Cywilizacja minojska była w początkowej fazie niejednorodna politycznie

Korzenie kultury minojskiej sięgają czasów od ok. 3000 do 1200 r. p.n.e. Na zdjęciu pałac w Knossos na Krecie, widoczny fresk przedstawiający byka (bigfoot / Pixabay)

Korzenie kultury minojskiej sięgają czasów od ok. 3000 do 1200 r. p.n.e. Na zdjęciu pałac w Knossos na Krecie, widoczny fresk przedstawiający byka (bigfoot / Pixabay)

Profesor Krzysztof Nowicki z Polskiej Akademii Nauk relacjonuje wyniki wieloletnich badań dotyczących Minojczyków. Z jego analiz wynika, że potężna cywilizacja minojska, słynąca z monumentalnych pałaców sprzed ponad 3,5 tys. lat, wzniesionych na Krecie, głównie w Knossos, wbrew panującym do tej pory opiniom nie była od początku jednorodnym organizmem politycznym. Bowiem miasta-państwa przez wiele set lat działały niezależne od siebie.

Jedna z najpotężniejszych starożytnych cywilizacji Morza Śródziemnego

Korzenie kultury minojskiej, której nazwa odnosi się do mitycznego władcy Krety – Minosa, sięgają czasów od ok. 3000-1200 roku p.n.e. Rozwijała się na terenie Krety, a jej wpływy przenikały aż po wschodnie wybrzeże Sycylii, Grecji kontynentalnej oraz na zachodnie wybrzeża Anatolii.

Wedle niektórych naukowców potężny wybuch wulkanu na wyspie Santorini zapoczątkował kres tej cywilizacji. Inni badacze uważają, że spowodowała to inwazja Greków, reprezentujących tzw. kulturę mykeńską.

Po trzech dekadach studiów nad cywilizacją minojską, poświęconym jej wykopaliskom i wyprawom terenowym, prof. Krzysztof Nowicki z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie zrewidował najistotniejsze momenty dziejów tej jednej z najpotężniejszych starożytnych cywilizacji Morza Śródziemnego.

Badania wskazują, że na początku cywilizacja minojska nie była jednorodna politycznie

Archeolog wyjaśnia w rozmowie z PAP: – Naukowcy długo uważali, że Minojczycy byli jednorodną grupą, która od początku obecności na Krecie tworzyła jeden zwarty organizm polityczny. Moje badania wskazują, że tak nie było – miasta-państwa były przez wiele set lat niezależne od siebie, a po ok. tysiącu lat wspólnego trwania rozpoczęły między sobą otwartą walkę. Wygrała ją grupa rządząca w Knossos, gdzie znajdują się pozostałości największego znanego na terenie Krety pałacu.

Prof. Nowicki zaznacza, że badacze są zgodni co do pochodzenia Minojczyków, którzy przybyli z terenu południowo-zachodniej Anatolii (obecna południowo-zachodnia Turcja). Dzięki temu na Krecie pojawiła się w 2. poł. IV tysiąclecia znajomość obróbki metali, zaczęto korzystać także z bardziej wyspecjalizowanych technik wypalania naczyń ceramicznych.
Przybysze przynieśli też bardziej zaawansowaną organizację osadnictwa, niespotykaną dotąd na wyspie, gdzie wcześniej małe grupy osiedlały się przeważnie sezonowo. Migranci zaś wznosili znacznie trwalsze domostwa, a z czasem nawet olbrzymie kamienne pałace i wille zdobione malowidłami.

Badacz podkreśla: – O początkach tej cywilizacji przez wiele dziesięcioleci mówiono na podstawie zaledwie 10 znanych stanowisk archeologicznych. Dziś ich liczba sięga ok. 200, z czego wiele z nich odkryłem w czasie moich badań terenowych, również w trudnych rejonach kreteńskich gór.

