65. rocznica śmierci gen. Augusta Emila Fieldorfa ps. „Nil”. Historyk IPN: zasługi gen. Fieldorfa dla niepodległości są ogromne

Generał August Emil Fieldorf „Nil” (unknown-anonymous – Centralne Archiwum Wojskowe / domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26864443)

Generał August Emil Fieldorf „Nil” (unknown-anonymous – Centralne Archiwum Wojskowe / domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26864443)

Historyk IPN Paweł Sztama w rozmowie z PAP przypomniał postać gen. Augusta Emila Fieldorfa, podkreślił, że jego „zasługi dla niepodległości są ogromne”. Generał Fieldorf, ps. „Nil”, został zamordowany 65 lat temu, 24 lutego 1953 roku.

Paweł Sztama – autor książki „Generał August Emil Fieldorf. Biografia wojskowa” – twierdzi, że  gen. Fieldorf był „jedną z najważniejszych postaci polskiego podziemia” w okresie II wojny światowej oraz okupacji.

– Był szefem kierownictwa dywersji, słynnego Kedywu Armii Krajowej, był ostatnim zastępcą komendanta głównego AK gen. Okulickiego, był najważniejszym więźniem, być może najważniejszym więźniem w 53 roku, który miał korzenie AK-owskie – powiedział historyk IPN.

Służba wojskowa i czas wojny

Przypomniał także, że gen. Fieldorf w 1912 roku wstąpił do Związku Strzeleckiego, przeszedł cały szlak bojowy Legionów Polskich, 1. Pułku Piechoty, a później 5. Pułku Piechoty, którymi dowodził marszałek Józef Piłsudski. Fieldorf brał udział w wojnie polsko-ukraińskiej i w wojnie polsko-bolszewickiej. Za osiągnięcia i czyny bojowe podczas tych wojen został odznaczony najwyższymi odznaczeniami wojskowymi: Złotym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. W sierpniu 1942 roku Fieldorf został mianowany dowódcą Kedywu – Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej AK, którym dowodził do marca 1944 roku, używając pseudonimu „Nil”.

Zdaniem Pawła Sztamy zasługi i umiejętności organizacyjne gen. Fieldorfa, umiejętności współpracy z młodzieżą, okazały się bardzo istotne na początku 1944 roku. – W marcu 1944 roku Fieldorf został odwołany z Kedywu i miał zająć się organizowaniem specjalnej następczyni Armii Krajowej, organizacji „Niepodległość”. Ta organizacja miała rozpocząć działalność w momencie, gdy teren Polski, opuszczony przez Niemcy, zajmą Sowieci.

– Już na początku 1944 roku były takie przypuszczenia. Wielu wysokich oficerów AK, a także polityków państwa podziemnego, zdawało sobie sprawę, że kiedy Niemcy odejdą z terenu Polski, Polsce grozi kolejna okupacja, okupacja sowiecka – mówił historyk. Zaznaczył, że to przedsięwzięcie zostało przerwane z powodu wybuchu Powstania Warszawskiego.

Aresztowanie i represje

7 marca 1945 roku gen. Fieldorf został przypadkowo aresztowany przez NKWD w Milanówku pod okupacyjnym nazwiskiem Walenty Gdanicki. Nierozpoznany przez Sowietów trafił na Ural do obozu pracy. W październiku 1947 roku wrócił do kraju i posługując się fałszywą tożsamością, zamieszkał w Białej Podlaskiej. Później przeniósł się do Warszawy i Krakowa, by ostatecznie pozostać w Łodzi.

– Na początku 1948 roku generał się ujawnia i przez jakiś okres żyje nieniepokojony przez organa bezpieczeństwa Polski Ludowej. Jednak jeszcze w grudniu 1948 roku Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego, czyli bezpieka wojskowa, wpada na trop generała, zaczynają się poszukiwania, próby odnalezienia go – mówił Sztama.

Kontynuował: – […] dopiero w 1949 roku bezpieka cywilna, czyli Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, przyjmuje od Głównego Zarządu Informacji sprawę generała, bardzo szybko odnajduje generała, zaczynają otaczać generała agenci, próbują go namówić na różnego rodzaju współpracę, przejście do lasów itd.

Paweł Sztama podkreślił: „generał na nic się nie godzi”. Jak dalej opowiadał, generał: – […] zresztą uważa powojenną partyzantkę za bardzo słabą, [gdyż] jest rozproszona, że nie jest tak zorganizowana jak Armia Krajowa, że nie ma po prostu szans w starciu z tym sowieckim kolosem, który wówczas już wspierał organa bezpieczeństwa Polski Ludowej.

August Fieldorf „Nil” został aresztowany w 1950 roku i – jak opowiadał historyk: – […] zostaje przewieziony z Łodzi do Warszawy na ul. Koszykową. Tam rozpoczynają się pierwsze przesłuchania, później zostaje przeniesiony na ul. Rakowiecką do słynnego więzienia, gdzie obecnie tworzy się Muzeum Żołnierzy Wyklętych […], i tam rozpoczyna się śledztwo w stosunku do generała.

Wyrok

Śledztwo zakończyło się w 1951 roku. – W kwietniu 1952 roku Fieldorf zostaje osądzony podczas rozprawy w Sądzie Wojewódzkim dla miasta stołecznego Warszawy, tzw. sekcji tajnej, tam wyrok śmierci wydaje pani sędzia Maria Górowska – powiedział historyk. I zaznaczył: – […] generał nie chce pisać podania o łaskę, itd., prosi tylko o rewizję wyroku. Pod koniec 1952 roku w Sądzie Najwyższym zapada ostateczna decyzja, że ten wyrok na generale Fieldorfie, wyrok kary śmierci, zostanie podtrzymany.

Paweł Sztama powiedział również, że zgodnie z dokumentami zgromadzonymi w archiwum IPN, żona gen. Fieldorfa „pisze błagalny list do Bolesława Bieruta” w sprawie męża. Jednak, jak przypomniał: – […] na nic się to nie zdaje, generał zostaje zamordowany 24 lutego 1953 roku przez powieszenie, kilka minut po godz. 15 w więzieniu rakowieckim w Warszawie.

Dopytywany o to, dlaczego komunistom tak zależało na tym, żeby wymazać pamięć po gen. Fieldorfie, Paweł Sztama odpowiedział: – W filmie Ryszarda Bugajskiego „Generał Nil” jest taka scena, jak pułkownik Józef Różański, szef departamentu śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, ja go nazywam pierwszym katem bezpieki, przesłuchiwał młodego akowca, bliskiego współpracownika Fieldorfa. I ten więzień miał powiedzieć Różańskiemu, że Fieldorf to jest prawdziwy bohater, na co Różański powiedział, że im większy bohater, tym mniej go Ludowa Polska potrzebuje. I to chyba była jedna z głównych przyczyn.

M.J., źródło: PAP.

Tagi:

Drogi Czytelniku,

od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), w skrócie nazywane RODO.

W myśl tych przepisów, abyśmy mogli nadal dostarczać Ci treści naszego serwisu oraz pracować nad jego rozwojem, np. mierzyć jego zasięg, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz.

Na dole niniejszej informacji znajduje się przycisk, którym możesz potwierdzić swoją zgodę. Twoje dane będą wykorzystywane w celach marketingowych oraz analitycznych. Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.

Administratorzy danych i podmioty, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych

Administratorem danych jest Fundacja „Nowa Epoka”, więcej infomacji znajdziesz na naszej stronie O prywatności.
Informacje o podmiotach, którym będziemy powierzać przetwarzanie Twoich danych także znajdziesz na stronie O prywatności.

W jakim celu będziemy przetwarzać dane:

  • analitycznym
  • by lepiej dopasować treści redakcyjne do Twoich zainteresowań
  • by zapobiec (np. poprzez wykrywanie botów) ewentualnym nadużyciom w usługach i zapewnić bezpieczeństwo korzystania z serwisu.

Zgodnie z nowymi przepisami masz prawo w dowolnym momencie wycofać swoją zgodę, żądać usunięcia Twoich danych. Jak to zrobić, opisujemy na stronie O prywatności.

Podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych

Każde przetworzenie Twoich danych osobowych musi mieć oparcie w odpowiednich przepisach. I tak, podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z serwisu jest tzw. uzasadniony interes administratora, opisany w art. 6 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE), tzw. RODO. W pozostałych przypadkach przetwarzanie Twoich danych będzie się odbywać na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Jeśli więc zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych przez pliki cookies, które podczas przeglądania naszych stron zapisują się na urządzeniu, z którego korzystasz, kliknij w poniższy przycisk.