Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE przyjęła rezolucję popierającą uruchomienie przez KE art. 7 wobec Polski

Siedziba Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, data nieoznaczona (bici / Pixabay)

Siedziba Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, data nieoznaczona (bici / Pixabay)

Za rezolucją głosowało 33 posłów komisji, 9 było przeciw. Według inicjatorów rezolucji ma ona charakter techniczny i ma na celu pokazać wsparcie Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) dla działań Komisji Europejskiej w kwestii praworządności w Polsce i uruchomienia artykułu nr 7 – jak podaje TVP. Służby prasowe Parlamentu Europejskiego oświadczyły, że rezolucja została przygotowana po decyzji Komisji Europejskiej o uruchomieniu artykułu 7 unijnego traktatu wobec Polski.

Tuż przed głosowaniem europoseł Marek Jurek (Prawica Rzeczypospolitej, EKR) zgłosił wniosek formalny, wzywając do zaniechania głosowania i wycofania rezolucji w celu jej skonsultowania przez koordynatorów grup politycznych komisji. – Chcę wyrazić przekonanie, że jest to naprawdę niepotrzebne dzielenie Europy. Jeżeli już padł ten wniosek Komisji Europejskiej, który uważam za głęboko niefortunny, to i tak będzie miał swój formalny bieg proceduralny – zaznaczył. Zdaniem Jurka rezolucja LIBE w sprawie Polski w tym kontekście jest „niezrozumiała”. Pomimo jego wniosku głosowanie się odbyło.

– Wydaje mi się, że powtarzanie tej samej rzeczy więcej niż jeden raz nie ma większego sensu. Ale jak rozumiem, komisja ds. wolności obywatelskich uznała, że powie jeszcze raz to samo. Zanotowaliśmy stanowisko wielu grup politycznych w PE już jakiś czas temu, więc ta uchwała nie wnosi żadnej nowej wartości do dyskusji, która się toczy i do procesu politycznego, który nabrał ostatnio nowych wymiarów – skomentował decyzję komisji PE wiceszef MSZ, minister ds. europejskich Konrad Szymański.

15 listopada 2017 roku europarlament na sesji plenarnej przyjął rezolucję wzywającą rząd Polski do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych, zapisanych w traktatach. Jednocześnie europosłowie zainicjowali własną procedurę zmierzającą do uruchomienia art. 7 traktatu wobec Polski.

Zgodnie z art. 7 Rada UE, czyli przedstawiciele rządów, może na wniosek PE lub KE stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości unijnych. Potrzeba do tego większości czterech piątych państw UE.

Uruchamiając w grudniu 2017 roku art. 7, KE przyjęła też zalecenia, w których wskazała, jakie działania muszą podjąć polskie władze, aby odpowiedzieć na jej zastrzeżenia. Chodzi m.in. o wprowadzenie zmian do ustawy o Sądzie Najwyższym, w tym o niestosowanie obniżonego wieku emerytalnego wobec obecnych sędziów.

KE oczekuje też zmiany w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa: nieprzerywania kadencji sędziów-członków Rady i zapewnienia, by nowy system gwarantował wybór sędziów-członków przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego. Innym z zaleceń jest „przywrócenie niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego przez zapewnienie, aby prezes i wiceprezes byli wybierani zgodnie z prawem oraz aby wyroki Trybunału były publikowane i w całości wykonywane”.

Na początku stycznia do Brukseli udał się premier Mateusz Morawiecki, aby spotkać się z szefem KE Jeanem-Claude’em Junckerem. Obaj politycy poruszyli w rozmowie m.in. kwestię praworządności. Morawiecki i Juncker umówili się na kolejne spotkanie, by – jak napisali we wspólnym oświadczeniu – kontynuować dyskusję w omawianych sprawach, „mającą przynieść postępy do końca lutego”.

M.J., źródła: PAP, TVP.

Tagi:
Witryna używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. zamknij