Aktywności w plenerze mogą pomóc ochronić oczy dzieci przed krótkowzrocznością

Zdaniem specjalistów przebywanie dzieci na świeżym powietrzu może pomóc ochronić je przed krótkowzrocznością (Victoria_Borodinova / <a href="https://pixabay.com/pl/park-jesie%C5%84-jesiennej-park-ch%C5%82opiec-2967731/">Pixabay</a>)

Zdaniem specjalistów przebywanie dzieci na świeżym powietrzu może pomóc ochronić je przed krótkowzrocznością (Victoria_Borodinova / Pixabay)

Naukowcy z King’s College w Londynie przekonują, że zabawa na świeżym powietrzu jest nie tylko przyjemnością, lecz także może mieć bardzo istotne znaczenie dla wzroku dziecka. W ich opinii do tej pory nie docenialiśmy roli, jaką odgrywa środowisko. Okazuje się, że przebywanie na zewnątrz zmniejsza ryzyko krótkowzroczności, która na całym świecie staje się coraz poważniejszym problemem. Według prognoz do 2050 roku wada ta dotknie 4,8 mld osób, co oznacza wzrost w porównaniu z 2010 rokiem aż o ok. 2,8 mld ludzi.

Nie tylko geny wpływają na krótkowzroczność

Dotychczas za występowanie krótkowzroczności (miopii) obwiniano głównie geny, chociaż genetyka nie może wyjaśnić, dlaczego wada ta jest coraz powszechniejsza. Przykładem mogą być Chiny, gdzie krótkowzroczność uznano za epidemię, ponieważ cierpi na nią ponad 90 proc. młodych ludzi.

Powiększa się grono ekspertów, którzy uważają, że czas spędzany na świeżym powietrzu może uchronić dzieci przed rozwojem miopii.

Jakie korzyści przynosi zatem przebywanie na zewnątrz?

Po pierwsze, zmusza nasze oczy do patrzenia w dal, co ze względu na wszechobecność nowych technologii jest niezwykle ważne. Pracując przy komputerze, korzystając ze smartfonów i innych współczesnych wynalazków, skupiamy wzrok wyłącznie na przedmiotach bliskich, podczas gdy normalnie powinniśmy koncentrować wzrok raz na obiektach bliskich, a raz na dalekich. Brak takich zmian prowadzi w konsekwencji do osłabienia zdolności akomodacyjnych oka oraz jego mięśni. Co więcej, wpatrywanie się w ekran obniża częstość mrugania i w konsekwencji powoduje niewystarczające nawilżenie spojówki i rogówki.

Przebywanie na zewnątrz zmusza nasze oczy także do patrzenia w dal, nie tylko na to, co blisko, a takie zmiany wpływają korzystnie na ich zdolności akomodacyjne (Antigone_gone / <a href="https://pixabay.com/pl/pole-mniszek-lekarski-s%C5%82oneczny-2831933/">Pixabay</a>)

Przebywanie na zewnątrz zmusza nasze oczy także do patrzenia w dal, nie tylko na to, co blisko, a takie zmiany wpływają korzystnie na ich zdolności akomodacyjne (Antigone_gone / Pixabay)

Po drugie, ekspozycja na światło słoneczne według niektórych ekspertów spowalnia osiowy wzrost oka, czyli w pewien sposób opóźnia powstanie tzw. krótkowzroczności osiowej. Charakteryzuje się ona występowaniem zbyt długiej osi gałki ocznej przy prawidłowej mocy układu optycznego oka.
Naukowcy z King’s College na podstawie wyników europejskiego badania przypuszczają, że przed krótkowzrocznością najprawdopodobniej chronią nas promienie ultrafioletowe B (UVB), a brak kontaktu ze światłem słonecznym osłabia nasze oczy. Styczność z promieniami UVB ma znaczenie zwłaszcza w wieku od 14 do 29 lat i stanowi najlepszą ochronę przed miopią w dorosłym życiu.

Londyńscy specjaliści zwracają także uwagę, że dzieci, które spędzają czas, grając w gry komputerowe zamiast bawić się na podwórku, szkodzą rozwojowi swoich oczu.

Jednak część tych badań naukowcy poświęcili dzieciom urodzonym w latach 90., a wówczas nie korzystano jeszcze z urządzeń elektronicznych typu smartfony i tablety. Obecnie, kiedy nawet przebywając na łonie natury, nie zawsze odrywamy wzrok od ekranu telefonu, a coraz więcej kilkulatków jest w stanie doskonale obsłużyć urządzenia z nowoczesną technologią, problem może okazać się znacznie większy.

Autorzy badań sugerują, że dziecko, którego rodzice są obarczeni krótkowzrocznością, w dodatku niespędzające odpowiednio dużo czasu na świeżym powietrzu, staje się o ok. 60 proc. bardziej narażone na miopię. Z tej przyczyny specjaliści zaczynają zauważać, że przebywanie na zewnątrz może być ważniejsze niż uwarunkowania genetyczne.

W opinii Katie Williams z King’s College w Londynie spędzanie większości czasu w zamkniętych pomieszczeniach wpływa niekorzystnie na wzrok i zwiększa ryzyko wystąpienia krótkowzroczności u dziecka. Konieczne jest dlatego znalezienie równowagi pomiędzy tym, ile czasu dzieci spędzają w budynkach, a ile przebywają na zewnątrz, szczególnie w okresie wczesnoszkolnym.

Naukowcy przeprowadzili badanie z udziałem 1991 bliźniąt z Wielkiej Brytanii, urodzonych w latach 1994-1996. Posługując się kwestionariuszem i zebranymi wynikami badań wzroku, eksperci analizowali rozwój, zachowanie i edukację do 16. roku życia każdego uczestnika badania.

Korzystne dla wzroku dzieci okazuje się znalezienie równowagi pomiędzy tym, ile czasu spędzają w budynkach, a ile przebywają na zewnątrz, szczególnie w okresie wczesnoszkolnym (Andi_Graf / <a href="https://pixabay.com/pl/ch%C5%82opiec-telefon-kom%C3%B3rkowy-3360415/">Pixabay</a>)

Korzystne dla wzroku dzieci okazuje się znalezienie równowagi pomiędzy tym, ile czasu spędzają w budynkach, a ile przebywają na zewnątrz, szczególnie w okresie wczesnoszkolnym (Andi_Graf / Pixabay)

Zaskakujące wyniki

Badania wskazały na cztery czynniki środowiskowe, które mogą wpływać na wystąpienie krótkowzroczności. Niekiedy były to wnioski zaskakujące. Okazało się m.in., że u dzieci urodzonych po stosowaniu leczenia niepłodności prawdopodobieństwo rozwoju miopii w wieku nastoletnim było o 25 do 30 proc. mniejsze.

Ponadto zauważono, że pora roku, w której dziecko się urodziło, również może wpływać na ryzyko wystąpienia tej wady wzroku. Urodzeni w lecie mogą być dwa razy bardziej narażeni na krótkowzroczność niż ich rówieśnicy, co naukowcy tłumaczą wcześniejszym rozpoczęciem edukacji szkolnej.

Okazało się też, że wyższe wykształcenie matki zwiększało o 33 proc. możliwość wystąpienia krótkowzroczności u nastolatka. Badacze przypuszczają, że może to świadczyć o związku inteligencji i miopii, lecz nie wykluczyli znaczenia czynników społecznych, np. stopnia zamożności.

Również zwyczaj nadmiernego przesiadywania przed ekranami urządzeń elektronicznych, a co za tym często idzie – brak zrównoważonej diety oraz aktywności na świeżym powietrzu, może prowadzić do zaburzeń wzroku.

Naukowcy zaznaczają jednak, że te cztery czynniki środowiskowe co prawda współgrają z krótkowzrocznością, lecz niekoniecznie ją powodują.

Źródła: bjo.bmj.com, „The Guardian”, Parenting.pl, „Science Alert”, doz.pl.

Tagi:

Wykorzystujemy pliki cookies, by dowiedzieć się, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszej strony internetowej i móc usprawnić korzystanie z niej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest jednoznaczne z zaakceptowaniem polityki cookies, aktualnej polityki prywatności i aktualnych warunków użytkowania. Więcej informacji Akceptuję