Sanktuaria sytuowano na wierzchołkach szczytów, które były wyraźnie widoczne z pobliskich osad. Na zdjęciu krajobraz Krety, Preweli (Jarek / Pixabay)

Sanktuaria sytuowano na wierzchołkach szczytów, które były wyraźnie widoczne z pobliskich osad. Na zdjęciu krajobraz Krety, Preweli (Jarek / Pixabay)

Górskie sanktuaria

Naukowiec sformułował hipotezę, iż zasięg górskich sanktuariów rozprzestrzeniał się z centrum mieszczącego się w Knossos. Ich ekspansja na terenie wyspy wskazuje na wewnętrzną unifikację cywilizacji minojskiej pod rządami władców z Knossos. Dotyczy to okresu od końca III tysiąclecia p.n.e. do pierwszych stuleci II tysiąclecia p.n.e.

Archeolog opisuje, że sanktuaria sytuowano na wierzchołkach szczytów, które były wyraźnie widoczne z pobliskich osad. Ludzie składali tam wota w postaci glinianych figurek – mężczyzn, kobiet lub zwierząt, głównie byków oraz naczyń.
Zwykle sanktuaria te nie posiadały żadnych budowli. Wyjątek stanowi kilka największych, w tym najstarsze, położone na górze Juktas, nieopodal Knossos.

Jak tłumaczy prof. Nowicki: – Sanktuaria były symbolicznymi miejscami władzy Knossos, gdzie najprawdopodobniej czczono bóstwo burzy pod postacią byka – taka symbolika zwierzęcia znana jest z terenów Bliskiego Wschodu.

Archeolog zwraca uwagę, że unifikacja w postaci zmian systemów osadniczych – pojawiły się np. wille będące lokalnymi ośrodkami administracji – uformowała się w pierwszych stuleciach II tysiąclecia p.n.e., paralelnie ze zdobywaniem przez władców z Knossos kolejnych terenów.

Poprzedziły to walki zbrojne. Wskazują na to chociażby ślady po zniszczeniu pałaców w Malia i Fajstos ok. 1700 roku p.n.e., które dawniej łączone były przez naukowców ze skutkami trzęsienia ziemi.

W okresie poprzedzającym zjednoczenie Krety przez władców z Knossos na terenach granicznych wyspy, pomiędzy skonfliktowanymi terytoriami, występowały powszechnie niewielkie kamienne posterunki. Zniknęły one po podporządkowaniu tych obszarów przez władze z Knossos.

Kres kultury minojskiej

Upadek cywilizacji minojskiej następował stopniowo. Jego początków można upatrywać ok. 1450 roku p.n.e. w konflikcie zbrojnym z Mykeńczykami, czyli Grekami z kontynentu. Świadczą o tym ślady ogromnych zniszczeń, przede wszystkim kreteńskich pałaców i mniejszych ośrodków administracyjnych. Istniały też przypadki, gdzie znaleziono również szkielety i ukryte „skarby”.

Prof. Nowicki stwierdza: – Od tego momentu Mykeńczycy przejmowali władzę na Krecie. Przypuszcza się, że schyłek cywilizacji minojsko-mykeńskiej wiązał się z rozpadem państw mykeńskich na lądzie greckim i nastąpił ok. 1200 roku p.n.e.
Prof. Nowicki opowiada: – Cywilizację minojską wyróżniała sztuka i architektura na poziomie dorównującym bliskowschodnim cywilizacjom Mezopotamii i Egiptu, ale w mniejszej skali. Można ją określić cywilizacją wschodu z wieloma indywidualnymi cechami.

Badacz akcentuje, że Minojczycy nie przywiązywali aż tak wielkiej wagi do konieczności uhonorowania zmarłych władców, jak np. Egipcjanie. Co więcej, na dotychczas odnalezionych malowidłach nie pojawiały się wizerunki władców.

– Dystans dzielący minojskich władców od ich poddanych był zdecydowanie mniejszy niż w innych częściach Bliskiego Wschodu. Być może należy o nich myśleć raczej jak o władcach opiekunach i kapłanach, a nie wojownikach? – rozważa archeolog.

A.I., na podstawie: Szymon Zdziebłowski, www.naukawpolsce.pap.pl.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję