Manhattanhenge – zjawiskowy pokaz słoneczny w nowojorskiej metropolii

Mały Książę, bohater książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego i wielbiciel zachodów słońca, byłby pewnie pod wrażeniem tego, jak cudownie układa się słońce do snu. To chyba jeden z najbardziej widowiskowych zachodów gorącej gwiazdy na świecie. I pomyśleć, że ten wyglądający na precyzyjnie wyreżyserowany przez naturę widok pojawia się nie w zaciszu sielskiej przyrody lecz na 42. ulicy pośród drapaczy chmur w Nowym Jorku. Manhattanhenge to fenomen, który zdarza się dwukrotnie w ciągu roku i przyciąga tysiące osób pragnących uchwycić w kadrze niesamowity widok słońca. W tym roku zachwycający spektakl złotej kuli, która zachodząc na nieboskłonie, ustawia się w jednej linii z głównymi ulicami na Manhattanie, można było podziwiać 29 i 30 maja. Ci, którym nie udało się dotrzeć na spektakularne wydarzenie, mają szansę obejrzeć je ok. 12 i 13 lipca.

Przechodnie obserwujący Manhattanhenge w mniej uczęszczanej lokalizacji, E 44th St, w pobliżu budynku MetLife, 30.05.2018 r. (Mimi Nguyen Ly / The Epoch Times)

Przechodnie obserwujący Manhattanhenge w mniej uczęszczanej lokalizacji, E 44th St, w pobliżu budynku MetLife, 30.05.2018 r. (Mimi Nguyen Ly / The Epoch Times)

Zachmurzenie nie odstraszyło obserwatorów tego unikatowego performansu. Przybyły tysiące mieszkańców Nowego Jorku i turyści. Manhattanhenge, zwane także przesileniem manhattańskim, ma miejsce na przełomie maja i czerwca oraz w lipcu.

Zjawisko to możemy widywać dzięki temu, że projekt Manhattanu wymyślony w 1811 roku wytycza siatkę ulic i alei, które przecinają się pod kątem prostym. Układ ten biegnie od Houston Street na Dolnym Manhattanie do 155. ulicy na Górnym Manhattanie. Przeważająca część skrzyżowań tworzy regularną siatkę nachyloną pod kątem 29 st., tak aby mniej więcej odtworzyć kąt nachylenia wyspy Manhattan.

Słońce zasłonięte chmurami podczas Manhattanhenge, Nowy Jork, 30.05.2018 r. (Brendon Fallon / The Epoch Times)

Słońce zasłonięte chmurami podczas Manhattanhenge, Nowy Jork, 30.05.2018 r. (Brendon Fallon / The Epoch Times)

Abyśmy mogli podziwiać widok zachodzącego słońca idealnie „wlewającego się” na skrzyżowania, jego azymut musi wynosić 299 st. lub 29 st. Tak się dzieje tylko dwa razy do roku i nie przypada to w przesilenie letnie.

Nazwę Manhattanhenge spopularyzował Neil deGrasse Tyson, astrofizyk pochodzący z Nowego Jorku. Termin ma nawiązywać do kamiennych kręgów Stonehenge, gdzie zachodzi podobny efekt wizualny, słynny na całym świecie.

Tego rodzaju słoneczne pokazy można oglądać także m.in. w Chicago, Baltimore w Stanach Zjednoczonych oraz w Toronto i Montrealu w Kanadzie.

A.I., źródła: space.com, TVN24, Wikipedia.

Tekst oryginalny ukazał się w anglojęzycznej edycji „The Epoch Times” dnia 2018-06-05, link do artykułu: https://www.theepochtimes.com/new-yorkers-gather-to-capture-manhattanhenge-on-may-30_2545221.html

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję