc, oglądając wystawy, które są wokół. To jest ta zdolność układu nerwowego, która sprawia, że chodzimy automatycznie. Te automatyzmy są u wielu osób z różnego rodzaju chorobami zaburzone – zauważa specjalistka.

Dr Bukowska zaznacza, że w trakcie chodzenia pacjent, grając np. na bębnach, które terapeuta trzyma przed nim, uaktywnia ruchy rąk i tułowia, ale też przestaje koncentrować się na stawianiu kroków. Rytm pozwala mu poruszać się bardziej automatycznie.

– To, co jest ważne w modelu planowania w neuromuzykoterapii, to przeniesienie tego, co pacjent wyćwiczył w trakcie terapii, na sytuacje życia codziennego. Jedna z moich pacjentek miała problemy z samodzielnym myciem włosów i po jakimś czasie ćwiczeń powiedziała, że samodzielnie była w stanie to zrobić – mówi Bukowska.

Plastyczność mózgu i dźwięk

Naukowcy odkryli pożyteczne oddziaływanie muzyki na pacjentów, którzy mają problemy w sferze językowej lub kognitywnej. Przyczynia się do tego plastyczność wspólnych obszarów mózgu. Muzyka pobudza te same rejony w mózgu, ale czyni to inaczej niż mowa. A dokładniej rzecz ujmując, śpiew angażuje inne drogi nerwowe niż te, które odpowiadają za mowę. Na czym polega ta różnica?

Jak wiadomo, mózg działa asymetrycznie, w uproszczeniu oznacza to, że za lewą stronę ciała odpowiada prawa półkula i analogicznie – za prawą lewa. Chociaż do sprawnego funkcjonowania niezbędne jest wzajemne uzupełnianie się działań obu półkul, to przypisuje im się odpowiedzialność za poszczególne obszary.

U większości ludzi lewa strona mózgu odpowiada m.in. za mowę, tam też zachodzą procesy analizy, rozumienia, logiki. Co ciekawe, uaktywnia się ona bardziej, gdy zaczynamy się wypowiadać, pisać, liczyć w pamięci lub słuchać z uwagą. Z kolei do prawej przynależą np. kreatywne działania, stąd wypływa nasza wyobraźnia, wszelkiego rodzaju zdolności artystyczne, w tym właśnie muzyczne. Dzięki ośrodkom językowym znajdującym się w prawej półkuli potrafimy zrozumieć metafory i śmiejemy się z dowcipów.

Zatem muzyka oddziałuje albo na obie półkule, albo aktywuje bardziej prawą stronę mózgu.
Jest to niezwykle ważne zagadnienie dla osób borykających się z zaburzeniami funkcji językowych, np. przy afazji, która jest typowym uszkodzeniem lewej półkuli mózgu, gdzie znajdują się oba ośrodki mowy.

Sprawdzono, że pacjent z takimi deficytami jest w stanie śpiewać, ponieważ ta muzyczna aktywność umożliwia mu pominięcie uszkodzonych centrów mowy w lewej półkuli. Tak więc muzyka poprawia u chorych wydajność słowną.

Dr Bukowska opowiada, że muzykoterapeuci wykorzystują ten potencjał muzyki: – W trakcie sesji śpiewamy bardzo proste, funkcjonalne zdania: jestem głodny, dzień dobry, nazywam się…, których pacjent potrzebuje w podstawowej komunikacji i być może będzie w stanie użyć ich w codziennych sytuacjach.

Badania dowodzą, że uczenie się słówek z wykorzystaniem piosenki uaktywnia płat skroniowy i czołowy w obu półkulach, natomiast jeśli chcemy zapamiętać słowa, używając mowy, wykorzystujemy do tego celu tylko lewą półkulę.
Dzięki muzyce możemy lepiej się skoncentrować, ponieważ pobudza ona ośrodki uwagi w obu półkulach.

Muzykoterapia aktywna, oprócz grania i improwizowania na instrumentach, to również śpiewanie i ruch do muzyki (Body-n-Care / <a href="https://pixabay.com/pl/klasyczny-rejestrator-flet-gwizdek-185798/">Pixabay</a>)

Muzykoterapia aktywna, oprócz grania i improwizowania na instrumentach, to również śpiewanie i ruch do muzyki (Body-n-Care / Pixabay)

„Nie istnieją recepty muzyczne”

Dr Bukowska twierdzi: – Z punktu widzenia wykształconego muzykoterapeuty, muzyka jest narzędziem w rękach terapeuty. My tę muzykę wykorzystujemy w danej chwili, odpowiednio do potrzeb, więc dla nas nie istnieją recepty muzyczne i nie można powiedzieć, że muzyka klasyczna jest lepsza od hip-hopu czy jakiejkolwiek innej muzyki, że Mozart będzie znacznie lepszy niż Beethoven czy Kilar albo Preisner. Raczej starałabym się od takiego receptowego podejścia do muzykoterapii odejść.

Jak zapewnia: – Zwracamy uwagę zawsze na preferencje pacjenta, ale też na to, jakie elementy dzieła muzycznego w danym momencie terapii są nam potrzebne. Nie zawsze preferencje pacjenta będą zgodne z tym, co chcemy uzyskać dzięki muzyce w trakcie terapii. Jeżeli pacjent kocha romantyczne ballady, to taka muzyka nie będzie dla nas najlepsza do treningu chodu, gdzie potrzebujemy rytmicznej, mocno ustrukturyzowanej muzyki.

Muzykoterapeutka zaznacza, że dość sceptycznie podchodzi do badań, których autorzy sugerują, że muzyka barokowa ma wyjątkowy potencjał.

Przyznaje: – Muzyka barokowa ma dużo rytmicznej struktury, która może być w bardzo korzystny sposób wykorzystana w terapii, ale równie dobrze można używać np. muzyki afrykańskiej.

Co więcej: – Czasami za dużo się dzieje w muzyce klasycznej, ona jest zbyt skomplikowana dla niektórych pacjentów. Każdy z nas odbiera muzykę inaczej i nie można powiedzieć, że wszyscy dobrze zareagują na muzykę barokową.

Dlatego dr Bukowska mówi: – Nie wyróżniałabym żadnej muzyki, bo percepcja muzyki obejmuje wiele pięter układu nerwowego. Muzyka dociera do nas w postaci fali elektroakustycznej i jest odbierana, począwszy od ośrodków prostszych, czyli pnia mózgu, idąc dalej do kory mózgowej.

Muzykoterapeutka przywołuje przykład osób, które ucząc się w szkole muzycznej, musiały grać wielokrotnie utwory Bacha i dla nich te kompozycje mogą uruchamiać niekoniecznie pozytywne odczucia. – Muzyka przynosi wspomnienia, emocje, równie dobrze mogą być to emocje, które nie są najprzyjemniejsze. Ta materia jest delikatna i musimy brać ją pod uwagę – podsumowuje dr Anna Bukowska.

Źródła: Polskie Radio, oxymedica.pl.

Tagi:

Drogi Czytelniku,

od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), w skrócie nazywane RODO.

W myśl tych przepisów, abyśmy mogli nadal dostarczać Ci treści naszego serwisu oraz pracować nad jego rozwojem, np. mierzyć jego zasięg, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz.

Na dole niniejszej informacji znajduje się przycisk, którym możesz potwierdzić swoją zgodę. Twoje dane będą wykorzystywane w celach marketingowych oraz analitycznych. Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.

Administratorzy danych i podmioty, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych

Administratorem danych jest Fundacja „Nowa Epoka”, więcej infomacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.
Informacje o podmiotach, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych także znajdziesz na stronie O prywatności.

W jakim celu będziemy przetwarzać dane:

  • analitycznym
  • by lepiej dopasować treści redakcyjne do Twoich zainteresowań
  • by zapobiec (np. poprzez wykrywanie botów) ewentualnym nadużyciom w usługach i zapewnić bezpieczeństwo korzystania z serwisu.

Zgodnie z nowymi przepisami masz prawo w dowolnym momencie wycofać swoją zgodę, żądać usunięcia Twoich danych. Jak to zrobić, opisujemy na stronie O prywatności.

Podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych

Każde przetworzenie Twoich danych osobowych musi mieć oparcie w odpowiednich przepisach. I tak, podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z serwisu jest tzw. uzasadniony interes administratora, opisany w art. 6 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE), tzw. RODO. W pozostałych przypadkach przetwarzanie Twoich danych będzie się odbywać na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Jeśli więc zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz, kliknij w poniższy przycisk.