Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko wyrosło na uczciwą i akceptowaną przez innych osobę, pod żadnym pozorem go nie okłamuj

Naukowcy z Nanyang Technological University w Singapurze przeprowadzili badanie, w którym wzięło udział 379 singapurskich młodych dorosłych. Zdjęcie ilustracyjne (<a href="https://pixabay.com/pl/users/sasint-3639875/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=1807500">Sasin Tipchai</a> / <a href="https://pixabay.com/pl/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=1807500">Pixabay</a>)

Naukowcy z Nanyang Technological University w Singapurze przeprowadzili badanie, w którym wzięło udział 379 singapurskich młodych dorosłych. Zdjęcie ilustracyjne (Sasin Tipchai / Pixabay)

Jako rodzice pragniemy przekazać dzieciom jak najlepsze wartości, by wyrosły na uczciwych, mądrych i życzliwych ludzi, którzy odnajdują się w społeczeństwie i są przez nie akceptowani. Czasami jednak nieświadomie, próbując osiągnąć określone zachowanie u naszej latorośli, stosujemy metody, które mogą przynieść odwrotny skutek. Najprawdopodobniej prawie każdy choć raz w dzieciństwie zetknął się z kłamstwem. Może ślęcząc nad talerzem z niemal nietkniętym obiadem, usłyszał z ust opiekunów: „Jeśli nie zjesz, nie pojedziemy na wycieczkę”, albo w innej sytuacji: „Jeśli nie chcesz iść ze mną, to cię tu zostawię samego”. Kłamstwa użyte jako szantaż, manipulacja, trochę w myśl przekonania „cel uświęca środki”. Jak pokazują najnowsze badania naukowców, okłamywanie dzieci może wpłynąć na ich dorosłe życie. Gdy osiągną pełnoletność, będą miały skłonności do niemówienia prawdy, manipulowania, co więcej, trudno im będzie sprostać wyzwaniom psychologicznym i społecznym. Wyniki prac opublikowano w „Journal of Experimental Child Psychology”.

Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci

Naukowcy z Nanyang Technological University w Singapurze (NTU Singapore), we współpracy z uczelniami w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Chinach, przeprowadzili badanie, w którym wzięło udział 379 singapurskich młodych dorosłych.

Uczestnicy zostali zapytani, czy w dzieciństwie rodzice ich okłamali, czy i jak często okłamują teraz swoich rodziców oraz w jaki sposób radzą sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nimi dorosłe życie.

Jak podają badacze, osoby, które były jako dzieci często okłamywane, w dorosłym życiu znacznie częściej okłamują rodziców. Ponadto tacy ludzie borykają się z większymi trudnościami, by sprostać wyzwaniom psychologicznym i społecznym. Mają problemy z nawiązywaniem kontaktów z innymi, trudno im się przystosować. W relacjach zwodzą, manipulują, mają skłonność do przesady. Są samolubni. Z drugiej strony noszą w sobie poczucie winy i wstydu.

Jak twierdzą naukowcy, osoby, które były jako dzieci często okłamywane, w dorosłym życiu mają problemy z nawiązywaniem kontaktów z innymi, trudno im się przystosować. Zdjęcie ilustracyjne (<a href="https://pixabay.com/pl/users/Pexels-2286921/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=1866531">Pexels</a> / <a href="https://pixabay.com/pl/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=1866531">Pixabay</a>)

Jak twierdzą naukowcy, osoby, które były jako dzieci często okłamywane, w dorosłym życiu mają problemy z nawiązywaniem kontaktów z innymi, trudno im się przystosować. Zdjęcie ilustracyjne (Pexels / Pixabay)

Nie warto chodzić drogą na skróty

Profesor Setoh Peipei z NTU w Singapurze, będąca główną autorką badań, zauważa, że stosowanie „białych kłamstw” przez rodziców może im się wydawać oszczędnością czasu, szczególnie gdy prawdziwe powody, dla których dorośli chcą, żeby kilkulatek coś zrobił, w ocenie opiekunów są trudne do wyjaśnienia.

Jak twierdzi badaczka, kiedy rodzice tłumaczą dzieciom, że „uczciwość jest najlepszym rozwiązaniem”, a jednocześnie w życiu codziennym maluchy doświadczają kłamstw wypowiadanych przez opiekunów, mogą się czuć zdezorientowane. Nieuczciwość najbliższych osób może osłabić zaufanie najmłodszych, a skutkiem jest utrata rodzicielskiego autorytetu. Co jeszcze gorsze, może to wywołać nieuczciwą postawę u dzieci.

Aby nie doprowadzić do takiej sytuacji, nie należy uciekać się do kłamstw. Tym bardziej, że jak podkreśla profesor, badania pokazały, że okłamywanie dzieci przynosi negatywne konsekwencje nie tylko w danym momencie, lecz także przekłada się na ich dorosłe życie.

Najlepszą receptą na wyeliminowanie kłamstw jest, jak łatwo się domyślić, mówienie prawdy.

Zdaniem Setoh Peipei mówienie nieprawdy trzeba zastąpić akceptacją emocji, jakie odczuwa dziecko. Starać się przekazać dziecku informacje w taki sposób, by mogło się przygotować na to, co się wydarza, i wiedziało, czego od niego oczekujemy. Trzeba przy tym oferować maluchowi swoją pomoc w wykonywaniu danej rzeczy lub wspólnie rozwiązać problem.

Każdy z uczestników badania wypełnił online cztery kwestionariusze

Osoby pełnoletnie, które dopiero co wkroczyły w dorosłe życie, zostały zapytane m.in. o to, czy rodzice używali wobec nich kłamstw dotyczących jedzenia, wyjścia lub powrotu do domu, złego zachowania oraz wydawania pieniędzy.

Pojawiły się np. sformułowania: „Jeśli teraz nie pójdziesz ze mną, zostawię cię tu samego”, „Nie zabrałem dziś ze sobą pieniędzy, możemy wrócić po zabawkę do sklepu następnego dnia”.

Zdaniem naukowców trzeba starać się przekazywać dziecku informacje w taki sposób, by mogło się przygotować na to, co się wydarzy, i wiedziało, czego od niego oczekujemy. Zdjęcie ilustracyjne (<a href="https://pixabay.com/pl/users/Pexels-2286921/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=1839662">Pexels</a> / <a href="https://pixabay.com/pl/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=1839662">Pixabay</a>)

Zdaniem naukowców trzeba starać się przekazywać dziecku informacje w taki sposób, by mogło się przygotować na to, co się wydarzy, i wiedziało, czego od niego oczekujemy. Zdjęcie ilustracyjne (Pexels / Pixabay)

W drugiej części badani mieli określić, jak często jako dorośli okłamywali swoich rodziców w kwestiach związanych z tym, co robili, nawiązywanych znajomości albo przebiegu jakichś wydarzeń.

Dwie ostatnie ankiety stanowiły pomiar zgłaszanego przez uczestników nieprzystosowania psychospołecznego oraz tendencji do zachowań samolubnych.

Wyniki badań wykazały, że „niewinne kłamstwo”, stosowane „w dobrej wierze”, może narażać dzieci na większe ryzyko wystąpienia negatywnych skutków w przyszłości: nieakceptowane społecznie zachowania, np. agresję, łamanie zasad lub natarczywe zachowanie.

Autorzy badań zdają sobie sprawę  z ograniczeń wynikających m.in. z przyjętej metody. Polegano na retrospekcjach młodych ankietowanych, a obraz doświadczeń z przeszłości mógł przecież ulec zatarciu. W eksperymencie ponadto nie uczestniczyli rodzice, nieznane więc pozostały powody rodzicielskich kłamstw.

Naukowcy przyznają zatem, że w następnej kolejności należałoby zbadać naturę celów, jakich rodzice upatrywali w mówieniu nieprawdy.

Dobry przykład płynie z góry. Nie bądźmy dużymi Pinokiami, bo możemy nieumyślnie zaszkodzić swoim dzieciom.

Źródła: Science Daily, ScienceDirect, „Focus”, eGaGa.pl.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję